Raków Częstochowa wycofał się z walki o Rio Hillena. Choć holenderski obrońca był zdecydowany na przeprowadzkę do Polski, transfer został zablokowany przez NAC Breda. Władze klubu nie chciały rozpocząć rozmów dotyczących ceny zawodnika, dlatego częstochowianie postanowili skierować uwagę na innych kandydatów do wzmocnienia defensywy.
Temat sprowadzenia 23-latka ciągnął się od dłuższego czasu. Raków konsekwentnie próbował przekonać holenderski klub do sprzedaży zawodnika, ale każda kolejna próba kończyła się odmową.
Sam Hillen był zainteresowany transferem. Przeprowadzka do Częstochowy dawałaby mu możliwość gry w europejskich pucharach, a także podpisania korzystniejszego kontraktu.
Raków Częstochowa zrezygnował z transferu Rio Hillena
Częstochowianie mieli przedstawić NAC Breda aż pięć oficjalnych propozycji. Żadna z nich nie została jednak zaakceptowana.
Problemem nie była wyłącznie wysokość ofert. Władze holenderskiego klubu nie chciały nawet przystąpić do bezpośrednich negocjacji dotyczących ewentualnej kwoty odstępnego.
Raków próbował doprowadzić do rozmów i poznać warunki, na jakich możliwa byłaby sprzedaż zawodnika. NAC Breda konsekwentnie odrzucało jednak możliwość podjęcia dialogu.
Postawa NAC Breda zirytowała Raków
Brak chęci do negocjacji wywołał duże niezadowolenie w częstochowskim klubie. Po kilku nieudanych próbach uznano, że dalsze działania nie mają większego sensu.
Raków zawiesił więc starania o pozyskanie Hillena i całkowicie wycofał się z tego kierunku. Działacze nie zamierzają składać kolejnych ofert ani ponownie przekonywać Holendrów do rozmów.
Taka decyzja oznacza, że klub musi teraz skoncentrować się na alternatywnych opcjach. Wzmocnienie środka obrony nadal pozostaje jednym z ważnych elementów letnich planów transferowych.
Rio Hillen chciał przenieść się do Polski
Najbardziej rozczarowany całą sytuacją może być sam zawodnik. Hillen miał wyrazić pełną gotowość do dołączenia do Rakowa i pozytywnie zapatrywał się na możliwość gry w Ekstraklasie.
Polski klub oferował mu nie tylko wyższe wynagrodzenie, ale także szansę występów na arenie międzynarodowej. Dla 23-letniego obrońcy byłby to ważny krok w rozwoju kariery.
Dodatkowym argumentem za odejściem był spadek NAC Breda z Eredivisie. Po degradacji piłkarz mógł liczyć na zmianę otoczenia i pozostanie na wyższym poziomie sportowym.
Holenderski klub nie chce sprzedawać obrońcy
NAC Breda nie zamierza jednak rozstawać się z zawodnikiem. Klub traktuje go jako ważny element zespołu i nie dopuszcza obecnie możliwości transferu.
Twarde stanowisko władz sprawiło, że nawet zdecydowanie samego piłkarza nie wystarczyło do przeprowadzenia operacji. Bez zgody klubu Raków nie miał możliwości dopięcia transakcji.
Sytuację dodatkowo utrudnia fakt, że Hillen dołączył do NAC Breda dopiero w lipcu ubiegłego roku. Holendrzy nie chcą więc szybko rezygnować z zawodnika sprowadzonego stosunkowo niedawno.
Bilans Rio Hillena w poprzednim sezonie
W minionych rozgrywkach obrońca wystąpił w 26 spotkaniach. Zanotował jedną asystę i dziewięć razy został ukarany żółtą kartką.
Hillen regularnie pojawiał się na boisku i zbierał doświadczenie na poziomie Eredivisie. Mimo spadku jego postawa zwróciła uwagę Rakowa, który widział w nim odpowiedniego kandydata do poszerzenia rywalizacji w defensywie.
23-latek nadal pozostaje zawodnikiem NAC Breda i wszystko wskazuje na to, że rozpocznie kolejny sezon w barwach holenderskiego klubu.
Raków poszuka innego środkowego obrońcy
Wycofanie się z rozmów nie oznacza rezygnacji ze wzmocnienia obrony. Raków analizuje inne możliwości i chce znaleźć zawodnika, który zwiększy pole manewru sztabu szkoleniowego.
Częstochowianie nie zamierzają tracić kolejnych tygodni na negocjacje, które nie przynoszą żadnego postępu. Działacze mają teraz skupić się na piłkarzach dostępnych na bardziej realistycznych warunkach.
Transfer Hillena wydawał się możliwy ze względu na zainteresowanie samego zawodnika, ale nieugięta postawa NAC Breda ostatecznie zamknęła temat. Raków musi więc poszukać nowego rozwiązania przed zakończeniem letniego okna transferowego.