Arsenal nie zamierza zatrzymywać się po sezonie, w którym odzyskał mistrzostwo Anglii i był o krok od triumfu w Lidze Mistrzów. „Kanonierzy” chcą na stałe wejść do ścisłej europejskiej czołówki, a pomóc ma w tym kolejne bardzo ambitne okno transferowe. Według Davida Ornsteina klub jest w znakomitej sytuacji finansowej i może wydać jeszcze więcej niż poprzedniego lata.
Arsenal planuje wielkie transfery
Miniony sezon był dla Arsenalu przełomowy. Londyńczycy po 22 latach odzyskali tytuł mistrza Anglii, a w finale Ligi Mistrzów przegrali z Paris Saint-Germain dopiero po rzutach karnych. To wynik, który potwierdził, że drużyna Mikela Artety jest już bardzo blisko największych trofeów.
Władze klubu chcą jednak pójść krok dalej. Celem nie jest jednorazowy sukces, lecz stworzenie zespołu zdolnego regularnie wygrywać w Anglii i Europie. Dlatego Arsenal szykuje kolejne duże inwestycje w kadrę.
Klub ma pieniądze na zakupy
Według Ornsteina Arsenal znajduje się w bardzo dobrej sytuacji finansowej. Dziennikarz podkreślił, że „Kanonierzy” mogą bez problemu przekroczyć ubiegłoroczny budżet transferowy. To zapowiada bardzo intensywne lato na Emirates Stadium.
Skala wydatków może być ogromna, bo poprzedniego lata Arsenal przeznaczył na nowych piłkarzy blisko 300 milionów euro. Do drużyny trafili wtedy między innymi Martin Zubimendi, Eberechi Eze, Viktor Gyökeres, Noni Madueke oraz Cristhian Mosquera.
Pięć pozycji do wzmocnienia
Obecne plany transferowe mają być równie szerokie. Arsenal chce pozyskać nawet pięciu nowych zawodników, wzmacniając różne sektory boiska. Na liście potrzeb znajduje się drugi napastnik, lewoskrzydłowy, defensywny pomocnik, środkowy pomocnik typu „box-to-box” oraz prawy obrońca.
Taki zakres działań pokazuje, że klub nie szuka jedynie kosmetycznych korekt. Arteta ma dostać głębszą i bardziej elastyczną kadrę, która poradzi sobie z rywalizacją na kilku frontach. Po sezonie zakończonym finałem Ligi Mistrzów wymagania będą jeszcze większe.
Arsenal chce mieć alternatywy w ataku
Sprowadzenie drugiego napastnika ma zwiększyć konkurencję i dać sztabowi więcej możliwości. Nawet po transferze Gyökeresa londyńczycy chcą mieć dodatkową opcję na środku ataku. W długim sezonie, przy grze w Premier League, Lidze Mistrzów i krajowych pucharach, głębia składu może decydować o trofeach.
Lewoskrzydłowy to z kolei ruch mający poprawić różnorodność ofensywy. Arsenal potrzebuje zawodników, którzy potrafią nie tylko utrzymać wysoką intensywność, ale też zmieniać rytm meczu i dawać przewagę w pojedynkach jeden na jednego.
Środek pola i prawa obrona także na liście
Defensywny pomocnik oraz gracz „box-to-box” mają wzmocnić centrum boiska. Arsenal chce mieć więcej kontroli, fizyczności i energii w środku pola. To szczególnie ważne w meczach z rywalami z europejskiej czołówki, gdzie detale i jakość zmienników często przesądzają o wyniku.
Prawy obrońca ma domknąć plan wzmocnień. Dodatkowa opcja na tej pozycji pozwoli lepiej rotować składem i zabezpieczyć drużynę przed problemami zdrowotnymi lub spadkami formy. Arteta wyraźnie chce zbudować kadrę, w której niemal każda pozycja będzie obsadzona na bardzo wysokim poziomie.
Mistrz Anglii chce więcej
Arsenal wrócił na szczyt Premier League, ale finałowa porażka z PSG pokazała, że do pełni szczęścia wciąż brakuje jednego kroku. Klub nie traktuje tego sezonu jako końca projektu, lecz jako punkt wyjścia do dalszej ekspansji.
Jeśli plany transferowe zostaną zrealizowane, „Kanonierzy” mogą wejść w kolejny sezon jeszcze mocniejsi. W Londynie chcą drużyny, która nie tylko walczy o trofea, ale je regularnie zdobywa. Nadchodzące okno pokaże, jak daleko Arsenal jest gotów pójść, by na stałe zamieszkać w europejskiej elicie.