Hit Legii Warszawa z Widzewem Łódź miał ogromne znaczenie dla układu tabeli, ale jeszcze przed przerwą gospodarze musieli zmierzyć się z poważnym problemem. Paweł Wszołek nie był w stanie kontynuować gry po starciu z rywalem, a sztab Legii musiał szybko reagować.
Paweł Wszołek z urazem w meczu Legii z Widzewem
Spotkanie Legii Warszawa z Widzewem Łódź zaplanowano na piątek 1 maja. Ze względu na sytuację obu drużyn w PKO Ekstraklasie mecz miał duże znaczenie w walce o utrzymanie. Nic dziwnego, że w wyjściowym składzie gospodarzy znalazł się Paweł Wszołek, jeden z najważniejszych zawodników zespołu.
Reprezentant Polski rozpoczął mecz od pierwszej minuty, ale jego występ zakończył się bardzo szybko. W 39. minucie ruszył prawą stroną do piłki i starł się bark w bark z Samuelem Kozlovskym. Po tej sytuacji upadł na murawę i od razu było widać, że odczuwa ból.
Legia musiała dokonać wymuszonej zmiany
Wszołek zdołał opuścić boisko o własnych siłach, ale nie był w stanie wrócić do gry. Dla Legii był to duży cios, bo wahadłowy należy do piłkarzy, którzy potrafią napędzać akcje bocznym sektorem i dawać drużynie dużą intensywność.
Zmiana nastąpiła w 42. minucie. W miejsce kontuzjowanego Wszołka na murawie pojawił się Arkadiusz Reca. Sztab gospodarzy musiał więc jeszcze przed przerwą przebudować plan na spotkanie z Widzewem.
Uraz gwiazdy komplikuje sytuację Legii
Na razie nie wiadomo, jak poważny jest uraz Wszołka. Sam fakt, że zawodnik nie był w stanie kontynuować meczu, może jednak niepokoić kibiców Legii Warszawa. W końcówce sezonu każdy brak kluczowego piłkarza może mieć duże znaczenie.
Dla Legii najważniejsze będą teraz szczegółowe badania i ocena sztabu medycznego. Dopiero po nich okaże się, czy przerwa Wszołka potrwa krótko, czy klub będzie musiał radzić sobie bez niego w kolejnych spotkaniach.