Raków Częstochowa rozpoczął poszukiwania wzmocnień przed kolejną próbą awansu do fazy ligowej europejskich pucharów. Jednym z celów klubu został obrońca występujący w Holandii, jednak pierwsza konkretna propozycja nie przekonała jego pracodawcy. Częstochowianie muszą teraz zdecydować, czy zwiększyć ofertę, czy skierować uwagę na innego zawodnika.
Raków ponownie będzie reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej. Zespół z Częstochowy wywalczył prawo gry w eliminacjach Ligi Konferencji, dlatego przed rozpoczęciem sezonu potrzebuje kadry zdolnej do rywalizacji na kilku frontach. Władze klubu pracują nad transferami, choć nie każda rozmowa kończy się zgodnie z ich oczekiwaniami.
Raków Częstochowa szuka obrońcy przed europejskimi pucharami
W ostatnich sezonach Raków należał do polskich klubów, które najodważniej inwestowały w nowych piłkarzy. Michał Świerczewski wielokrotnie zgadzał się na wydatki przekraczające standardy obowiązujące wcześniej w Ekstraklasie. Taka strategia przyniosła sukcesy sportowe, ponieważ częstochowianie regularnie walczą o najwyższe miejsca i ponownie uzyskali przepustkę do europejskich rozgrywek.
Tegoroczne okno transferowe nie przyniosło dotąd równie kosztownych ruchów. Najwięcej Raków miał zapłacić za Ádina Molnára, który przeniósł się z MTK Budapest. Węgierski skrzydłowy kosztował około 750 tysięcy euro, ale klub był gotowy wydać większą kwotę na zawodnika mającego wzmocnić linię obrony.
Oferta za Rio Hillena została odrzucona
Na liście życzeń częstochowian znalazł się Rio Hillen z NAC Breda. Raków złożył za 23-letniego stopera propozycję przekraczającą milion euro. Holenderski klub nie zaakceptował jednak warunków, mimo że zaoferowana suma była znacznie wyższa od kwoty wydanej na piłkarza rok wcześniej.
NAC Breda sprowadziło Hillena za około 300 tysięcy euro. Obrońca szybko wywalczył sobie miejsce w składzie i w minionym sezonie wystąpił w 26 spotkaniach, notując jedną asystę. Jego zespół nie zdołał utrzymać się w Eredivisie, ale postawa zawodnika została oceniona na tyle wysoko, że wzbudził zainteresowanie zagranicznych klubów.
Dlaczego NAC Breda nie chce sprzedawać zawodnika?
Spadek z najwyższej klasy rozgrywkowej zwykle prowadzi do zmian kadrowych i sprzedaży części piłkarzy. W Bredzie nie zamierzają jednak pozbywać się wszystkich ważnych zawodników. Klub chce zatrzymać trzon zespołu, który ma pomóc w walce o szybki powrót do Eredivisie, dlatego nie przyjął pierwszej oferty Rakowa.
Hillen pozostaje wartościowym elementem defensywy, a jego wiek pozwala zakładać dalszy rozwój. Holendrzy mogą więc liczyć, że kolejny udany sezon jeszcze zwiększy jego wartość. Z tego powodu propozycja przekraczająca milion euro nie została uznana za wystarczająco atrakcyjną.
Czy Raków podwyższy ofertę za Rio Hillena?
Nie wiadomo jeszcze, czy odmowa zakończy starania częstochowskiego klubu. Raków może wrócić do rozmów z poprawioną propozycją, zwłaszcza jeśli sztab uzna Hillena za najlepszego kandydata do wzmocnienia środka obrony. W takim przypadku konieczne będzie jednak wyraźne zwiększenie kwoty lub zaproponowanie korzystniejszych warunków dodatkowych.
Przed częstochowianami pozostaje niewiele czasu na przygotowanie drużyny do wymagającego sezonu. Połączenie występów w Ekstraklasie z eliminacjami Ligi Konferencji będzie wymagało szerokiego składu i jakościowych zmienników. Transfer Hillena mógłby podnieść poziom rywalizacji w defensywie, ale jego realizacja zależy od tego, jak daleko Raków będzie gotowy posunąć się w negocjacjach.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY