Niepokojące informacje napłynęły w sprawie Bartosza Szachty. Według relacji Tomasza „Szalonego Reportera” Matysiaka w nocy z poniedziałku na wtorek doszło do ataku na dom zawodnika znanego z Fame MMA. Freakfighter miał znajdować się w środku, gdy nieznany sprawca wybił okno i podłożył ogień.
Atak na dom Bartosza Szachty
Bartosz Szachta znalazł się w centrum bardzo niepokojącej sprawy. Jak przekazał Tomasz Matysiak, w nocy z poniedziałku na wtorek ktoś miał zaatakować dom zawodnika.
Według tej relacji sprawca wybił duże okno, a następnie podpalił budynek. Ogień miał uszkodzić między innymi podbitkę pod dachem oraz drzwi. Co szczególnie poważne, Szachta miał przebywać w środku w momencie zdarzenia.
„To w mojej opinii usiłowanie zabójstwa”
Matysiak podkreślił, że sytuacja wyglądała bardzo groźnie. Zaznaczył, że jeśli ktoś podpala dom, wiedząc lub mogąc zakładać, że w środku znajduje się człowiek, to sprawa może mieć wyjątkowo poważny charakter.
Według jego słów Szachta miał wprowadzić się do tego domu niedawno, około dwóch tygodni wcześniej. Mało kto miał wiedzieć, gdzie mieszka zawodnik.
Ostatnia walka i freakowa emerytura
Szachta ostatni pojedynek stoczył 21 marca podczas gali Fame MMA 30. Jego rywalem był Denis Załęcki. Walka zakończyła się bardzo szybko, bo Załęcki zwyciężył po 97 sekundach.
Niedługo po tym występie Szachta ogłosił przejście na freakową emeryturę. Teraz jego nazwisko ponownie pojawiło się w mediach, ale tym razem z powodu wydarzeń niemających nic wspólnego ze sportową rywalizacją.
Sprawa budzi duże emocje
Na razie nie są znane szczegóły dotyczące sprawcy ani motywów ataku. Z relacji wynika jednak, że zdarzenie mogło mieć bardzo poważne konsekwencje.
Najważniejsze jest to, że zawodnik przeżył dramatyczne chwile. Dalszy rozwój sprawy będzie zależał od ustaleń odpowiednich służb i decyzji samego Szachty, który na ten moment nie chce publicznie komentować sytuacji.