Raków Częstochowa szykuje się do nowego rozdania i coraz uważniej spogląda na zaplecze Ekstraklasy. Klub spod Jasnej Góry ma interesować się nie tylko Oliwierem Kwiatkowskim z Polonii Bytom, ale też Kacprem Przybyłką z Puszczy Niepołomice, który zbiera dobre recenzje po spadku swojego zespołu z elity.
Raków Częstochowa przed dużą przebudową
W Częstochowie zapowiada się pracowite lato. Druga współpraca z Markiem Papszunem dawała klubowi powody do zadowolenia, ale trener w połowie sezonu zdecydował się skorzystać z możliwości przejęcia Legii Warszawa. Raków postawił wtedy na Łukasza Tomczyka, jednak ten ruch nie przyniósł oczekiwanych efektów. Sezon dokończy Dawid Kroczek, a po ostatniej kolejce klub ma rozpocząć nowy etap, obejmujący wybór szkoleniowca i mocniejsze zmiany w kadrze.
Pierwsze doniesienia transferowe pokazują, że Raków może szukać piłkarzy nie tylko za granicą czy wśród gotowych nazwisk z Ekstraklasy. Częstochowianie mają przyglądać się zawodnikom z I ligi, którzy są młodzi, perspektywiczni i mogą pasować do dłuższego projektu. W tym kontekście pojawiło się już nazwisko Oliwiera Kwiatkowskiego z Polonii Bytom, a teraz do tej grupy dołączył kolejny juniorski reprezentant Polski.
Kacper Przybyłko zainteresował Raków
Według Piotra Koźmińskiego z Goal.pl na radarze Rakowa znalazł się Kacper Przybyłko z Puszczy Niepołomice. Defensor jest wychowankiem Wisły Kraków, a obecnie występuje w zespole, który po spadku z Ekstraklasy nadal walczy o udział w barażach. Dla Rakowa taki profil może być atrakcyjny, bo mowa o zawodniku ogranym w trudnym sezonie, a jednocześnie wciąż mającym przestrzeń do rozwoju.
Przybyłko wyróżnia się warunkami fizycznymi i regularnością. W obecnych rozgrywkach wystąpił w 25 meczach, zdobył jedną bramkę i zanotował jedną asystę. Nie są to liczby, które definiują środkowego obrońcę, ale pokazują, że potrafi też dać coś drużynie przy stałych fragmentach i w ofensywnych wejściach. Najważniejsze dla częstochowian będzie jednak to, czy piłkarz ma cechy pozwalające szybko dostosować się do wymagań zespołu walczącego o wyższe cele.
Puszcza ma argumenty w negocjacjach
Ewentualny transfer nie musi być łatwy, ponieważ Przybyłko jest związany z Puszczą Niepołomice kontraktem do 30 czerwca 2027 roku. To daje obecnemu klubowi mocną pozycję przy rozmowach i sprawia, że Raków musiałby przygotować konkretną propozycję. Puszcza nie znajduje się pod presją natychmiastowej sprzedaży, zwłaszcza jeśli nadal będzie liczyć się w walce o powrót do Ekstraklasy przez baraże.
Z perspektywy Rakowa zainteresowanie Przybyłką wpisuje się w szerszy plan odświeżenia kadry. Klub potrzebuje zawodników głodnych rozwoju, ale już sprawdzonych w seniorskiej piłce. Jeżeli częstochowianie rzeczywiście postawią na rynek pierwszoligowy, mogą próbować wyprzedzić konkurencję i pozyskać piłkarzy, zanim ich cena jeszcze wzrośnie. Przybyłko jest jednym z takich nazwisk, bo łączy młody wiek, reprezentacyjny status w kategoriach juniorskich i regularną grę w drużynie walczącej o konkretne cele.
Nowy rozdział pod Jasną Górą
Raków musi najpierw rozstrzygnąć kwestię trenera, bo od tego będzie zależał ostateczny kształt letnich ruchów. Już teraz widać jednak, że przy Limanowskiego nie chcą czekać z analizą rynku. Obserwacja Kwiatkowskiego i Przybyłki sugeruje, że klub szuka piłkarzy, którzy mogą stać się częścią przebudowy, a nie tylko doraźnym uzupełnieniem składu.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy zainteresowanie przełoży się na ofertę. Dla Przybyłki ewentualne przenosiny do Rakowa byłyby dużym krokiem w karierze, a dla Puszczy sprawdzianem, jak wysoko potrafi wycenić jednego z wyróżniających się młodych zawodników. Częstochowianie przygotowują się do zmian, a rynek I ligi może odegrać w nich większą rolę, niż początkowo zakładano.