Lech Poznań może zarobić znaczącą kwotę na kolejnym młodym zawodniku. Kornel Lisman jest blisko przeprowadzki do Włoch, gdzie czeka na niego Venezia. Transfer nie został jeszcze domknięty formalnie, ale najważniejsze ustalenia między klubami i piłkarzem są już gotowe.
Kornel Lisman blisko transferu do Venezii
Kornel Lisman najprawdopodobniej opuści Lecha Poznań i przeniesie się do Serie A. Według najnowszych informacji skrzydłowy finalizuje transfer do Venezii, która osiągnęła porozumienie z mistrzem Polski w sprawie warunków transakcji.
Lech ma otrzymać za 20-latka około dwóch milionów euro. To wysoka kwota za zawodnika, który dopiero przebijał się do regularnej gry w pierwszym zespole, ale od dłuższego czasu był postrzegany jako piłkarz z dużym potencjałem.
Młody skrzydłowy Lecha Poznań po trudnym sezonie
Lisman rozpoczął minione rozgrywki jako zmiennik. Mimo ograniczonej roli zdołał wystąpić w 22 meczach, zdobył jedną bramkę i zanotował dwie asysty.
Jego rozwój zatrzymały jednak problemy zdrowotne. Po rundzie jesiennej wykryto u niego uraz łąkotki, który wymagał zabiegu. Przerwa była długa, a zawodnik wrócił do gry dopiero w ostatniej kolejce sezonu.
Ile Lech zarobi na Lismanie?
Dotychczasowy bilans Lismana w pierwszym zespole Lecha to 33 spotkania. Wszystko wskazuje na to, że na poprawienie tego dorobku w najbliższym czasie nie będzie miał okazji.
Włoski klub uzgodnił z Lechem kwotę odstępnego, a skrzydłowy porozumiał się już w sprawie własnego kontraktu. Przed finalizacją transferu pozostały testy medyczne. Jeśli nie pojawią się przeciwwskazania, piłkarz podpisze umowę z Venezią.
Venezia wzmacnia kadrę po awansie
Dla Venezii transfer Lismana ma być częścią szerszego planu budowy zespołu na sezon w Serie A. Klub ze Stadio Pier Luigi Penzo już wcześniej rozpoczął wzmacnianie kadry.
Do drużyny trafił Toma Bašić, a blisko finalizacji mają być także przenosiny Thierry’ego Correii oraz Thórira Jóhanna Helgasona. Lisman może więc dołączyć do projektu, który po awansie potrzebuje świeżości, rywalizacji i zawodników z potencjałem wzrostu.
Dla Lecha sprzedaż skrzydłowego oznacza zysk finansowy, ale też stratę piłkarza, który mógł w kolejnych miesiącach otrzymywać więcej szans. Dla Lismana to natomiast okazja, by już na wczesnym etapie kariery sprawdzić się w jednej z najmocniejszych lig Europy.