AKTUALNOśCI

Pogoń Szczecin blisko zwolnienia trenera!

W Pogoni Szczecin może dojść do szybkiej i ważnej zmiany. Sobotnia porażka z Lechem Poznań nie była jedynie kolejnym nieudanym wynikiem, lecz prawdopodobnie momentem granicznym dla Thomasa Thomasberga. Wszystko wskazuje na to, że Duńczyk jest bardzo blisko rozstania z klubem, a brak jego obecności po meczu tylko wzmocnił spekulacje o końcu tej współpracy.

Thomas Thomasberg trafiał do Pogoni Szczecin z opinią szkoleniowca, który potrafi osiągać dobre wyniki i budować konkurencyjne zespoły. Wcześniej zbierał dobre recenzje za pracę w duńskim futbolu, dlatego jego przyjście do Ekstraklasy miało być dla klubu z Pomorza Zachodniego początkiem nowego etapu.

W Szczecinie liczono, że doświadczenie zdobyte przez niego w ojczyźnie przełoży się na realny progres drużyny. Oczekiwania były wyraźne: Pogoń miała zrobić krok naprzód i włączyć się do walki o najważniejsze cele. Z czasem zaczęło się jednak okazywać, że założenia rozmijają się z rzeczywistością.

Thomas Thomasberg nie spełnił oczekiwań Pogoni Szczecin

Zespół prowadzony przez Duńczyka nie osiągał rezultatów, których spodziewano się po zmianie na ławce trenerskiej. Kolejne mecze nie przynosiły przełomu, a wokół drużyny zaczęły narastać napięcie i rozczarowanie. Coraz wyraźniej było słychać głosy, że projekt nie rozwija się w kierunku, na jaki liczono przy jego starcie.

Niezadowolenie rosło nie tylko wśród obserwatorów, ale również wśród kibiców, którzy coraz częściej dawali do zrozumienia, że cierpliwość się kończy. W ślad za tym pojawiały się medialne informacje sugerujące, że posada szkoleniowca jest zagrożona i w pewnym momencie klub może zdecydować się na radykalny ruch.

Porażka z Lechem Poznań mogła przesądzić o wszystkim

Mimo słabszych wyników władze Pogoni długo wykazywały się dużą wyrozumiałością. Klub nie działał nerwowo i sprawiał wrażenie, że nadal chce dać trenerowi czas. W Szczecinie wciąż liczono, że Thomasberg zdoła odwrócić niekorzystny trend i nada drużynie właściwy kierunek.

Po sobotnim meczu z Lechem Poznań wiele wskazuje jednak na to, że ten margines zaufania właśnie się wyczerpał. Pogoń przegrała 1:2, a wydarzenia po końcowym gwizdku okazały się co najmniej równie znaczące jak sam wynik. Thomasberg nie pojawił się na konferencji prasowej, co od razu uruchomiło falę domysłów.

Powód jego nieobecności miał być bardzo wymowny. Zamiast spotkania z mediami trener uczestniczył w rozmowach z zarządem klubu. W praktyce taki ruch często oznacza, że ważą się losy szkoleniowca i zapadają decyzje dotyczące jego przyszłości.

W Szczecinie czekają na oficjalny komunikat

Choć na razie nie pojawiło się formalne potwierdzenie, wszystko wskazuje na to, że sobotni mecz mógł być ostatnim występem Thomasa Thomasberga w roli trenera Pogoni Szczecin. Sam fakt odwołania konferencji prasowej i skierowania szkoleniowca na rozmowy z władzami klubu trudno traktować jako zwykły zbieg okoliczności.

Teraz najważniejsze pozostaje to, jaki będzie finał spotkania z zarządem i kiedy klub zdecyduje się zabrać głos. Wiele wskazuje na to, że oficjalny komunikat może pojawić się bardzo szybko. Jeśli potwierdzi on rozstanie, będzie to koniec krótkiego i rozczarowującego etapu, który w Szczecinie miał wyglądać zupełnie inaczej.

Pogoń Szczecin może stanąć przed kolejnym zwrotem

Dla klubu byłaby to kolejna ważna decyzja w momencie, gdy sytuacja sportowa wymaga szybkiej reakcji. Zmiana trenera zawsze oznacza próbę nowego otwarcia, ale jednocześnie jest przyznaniem, że dotychczasowy plan nie zadziałał. W przypadku Pogoni właśnie taki wniosek coraz mocniej unosi się nad całą sprawą.

Jeżeli Thomasberg rzeczywiście pożegna się z posadą, w Szczecinie trzeba będzie błyskawicznie odpowiedzieć sobie na pytanie, kto przejmie zespół i jak ustabilizować drużynę po kolejnym trudnym momencie. Na dziś najwięcej wskazuje jednak na jedno: sobotni wieczór mógł być dla Duńczyka ostatnim w roli opiekuna „Portowców”.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY