Sam Greenwood wciąż może opuścić Pogoń Szczecin, ale pierwszy konkretny ruch z Anglii nie przekonał władz klubu. Blackburn Rovers złożyło ofertę za ofensywnego zawodnika, lecz „Portowcy” ją odrzucili. To nie musi kończyć sprawy, bo 24-latek nadal wzbudza zainteresowanie na zapleczu Premier League.
Pogoń Szczecin odrzuciła ofertę za Greenwooda
Blackburn Rovers podjęło próbę sprowadzenia Sama Greenwooda, ale Pogoń Szczecin nie zaakceptowała przedstawionych warunków. Angielski klub chciał wykorzystać sytuację zawodnika, który nie spełnił oczekiwań po transferze do Ekstraklasy.
Według najnowszych informacji propozycja z Championship była niższa, niż wcześniej sugerowano. Blackburn miało oferować 650 tysięcy funtów podstawy oraz dodatki mogące wynieść 350 tysięcy funtów. Taka konstrukcja nie wystarczyła Pogoni.
Transfer z Leeds United nie wypalił
Greenwood trafił do Szczecina poprzedniego lata z Leeds United. Pogoń zapłaciła za niego około dwóch milionów euro, licząc, że sprowadza zawodnika gotowego do nadania ofensywie większej jakości.
Rzeczywistość okazała się trudniejsza. Anglik miał problemy z regularnością i przez większą część pobytu w klubie nie dawał tyle, ile zakładano. Sezon zakończył z dorobkiem trzech bramek i dwóch asyst w 22 występach.
Blackburn może nie być jedyną opcją
Odrzucenie oferty nie oznacza, że Greenwood zostanie w Pogoni. Zainteresowanie zawodnikiem mają przejawiać także inne kluby z Championship, więc temat jego powrotu do Anglii może szybko wrócić.
Dla „Portowców” najważniejsze będzie odzyskanie możliwie dużej części pieniędzy zainwestowanych w transfer. Klub nie musi spieszyć się z decyzją, zwłaszcza jeśli na rynku pojawi się więcej chętnych.
Pogoń czeka na lepsze warunki
Sytuacja Greenwooda pozostaje otwarta. Pogoń jest gotowa rozmawiać o sprzedaży, ale nie zamierza oddawać zawodnika za kwotę wyraźnie poniżej oczekiwań.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy Blackburn Rovers poprawi ofertę albo czy do gry wejdzie inny klub. Dla Anglika transfer może być szansą na powrót do środowiska, które zna najlepiej, a dla Pogoni sposobem na uporządkowanie kadry i budżetu.