Claude Gonçalves znalazł się na bocznym torze w Legii Warszawa i wszystko wskazuje na to, że jego przygoda przy Łazienkowskiej zmierza do końca. Portugalczyk od dawna nie odgrywa ważnej roli w zespole, a brak miejsca w kadrze na letnie zgrupowanie tylko potwierdził jego trudną sytuację. Teraz na horyzoncie pojawił się nowy kierunek — słoweński NK Maribor.
Claude Gonçalves poza planami Legii Warszawa
Sytuacja Claude’a Gonçalvesa w Legii Warszawa od miesięcy pozostaje niezmienna. Pomocnik nie znajduje się w planach sztabu szkoleniowego, a jego pozycja w drużynie systematycznie słabła. Decyzja o pominięciu Portugalczyka przy ustalaniu kadry na letni obóz praktycznie rozwiała wszelkie wątpliwości dotyczące jego przyszłości.
Jeszcze niedawno wydawało się, że transfer do stołecznego klubu okaże się wartościowym ruchem. W pierwszym sezonie Gonçalves potrafił pokazać jakość i zanotował kilka solidnych występów. Dobre recenzje zbierał również za grę w europejskich pucharach, gdzie prezentował się pewnie na tle wymagających rywali.
Ostatni sezon okazał się dużym rozczarowaniem
Minione rozgrywki były dla 32-latka wyjątkowo trudne. Portugalczyk praktycznie zniknął z boiska i miał bardzo ograniczone możliwości, by walczyć o regularne minuty. Łącznie pojawił się na murawie tylko trzynaście razy, a jego ostatni występ przypadł jeszcze na listopad.
Na sytuację pomocnika wpłynęło kilka czynników. Kluczowe znaczenie miała duża konkurencja w środku pola, a także zmiany dotyczące funkcjonowania zespołu i ustawienia taktycznego. W klubie jasno zakomunikowano, że zawodnik może szukać nowego pracodawcy, ponieważ jego szanse na regularną grę są niewielkie.
Dla obu stron rozstanie wydaje się dziś najbardziej logicznym rozwiązaniem. Legia chce uporządkować kadrę, a Gonçalves potrzebuje miejsca, w którym odzyska regularność i odbuduje swoją pozycję.
NK Maribor zainteresowany transferem?
Nowym kierunkiem dla portugalskiego pomocnika może okazać się Słowenia. Według najnowszych doniesień zainteresowanie zawodnikiem wykazuje NK Maribor, czyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych klubów w tamtejszej lidze.
Na ten moment nie wiadomo, czy rozmowy zakończą się porozumieniem. Jedno jest jednak pewne — Legia Warszawa nie zamierza blokować odejścia piłkarza. Stołeczny klub jest gotowy pozwolić mu odejść nawet bez kwoty odstępnego, mimo że kontrakt zawodnika obowiązuje jeszcze przez dwa lata.
Wysokie oczekiwania finansowe pozostają problemem
Zainteresowanie Gonçalvesem pojawiało się już wcześniej. Jednym z klubów, który rozważał sprowadzenie Portugalczyka, była Arka Gdynia. Finalnie do transferu jednak nie doszło.
Główną przeszkodą okazały się kwestie finansowe. Oczekiwania zawodnika miały znacząco wykraczać poza możliwości klubu, co szybko zakończyło rozmowy. To pokazuje, że ewentualny transfer Gonçalvesa będzie uzależniony nie tylko od sportowych planów zainteresowanych drużyn, ale również od możliwości spełnienia jego warunków kontraktowych.