Widzew Łódź wciąż nie ma pewnego utrzymania w Ekstraklasie, dlatego najważniejsze decyzje kadrowe odkłada na koniec sezonu. Jedną z nich jest przyszłość Bartłomieja Pawłowskiego. Doświadczony pomocnik od lat jest związany z klubem, ale coraz więcej wskazuje na to, że po zakończeniu rozgrywek może odejść z Piłsudskiego.
Widzew Łódź czeka na finał sezonu
Widzew walczy o pozostanie w Ekstraklasie, więc trudno oczekiwać, by klub już teraz zamykał wszystkie sprawy kontraktowe. Najpierw musi zostać rozstrzygnięta kwestia ligowego bytu, a dopiero później przyjdzie czas na ostateczne decyzje dotyczące kadry.
Wśród piłkarzy z umowami ważnymi tylko do 30 czerwca 2026 roku są Leon Madej, Samuel Kozlovský i Bartłomiej Pawłowski. Każdy przypadek wygląda inaczej, ale to właśnie sytuacja Pawłowskiego może wzbudzać najwięcej emocji wśród kibiców.
Bartłomiej Pawłowski bez opcji przedłużenia
Pawłowski nie ma w kontrakcie automatycznej opcji przedłużenia. To oznacza, że ewentualne pozostanie w Widzewie wymagałoby nowego porozumienia między zawodnikiem a klubem. Na razie nie ma sygnałów, że rozmowy zmierzają w takim kierunku.
Pomocnik ma 33 lata i po poważnej kontuzji nie wrócił do formy, którą wcześniej dawał drużynie wiele jakości. Jego rola na boisku jest dziś znacznie mniejsza, choć nadal pozostaje ważną postacią w szatni.
Pawłowski może nie dostać nowej umowy
Według doniesień klub raczej nie zaproponuje Pawłowskiemu kolejnego kontraktu. Powodem ma być ograniczona liczba minut oraz fakt, że zawodnik po urazie nie odzyskał dawnego wpływu na grę zespołu.
To byłaby trudna decyzja, bo Pawłowski przez lata mocno zapisał się w historii Widzewa. Dla „Czerwono-Biało-Czerwonych” rozegrał łącznie 115 spotkań i był jednym z bardziej rozpoznawalnych piłkarzy ostatnich sezonów.
Utrzymanie może wpłynąć na plany klubu
Sytuacja mogłaby się zmienić, gdyby Widzew nie zdołał utrzymać się w Ekstraklasie. Spadek oznaczałby inny budżet, inne potrzeby kadrowe i być może większą wartość doświadczenia Pawłowskiego w trudniejszej rzeczywistości.
To jednak scenariusz, którego w Łodzi nikt nie chce zakładać. Priorytetem pozostaje utrzymanie, a dopiero potem uporządkowanie kadry na następne rozgrywki.
Przy Piłsudskiego szykują się zmiany
Nie tylko Pawłowski czeka na wyjaśnienie przyszłości. W przypadku Samuela Kozlovskiego pojawiło się zainteresowanie ze strony Slovana Bratysława, który może pozyskać go bez kwoty odstępnego. To kolejny sygnał, że po sezonie w Widzewie może dojść do istotnych ruchów kadrowych.
Najbliższe tygodnie będą więc dla łódzkiego klubu kluczowe. Wyniki na boisku zdecydują o miejscu Widzewa w piłkarskiej hierarchii, a potem przyjdzie czas na decyzje, które mogą zakończyć kilka ważnych historii przy Piłsudskiego.