Korona Kielce – Radomiak Radom: Skrót meczu. Radomiak Radom pokonał Koronę Kielce 2:0 w spotkaniu 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy rozegranym 7 listopada 2026 roku. Gospodarze stworzyli wiele okazji, ale nie potrafili pokonać świetnie dysponowanego Filipa Majchrowicza. Goście okazali się znacznie skuteczniejsi, zdobywając bramki po strzałach głową Filipa Koperskiego i Jana Grzesika. W końcówce Radomiak musiał grać w dziesiątkę po czerwonej kartce Zié Ouattary, ale utrzymał dwubramkowe prowadzenie. Zobacz skrót meczu Korona Kielce – Radomiak Radom, oba gole i najważniejsze akcje.
Korona Kielce – Radomiak Radom skrót meczu: bramki, gole wideo (07.11.2026)
Radomiak Radom wygrał na wyjeździe z Koroną Kielce 2:0 w sobotnim meczu 14. kolejki Ekstraklasy. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, choć gospodarze stworzyli kilka dobrych sytuacji. W 65. minucie Camilo Mena trafił w słupek, a cztery minuty później Filip Koperski zdobył pierwszą bramkę dla Radomiaka. W 82. minucie Jan Grzesik podwyższył prowadzenie gości, również skutecznie uderzając głową. Radomiak kończył spotkanie w dziesiątkę po czerwonej kartce Zié Ouattary, ale nie pozwolił Koronie na zdobycie kontaktowego gola.
W skrócie meczu Korona Kielce – Radomiak Radom można obejrzeć obie bramki, strzał Camilo Meny w słupek oraz najważniejsze interwencje Filipa Majchrowicza. Bramkarz Radomiaka wielokrotnie ratował swój zespół, między innymi po uderzeniach Mariusza Stępińskiego, Morgana Fassbendera i Kamila Jakubczyka. Goście oddali zaledwie trzy celne strzały, z których dwa zakończyły się golami. Korona miała aż jedenaście celnych prób, ale mimo przewagi w ofensywie nie zdołała zdobyć ani jednej bramki.
Skrót meczu Korona Kielce – Radomiak Radom z 07.11.2026
Korona Kielce – Radomiak Radom: Relacja z meczu Ekstraklasy
Korona Kielce przegrała z Radomiakiem Radom 0:2 w spotkaniu 14. kolejki Ekstraklasy rozegranym 7 listopada 2026 roku na Exbud Arenie. Rywalizacja obu zespołów, określana jako Święta Wojna, przyciągnęła na trybuny 10 934 kibiców. Przed pierwszym gwizdkiem przygotowano patriotyczną oprawę z okazji zbliżającego się Narodowego Święta Niepodległości. Na murawę wprowadzono biało-czerwoną flagę i odśpiewano hymn Polski. Gospodarze przystępowali do meczu po dwóch kolejnych porażkach, natomiast Radomiak chciał podtrzymać dobrą serię po zwycięstwie 3:1 nad Śląskiem Wrocław.
Początek spotkania był wyrównany, a jako pierwsi groźniej zaatakowali zawodnicy Radomiaka. Już w 3. minucie Conrado dośrodkował piłkę w pole karne Korony, ale obrońcy gospodarzy skutecznie oddalili zagrożenie. Kielczanie odpowiedzieli w 11. minucie, kiedy Camilo Mena wywalczył rzut rożny po dobrej akcji ofensywnej. Dośrodkowanie Wiktora Długosza dotarło do Mariusza Stępińskiego, jednak napastnik nie zdołał zagrozić bramce Filipa Majchrowicza. W 16. minucie Bartłomiej Smolarczyk spróbował szczęścia strzałem z około 18 metrów, ale piłka przeleciała nad poprzeczką.
Z czasem Korona zaczęła przejmować inicjatywę i coraz częściej przedostawała się pod pole karne rywali. W 19. minucie po wrzucie z autu Mariusz Stępiński oddał groźny strzał głową, ale Filip Majchrowicz popisał się bardzo dobrą interwencją. Sześć minut później indywidualną akcję przeprowadził Morgan Fassbender. Zawodnik Korony oddał strzał z kilkunastu metrów, lecz bramkarz Radomiaka ponownie skutecznie obronił. Gospodarze stwarzali sytuacje, ale brakowało im odpowiedniego wykończenia. Radomiak koncentrował się przede wszystkim na defensywie i próbach szybkiego przechodzenia do ataku.
W 36. minucie Mariusz Stępiński znalazł się w dobrej sytuacji strzeleckiej, jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem uderzenia i stracił możliwość pokonania bramkarza. W 40. minucie Korona wykonywała rzut wolny po przewinieniu na Camilo Menie. Morgan Fassbender zdecydował się na bezpośredni strzał, ale nie zdołał skierować piłki w światło bramki. Dwie minuty później Patrik Hellebrand popisał się efektownym uderzeniem z woleja, po którym futbolówka minimalnie minęła słupek. Pomimo przewagi Korony pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem 0:0. Gospodarze oddali dwa celne strzały, natomiast Radomiak nie zanotował ani jednej celnej próby.
Po przerwie kielczanie nadal próbowali narzucić rywalom swoje warunki. W pierwszych minutach drugiej połowy kilka razy zrobiło się groźnie pod bramką Filipa Majchrowicza. W 58. minucie Patrik Hellebrand oddał mocny strzał, a piłka po rykoszecie przeleciała obok słupka. Niedługo później indywidualną akcję przeprowadził Luquinhas, który przedostał się w okolice pola karnego Korony, ale jego podanie nie zostało wykorzystane przez kolegów. Gospodarze regularnie szukali okazji do zdobycia bramki, lecz defensywa Radomiaka nadal zachowywała czyste konto. W 65. minucie Korona była bardzo bliska objęcia prowadzenia.
Camilo Mena otrzymał piłkę po prawej stronie pola karnego i zdecydował się na uderzenie. Futbolówka trafiła w słupek bramki Radomiaka, a gospodarze stracili znakomitą okazję do zdobycia gola. Był to jeden z najważniejszych momentów całego spotkania, ponieważ zaledwie kilka minut później wynik otworzyli goście. W 69. minucie Conrado dośrodkował piłkę z rzutu wolnego z lewej strony boiska. Christos Donis przedłużył zagranie głową, a pozostawiony bez opieki Filip Koperski skutecznie wykończył akcję. Obrońca Radomiaka pokonał Xaviera Dziekońskiego i wyprowadził gości na prowadzenie 1:0. Co ciekawe, było to pierwsze celne uderzenie Radomiaka w całym meczu.
Stracona bramka zmusiła Koronę do jeszcze odważniejszego atakowania. Trener Robert Kolendowicz zdecydował się na zmiany, wprowadzając między innymi Nono i Michaela Ameyawa. Gospodarze próbowali przyspieszać swoje akcje, ale brakowało im dokładności w ostatnim podaniu i skutecznego wykończenia. Radomiak z kolei coraz lepiej radził sobie z obroną jednobramkowej przewagi. W 82. minucie goście po raz drugi wykorzystali stały fragment gry i podwyższyli prowadzenie. Tym razem dośrodkowanie z rzutu wolnego posłał Luquinhas, a Jan Grzesik skutecznym strzałem głową przelobował Xaviera Dziekońskiego. Radomiak prowadził 2:0, a oba gole zdobył po celnych uderzeniach głową.
Korona próbowała szybko odpowiedzieć na drugie trafienie przeciwników. Już w 83. minucie Ariel Mosór zdecydował się na strzał z ponad 20 metrów, ale Filip Majchrowicz pewnie złapał piłkę. Dwie minuty później doszło do sytuacji, która mogła jeszcze odmienić losy spotkania. W 85. minucie Zié Ouattara otrzymał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną, przez co Radomiak musiał kończyć mecz w dziesiątkę. Gospodarze zyskali przewagę liczebną i ruszyli do kolejnych ataków. Mimo osłabienia goście nadal dobrze organizowali się w defensywie, a ich bramkarz pozostawał bardzo pewnym punktem zespołu.
W 90. minucie Camilo Mena oddał groźny strzał, jednak Filip Majchrowicz ponownie popisał się skuteczną interwencją. Bramkarz Radomiaka nie dał się zaskoczyć również w drugiej minucie doliczonego czasu gry, kiedy próbował pokonać go Kamil Jakubczyk. Korona zakończyła spotkanie z jedenastoma celnymi strzałami, ale nie zdobyła ani jednej bramki. Radomiak oddał z kolei zaledwie trzy celne uderzenia, z których dwa zakończyły się trafieniami. Ta ogromna różnica w skuteczności okazała się decydująca. Goście utrzymali prowadzenie mimo gry w osłabieniu i mogli cieszyć się z kolejnego ligowego zwycięstwa.
Radomiak Radom wygrał ostatecznie z Koroną Kielce 2:0, odnosząc drugie zwycięstwo z rzędu. Drużyna Johna Carvera wykorzystała dwie sytuacje po stałych fragmentach gry i zachowała czyste konto dzięki bardzo dobrej postawie Filipa Majchrowicza. Korona może żałować licznych niewykorzystanych okazji, zwłaszcza strzału Camilo Meny w słupek przy bezbramkowym wyniku. Dla zespołu Roberta Kolendowicza była to trzecia kolejna porażka we wszystkich rozgrywkach, w tym druga ligowa. Gospodarze ponownie zawiedli pod względem skuteczności, a Radomiak pokazał, że do zdobycia kompletu punktów nie zawsze potrzeba wielu sytuacji. Kibice na Exbud Arenie obejrzeli dwa gole, czerwoną kartkę oraz mecz, w którym bardziej skuteczny zespół sięgnął po zwycięstwo.
Korona Kielce – Radomiak Radom wynik meczu 0:2
- Wynik: Korona Kielce – Radomiak Radom 0:2 (0:0)
- Rozgrywki: PKO BP Ekstraklasa, 14. kolejka
- Data: 7 listopada 2026 roku
- Stadion: Exbud Arena, Kielce
- Widzowie: 10 934
Bramki:
- 0:1 – Filip Koperski, 69′ (po zagraniu głową Christosa Donisa)
- 0:2 – Jan Grzesik, 82′ (asysta: Luquinhas)
Statystyki meczu:
- Celne strzały: Korona Kielce 11 – 3 Radomiak Radom
- Bramki: Korona Kielce 0 – 2 Radomiak Radom
Najważniejsze wydarzenia:
- 19′ – Mariusz Stępiński oddaje groźny strzał głową, ale Filip Majchrowicz skutecznie interweniuje.
- 25′ – Morgan Fassbender oddaje strzał po indywidualnej akcji, jednak bramkarz Radomiaka ponownie broni.
- 42′ – Patrik Hellebrand minimalnie chybia po efektownym uderzeniu z woleja.
- 58′ – Po strzale Hellebranda i rykoszecie piłka przechodzi obok słupka.
- 65′ – Camilo Mena trafia w słupek bramki Radomiaka.
- 69′ – Filip Koperski zdobywa bramkę głową po dośrodkowaniu Conrado i przedłużeniu piłki przez Christosa Donisa.
- 82′ – Jan Grzesik podwyższa prowadzenie gości na 2:0 po dośrodkowaniu Luquinhasa z rzutu wolnego.
- 85′ – Zié Ouattara otrzymuje drugą żółtą kartkę i zostaje wykluczony z gry.
- 90′ – Camilo Mena oddaje groźny strzał, ale Filip Majchrowicz skutecznie broni.
- 90+2′ – Kamil Jakubczyk próbuje zdobyć bramkę, lecz golkiper Radomiaka ponownie interweniuje.
- Koniec meczu – Radomiak wygrywa 2:0 i odnosi drugie zwycięstwo z rzędu.
- Żółte kartki: Korona Kielce – Patrik Hellebrand, Martin Remacle, Morgan Fassbender, Bartłomiej Smolarczyk; Radomiak Radom – Capita Alves, Conrado, Zié Ouattara, Filip Koperski.
- Czerwona kartka: Zié Ouattara (Radomiak Radom, 85′, druga żółta kartka).
- Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
- Trenerzy: Korona Kielce – Robert Kolendowicz; Radomiak Radom – John Carver.
Składy:
- Korona Kielce: Xavier Dziekoński – Wiktor Długosz, Bartłomiej Smolarczyk, Ariel Mosór (89′ Błanik), Pięczek (80′ Matuszewski), Kamil Jakubczyk, Martin Remacle (80′ Bąk), Patrik Hellebrand (71′ Nono), Camilo Mena, Mariusz Stępiński, Morgan Fassbender (71′ Michael Ameyaw).
- Radomiak Radom: Filip Majchrowicz – Zié Ouattara, Kingue, Filip Koperski, Conrado, Alves, Christos Donis, Jan Grzesik, Luquinhas (89′ Karasem), Ronaldo Lumungo (68′ Nunnely), Goure (75′ Guilherme).
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY