Podczas wtorkowego spotkania egipska drużyna narodowa musiała pożegnać się z marzeniami o dalszym udziale w tegorocznych mistrzostwach świata, odpadając w fazie 1/8 finału. Ich rywalem była Argentyna, obecni obrońcy tytułu mistrzów świata. Choć Egipcjanie prowadzili przez większość spotkania, to w dramatycznych ostatnich minutach przegrali 2:3. Do 78. minuty prowadzili 2:0, jednak mistrzowie świata zdołali odwrócić losy meczu.
W egipskim obozie nie brakowało złości po końcowym gwizdku. Mostafa Zico, jeden z napastników drużyny, wyraził frustrację, sugerując, że mistrzostwa są ustawiane. Również selekcjoner Hossam Hassan podzielił to zdanie, a Mohamed Salah nie krył swojego niezadowolenia z pracy sędziego Francoisa Leteixiera.
Prezydent Egiptu chwali reprezentację
Niespodziewanie, prezydent Egiptu, Abd al-Fattah as-Sisi, wziął na siebie ciężar publicznego komentarza, ale jego reakcja różniła się od ogólnego tonu frustracji. Zamiast dołączyć do chóru krytyków, polityk postanowił wyrazić uznanie dla zawodników. Podkreślił osiągnięcia i zaangażowanie zespołu na mundialu.
W mediach społecznościowych prezydent Egiptu opublikował post, w którym wyraził wdzięczność dla całej drużyny za ich wysiłki i osiągnięcia. Nazwał je bezprecedensowym sukcesem w historii egipskiego futbolu. Polityk dodał także, że przyszłość drużyny narodowej może być jeszcze lepsza, o ile taka będzie boża wola.
Co dalej dla Argentyny?
Dzięki zwycięstwu nad Egiptem, Argentyna awansowała do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się z drużyną Szwajcarii. Ta wygrana była dowodem na ich ogromną determinację i umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach na boisku. Mimo wczesnych problemów w meczu, mistrzowie świata pokazali, że potrafią wyjść z opresji i odwrócić losy spotkania na swoją korzyść. Egipt natomiast, mimo przegranej, otrzymał ważne słowa wsparcia od swojego przywódcy, co z pewnością będzie miało dla nich znaczenie w dalszym rozwoju jako drużyny narodowej.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY