Aktualności

Pomocnik bliski odejścia z Legii Warszawa!

Legia Warszawa wygrała z Lechią Gdańsk po golu w końcówce, ale po spotkaniu dużo mówi się nie tylko o wyniku. W kadrze meczowej zabrakło Patryka Kuna, który jeszcze niedawno wrócił do gry po przyjściu Marka Papszuna. Wyjaśnienia trenera i doniesienia dotyczące kontraktu wskazują, że lewy wahadłowy może latem pożegnać się z Łazienkowską.

Patryk Kun nie pojechał na mecz z Lechią

Absencja Kuna była zaskoczeniem, bo wiosną jego sytuacja w Legii wyraźnie się poprawiła. Po objęciu drużyny przez Marka Papszuna 31-latek znów zaczął dostawać szanse i wydawało się, że trener dobrze zna jego atuty jeszcze z czasów wspólnej pracy w Rakowie Częstochowa. Tym większe zdziwienie wywołał fakt, że zawodnik nie znalazł się nawet w kadrze na ważne spotkanie z Lechią.

Papszun po meczu tłumaczył, że Kun zgłosił niedyspozycję i nie wyszedł na trening, dlatego nie pojechał z zespołem do Gdańska. Trener zaznaczył przy tym, że szczegóły najlepiej zna zawodnik, ponieważ jeszcze dwa dni wcześniej normalnie uczestniczył w zajęciach. Taka wypowiedź nie zamknęła tematu, a raczej wzmocniła pytania o przyszłość piłkarza.

Kontrakt wygasa, nowej umowy ma nie być

Sytuacja kontraktowa Kuna jest jasna. Jego umowa z Legią obowiązuje tylko do końca obecnego sezonu i nic nie wskazuje na to, by klub planował jej przedłużenie. Jeśli tak się stanie, wahadłowy odejdzie z Warszawy jako wolny zawodnik po trzech latach spędzonych przy Łazienkowskiej.

To oznaczałoby koniec etapu, który miał różne momenty. Kun rozegrał dla Legii 88 spotkań, zdobył jedną bramkę i zanotował sześć asyst. Nie zawsze był pierwszym wyborem, ale potrafił dawać drużynie energię na lewej stronie, doświadczenie i solidność w systemie z wahadłowymi.

Papszun zna go dobrze, ale to może nie wystarczyć

Wątek Papszuna jest tu szczególnie ciekawy. Szkoleniowiec przez długi czas pracował z Kunem w Rakowie i doskonale wie, czego może od niego oczekiwać. Wiosenny powrót zawodnika do większej roli mógł sugerować, że znajomość z trenerem pomoże mu przedłużyć pobyt w Legii.

Najwyraźniej jednak klub patrzy szerzej na budowę kadry. Legia po trudnym sezonie będzie potrzebowała zmian, a zawodnicy z wygasającymi kontraktami zawsze znajdują się w pierwszej grupie do weryfikacji. Kun może więc zapłacić nie tylko za własną pozycję w zespole, lecz także za planowaną przebudowę drużyny.

Legia wygrała, ale lato zapowiada się gorąco

Zwycięstwo nad Lechią poprawiło nastroje w Warszawie, ale nie przykryło pytań o przyszłość kilku zawodników. Przypadek Kuna pokazuje, że przy Łazienkowskiej zaczyna się czas decyzji personalnych. Klub musi określić, kto pasuje do dalszego projektu Papszuna, a kto powinien szukać nowego miejsca.

Jeżeli doniesienia się potwierdzą, mecz z Lechią mógł być jednym z ostatnich, przy których nazwisko Kuna pojawiało się jeszcze w kontekście pierwszej drużyny Legii. Jego brak w kadrze, wygasający kontrakt i brak sygnałów o nowej umowie tworzą obraz rozstania, które wydaje się coraz bardziej prawdopodobne.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Typy bukmacherskie

Ann Li – Ekaterina Alexandrova Typy, Kursy, Zakłady (19.05.2026)

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!