Ruch Chorzów wygrał z Unią Skierniewice 3:1, kończąc 7. kolejkę 1. Ligi. W spotkaniu pojawiło się kilka ważnych sygnałów.
Ruch Chorzów zyskał ważne argumenty
Michał Chrapek po powrocie do zdrowia ponownie daje Ruchowi Chorzów konkrety pod bramką. Doświadczony pomocnik trafił do siatki już w 4. minucie, a jego gol otworzył wynik spotkania. Było to jego drugie kolejne trafienie, a oba mecze z jego bramkami zakończyły się zwycięstwami Niebieskich.
Waldemar Fornalik zdecydował się na dwie zmiany w przerwie i szybko otrzymał za nie odpowiedź. Na murawie pojawił się Shuma Nagamatsu, który przejął inicjatywę i dwukrotnie pokonał bramkarza Unii. Japończyk najpierw podwyższył prowadzenie w 65. minucie, a w końcówce ustalił rezultat na 3:1.
Ruch Chorzów coraz szerszy, ale wciąż nierówny
Spotkanie z Unią przyniosło również dwa ważne wydarzenia kadrowe. Teddy Sutherland zaliczył debiut w barwach Ruchu, natomiast Patryk Sikora wrócił do gry po ponad roku przerwy. Ich obecność daje trenerowi dodatkowe możliwości przy zestawianiu zespołu.
Ruch Chorzów nadal ma jednak nad czym pracować, szczególnie w kwestii utrzymywania odpowiedniego poziomu przez całe spotkanie. Po mocnym początku gospodarze pozwolili Unii przejąć inicjatywę, a przed przerwą beniaminek miał sytuacje do wyrównania. Mimo tego trzy punkty pozwoliły Niebieskim awansować do górnej części tabeli.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY