AKTUALNOśCI

Skandal w meczu na szczycie ligi czeskiej. Miało być mistrzostwo, może być walkower!

Derby Pragi miały być dla Slavii początkiem mistrzowskiej nocy, ale zamiast euforii pojawiły się chaos, przerwany mecz i oskarżenia o ataki na piłkarzy Sparty. Najmocniej wybrzmiały słowa Jakuba Surovcika, który po spotkaniu opisał groźby, agresję i zapowiedział kroki prawne.

Skandal w derbach Pragi. Kibice wbiegli na murawę

Slavia Praga prowadziła ze Spartą Praga 3:2 i była bardzo blisko przypieczętowania tytułu mistrza Czech. Do końca spotkania pozostawały minuty, gdy wydarzenia na stadionie wymknęły się spod kontroli. Część fanów gospodarzy przedwcześnie ruszyła na boisko, przerywając końcówkę derbów.

Piłkarze Sparty Praga zaczęli kierować się w stronę tunelu, próbując uniknąć kontaktu z kibicami. Zamiast sportowej fety Slavii Praga pojawiły się sceny, które szybko zdominowały dyskusję po meczu. Najwięcej emocji wzbudziły informacje o zachowaniu części osób wobec zawodników gości.

Jakub Surovcik opisał kulisy. Padły mocne oskarżenia

Najpoważniejsze doniesienia dotyczyły Jakuba Surovcika. Bramkarz Sparty Praga miał zostać zaatakowany po wtargnięciu kibiców na murawę. Później odniósł się do wydarzeń w mediach społecznościowych, opisując atmosferę, która według niego towarzyszyła derbom jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.

Surovcik przekazał, że jest w stanie znieść wyzwiska związane ze swoją przeszłością, ale nie akceptuje gróźb kierowanych pod adresem jego i rodziny. Wspomniał także o gestach sugerujących przemoc oraz o ataku po wejściu fanów na boisko. Bramkarz zapowiedział, że zamierza wyjaśniać sprawę na drodze prawnej. Jego wpis po pewnym czasie zniknął z sieci.

Prezes Slavii Praga nie szukał wymówek

Na incydent stanowczo zareagował Jaroslav Tvrdik. Prezes Slavii Praga przyznał, że klub nie może szukać usprawiedliwień dla zachowania kibiców, którzy wbiegli na murawę i doprowadzili do przerwania spotkania. Z jego słów wynikało, że zamiast mistrzowskiej radości klub musiał zmierzyć się z ogromnym wstydem.

Tvrdik podkreślił, że Slavię Praga od świętowania dzieliło zaledwie kilka minut, lecz ten moment został przykryty wydarzeniami, których nie da się obronić. Przeprosił kibiców obecnych na stadionie oraz tych, którzy oglądali derby przed telewizorami.

Raport sędziego wskazał trzech piłkarzy Sparty

Sprawa nie zakończyła się na relacjach z murawy i wpisie bramkarza. W raporcie arbitra znalazły się informacje o trzech zawodnikach Sparty Praga, którzy mieli ucierpieć po wejściu kibiców na boisko.

W dokumencie wymieniono:

  • Jakuba Surovcika,
  • Matyasa Vojtę,
  • Jakuba Martinca.

Dla Slavii Praga miał to być wieczór triumfu, lecz derby zapamiętane zostaną głównie przez awanturę w końcówce. Mistrzowska feta zeszła na dalszy plan, a najważniejsze pytania dotyczą teraz bezpieczeństwa piłkarzy i konsekwencji dla osób odpowiedzialnych za przerwanie meczu.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY