Przed kibicami darta jeden z najbardziej wyjątkowych turniejów w kalendarzu PDC. Puchar Świata 2026 ponownie zgromadzi najlepszych zawodników globu, ale tym razem liczyć się będą nie indywidualne umiejętności, lecz współpraca w reprezentacyjnych duetach. Na starcie stanie 40 drużyn narodowych, a wśród nich Polska z Krzysztofem Ratajskim i Sebastianem Bialeckim. Stawką jest nie tylko prestiżowe trofeum, lecz także pokaźna pula nagród wynosząca pół miliona funtów.
Puchar Świata w Darta pozostaje jedynym dużym turniejem organizowanym przez PDC, w którym zawodnicy nie rywalizują indywidualnie. Każda reprezentacja wystawia dwóch najwyżej sklasyfikowanych graczy w rankingu PDC Order of Merit, a mecze rozgrywane są wyłącznie w formule deblowej. To sprawia, że nawet najwięksi faworyci muszą liczyć nie tylko na własną formę, ale również na skuteczną współpracę z partnerem.
Szesnasta edycja imprezy odbędzie się od 11 do 14 czerwca we frankfurckiej Eissporthalle. W czwartek zaplanowano wyłącznie wieczorną sesję, natomiast od piątku do niedzieli kibice będą mogli śledzić zarówno mecze popołudniowe, jak i wieczorne. Dla Frankfurtu będzie to drugi raz w roli gospodarza turnieju.
Gdzie oglądać Puchar Świata w Darta 2026?
Polscy kibice będą mogli śledzić rywalizację na antenie Canal+ Sport 5. Stacja pokaże najważniejsze mecze turnieju, w tym spotkania reprezentacji Polski oraz decydujące starcia fazy pucharowej.
Zainteresowanie transmisjami powinno być szczególnie duże, ponieważ biało-czerwoni wystąpią w składzie, który daje nadzieję na walkę o jeden z najlepszych wyników w historii polskich występów w tych rozgrywkach.
Polska stawia na Ratajskiego i Bialeckiego
Polskę reprezentować będą Krzysztof Ratajski oraz Sebastian Bialecki. Pierwszy z nich od lat pozostaje najbardziej utytułowanym polskim darterem i niezmiennie pełni rolę lidera reprezentacji. Bialecki w ostatnich sezonach umocnił swoją pozycję jako drugi najwyżej notowany Polak w rankingu PDC, dzięki czemu ponownie znalazł się w narodowym duecie.
Polska została rozstawiona z numerem dziewiątym i rozpocznie zmagania od fazy grupowej. Ratajski oraz Bialecki dysponują potencjałem, który może pozwolić im sprawić niespodziankę. Awans do fazy pucharowej jest realnym celem, a przy sprzyjającym układzie drabinki możliwa może okazać się walka o historyczny rezultat.
Najwięksi faworyci do triumfu
Cztery najwyżej sklasyfikowane reprezentacje w rankingu PDC Order of Merit rozpoczną rywalizację dopiero od 1/8 finału.
Anglia wystawi duet marzeń. Zagrają Luke Littler oraz Luke Humphries, czyli dwaj najwyżej notowani zawodnicy światowego rankingu. Anglicy pozostają jednym z głównych kandydatów do zdobycia trofeum i chcą zrewanżować się za rozczarowujący występ sprzed roku.
Holandię reprezentować będą Michael van Gerwen oraz Gian van Veen. Dla holenderskich kibiców to szansa na pierwszy triumf od 2018 roku.
Tytułu broni Irlandia Północna, która ponownie postawiła na Josha Rocka i Daryla Gurneya. Przed rokiem ten duet wygrał finał po niezwykle zaciętym pojedynku z Walią.
Szkocja wystąpi w składzie Gary Anderson i Cameron Menzies. Szczególnie interesująca jest obecność Menziesa, który po raz pierwszy zagra w tej imprezie.
Rozstawione reprezentacje w fazie grupowej
Pozycje od piątej do szesnastej zajmują zespoły, które będą głowami grup:
- Niemcy: Martin Schindler i Ricardo Pietreczko,
- Belgia: Mike De Decker i Dimitri Van den Bergh,
- Walia: Jonny Clayton i Nick Kenny,
- Irlandia: William O’Connor i Mickey Mansell,
- Polska: Krzysztof Ratajski i Sebastian Bialecki,
- Szwecja: Jeffrey de Graaf i Oskar Lukasiak,
- Australia: Damon Heta i Adam Leek,
- Czechy: Karel Sedlacek i Adam Gawlas,
- Austria: Mensur Suljović i Rusty-Jake Rodriguez,
- Łotwa: Madars Razma i Valters Melderis,
- Chorwacja: Boris Krcmar i Pero Ljubic,
- Finlandia: Jani Haavisto i Jonas Masalin.
Sporo uwagi przyciąga nieobecność Gerwyna Price’a. Jeden z najlepszych zawodników świata zdecydował się zrezygnować z udziału w turnieju, a jego miejsce w reprezentacji Walii zajął Nick Kenny.
Pełna lista pozostałych uczestników
Bez rozstawienia w fazie grupowej wystąpią:
- Kanada: Jim Long i David Cameron,
- Chiny: Qingyu Zhan i Xiaochen Zong,
- Dania: Andreas Toft Jorgensen i Jonas Graversen,
- Francja: Thibault Tricole i Nicolas Thuillier,
- Hongkong: Man Lok Leung i Lok Yin Lee,
- Węgry: Patrik Kovacs i Pal Szekely,
- Indie: Nitin Kumar i Ankit Goenka,
- Włochy: Michele Turetta i Riccardo Castelli,
- Japonia: Motomu Sakai i Haruki Muramatsu,
- Litwa: Darius Labanauskas i Mindaugas Barauskas,
- Mongolia,
- Nowa Zelandia: Jonny Tata i Ben Robb,
- Norwegia: Cor Dekker i Kent Sivertsen,
- Filipiny: Alexis Toylo i Paolo Nebrida,
- Portugalia: Luis Camacho i Jose de Sousa,
- Singapur: Paul Lim i Phuay Wey Tan,
- Słowenia,
- Republika Południowej Afryki: Graham Filby i Devon Petersen,
- Hiszpania: Cristo Reyes i Jose Justicia,
- Szwajcaria: Stefan Bellmont i Marcel Walpen,
- Tajlandia,
- Trynidad i Tobago,
- Uganda,
- USA: Adam Sevada i Stowe Buntz.
Na szczególną uwagę zasługują debiutanci. Po raz pierwszy w historii turnieju wystąpią Mongolia, Uganda oraz Trynidad i Tobago. Z kolei Słowenia wraca do rywalizacji po bardzo długiej przerwie, ponieważ ostatni raz oglądaliśmy ją podczas inauguracyjnej edycji w 2010 roku.
Jak wygląda format turnieju?
System rozgrywek różni się od większości turniejów PDC. Trzydzieści sześć reprezentacji trafia do dwunastu grup liczących po trzy zespoły. Mecze grupowe rozgrywane są do czterech wygranych legów.
Do dalszej fazy przechodzi wyłącznie zwycięzca grupy. Następnie dwunastu triumfatorów dołącza do czterech najwyżej rozstawionych reprezentacji, które czeka już faza pucharowa.
Od 1/8 finału obowiązuje dłuższy format. Mecze drugiej rundy, ćwierćfinały i półfinały rozgrywane są do ośmiu wygranych legów, natomiast finał wymaga zdobycia dziesięciu legów.
O jaką pulę nagród walczą uczestnicy?
Łączna pula nagród wynosi 500 tysięcy funtów. Zwycięska reprezentacja podzieli między siebie 100 tysięcy funtów. Finaliści otrzymają 50 tysięcy funtów, a kolejne premie przewidziano dla drużyn odpadających na wcześniejszych etapach.
W przypadku Pucharu Świata równie ważny jak pieniądze pozostaje jednak prestiż. To jedyna okazja w sezonie, by reprezentować własny kraj podczas jednej z największych imprez organizowanych przez PDC.
Czy Polska może sprawić niespodziankę?
Historia występów biało-czerwonych w tym turnieju nie obfituje jeszcze w spektakularne sukcesy. Polska regularnie bierze udział w Pucharze Świata, ale nigdy nie dotarła do ścisłego grona medalistów. Krzysztof Ratajski od lat pozostaje fundamentem reprezentacji i wielokrotnie prowadził ją do awansu z fazy grupowej.
Tegoroczny duet wygląda jednak bardzo obiecująco. Sebastian Bialecki zdobył już spore doświadczenie na międzynarodowej scenie, a Ratajski nadal należy do najbardziej cenionych zawodników spoza ścisłej światowej czołówki. Awans do fazy pucharowej wydaje się obowiązkiem, a później wszystko zależeć będzie od losowania i dyspozycji dnia.
Największymi kandydatami do końcowego triumfu pozostają Anglia, Holandia oraz gospodarze z Niemiec. Irlandia Północna chce obronić tytuł, a Szkocja uchodzi za groźnego outsidera. Puchar Świata wielokrotnie udowadniał jednak, że w deblowej formule niespodzianki zdarzają się częściej niż w klasycznych turniejach indywidualnych, dlatego także Polacy mają prawo marzyć o przełamaniu dotychczasowych barier.