Kamil Grosicki zdobył dwie bramki w wygranym 4:3 meczu Pogoni Szczecin z Radomiakiem Radom. Kapitan Portowców przyznał, że długo czekał na taki moment.
Pogoń Szczecin wygrała, a Kamil Grosicki przeżył wyjątkowe chwile
Sobotnie spotkanie Pogoni Szczecin z Radomiakiem Radom przyniosło kibicom mnóstwo emocji, a jednym z głównych bohaterów został Kamil Grosicki. Kapitan Portowców rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, ale pojawił się na murawie na początku drugiej połowy i błyskawicznie odmienił losy rywalizacji. W 49. i 56. minucie dwukrotnie pokonał bramkarza gości, a jego trafienia miały ogromne znaczenie dla końcowego wyniku. Pogoń wygrała 4:3, odnosząc piąte zwycięstwo z rzędu i umacniając swoją pozycję w ligowej czołówce. Dla doświadczonego skrzydłowego był to szczególny wieczór również z osobistych powodów. W ostatnich tygodniach dostawał znacznie mniej okazji do gry niż wcześniej, dlatego dublet miał dla niego wyjątkową wartość.
Po spotkaniu Grosicki opowiedział o swoich odczuciach w programie „Liga+ Extra” na antenie CANAL+ SPORT. Przyznał, że długo czekał na taki występ i nie ukrywał wzruszenia po zdobyciu bramek. Podkreślił również, że ostatnio nie prezentował formy, do której przyzwyczaił siebie i kibiców. Tym bardziej cieszyło go, że mógł pomóc drużynie w zdobyciu trzech punktów. Radość fanów była dla niego szczególnie ważna. Zawodnik zauważył, że kibice czekali na jego trafienie i możliwość ponownego wykrzyczenia nazwiska kapitana. Jak sam przyznał, widok ich reakcji wywołał u niego dreszcze. To pokazuje, jak wiele znaczył dla niego powrót do strzelania goli w tak ważnym spotkaniu.
Kamil Grosicki skomentował awanturę w meczu z Radomiakiem
Choć Pogoń Szczecin ostatecznie cieszyła się ze zwycięstwa, mecz z Radomiakiem Radom nie należał do łatwych. Goście dwukrotnie obejmowali prowadzenie, a gospodarze musieli odpowiadać na kolejne ciosy. Spotkanie obfitowało w bramki i zwroty akcji, a końcówka przyniosła również poważne zamieszanie między zawodnikami. W trakcie doliczonego czasu gry doszło do awantury, po której Ibrahima Camara zobaczył czerwoną kartkę. Wydarzenia na murawie sprawiły, że rywalizacja trwała znacznie dłużej niż standardowe 90 minut. Grosicki, mimo radości ze zwycięstwa i własnego dubletu, nie ukrywał niezadowolenia z tego, co wydarzyło się pod koniec spotkania. Kapitan Pogoni otwarcie skrytykował sceny przemocy i przepychanek, które przyćmiły sportową część widowiska.
Doświadczony piłkarz podkreślił, że w meczu działo się bardzo dużo, ale nie wszystkie wydarzenia powinny mieć miejsce na boisku. Zwrócił uwagę na liczbę bramek, czerwoną kartkę i awanturę, która wybuchła w końcówce. Zaznaczył, że nie chciałby oglądać podobnych scen podczas piłkarskich spotkań. Mimo tych zastrzeżeń wynik był dla Portowców niezwykle korzystny. Pogoń awansowała na trzecie miejsce w Ekstraklasie i przedłużyła serię zwycięstw do pięciu meczów. Dublet Grosickiego może być ważnym impulsem dla zespołu, a dla samego zawodnika szansą na odbudowanie pewności siebie po okresie ograniczonej liczby występów. Szczecinianie mają powody do zadowolenia, choć końcówka spotkania przypomniała, że sportowe emocje nie powinny przeradzać się w agresję.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY