PIłKA NOżNA

Skrót meczu Motor Lublin – Wisła Płock 3:2 (06.11.2026)

Motor Lublin – Wisła Płock: Skrót meczu. Motor Lublin pokonał Wisłę Płock 3:2 w spotkaniu 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy rozegranym 6 listopada 2026 roku. Gospodarze objęli prowadzenie już w 2. minucie po bramce Bartosza Bereszyńskiego, ale Wisła odpowiedziała dwoma golami w ciągu zaledwie dwóch minut. Po przerwie Mbaye Ndiaye doprowadził do wyrównania, a w końcówce goście stracili Marcusa Haglinda-Sangre, który otrzymał czerwoną kartkę. Bohaterem Motoru został Karol Czubak, zdobywając zwycięską bramkę w 97. minucie. Zobacz skrót meczu Motor Lublin – Wisła Płock, wszystkie pięć goli i najważniejsze akcje.

Motor Lublin – Wisła Płock skrót meczu: bramki, gole wideo (06.11.2026)

Motor Lublin wygrał z Wisłą Płock 3:2 w niezwykle emocjonującym meczu otwierającym 14. kolejkę Ekstraklasy. Już po 95 sekundach gospodarze prowadzili dzięki trafieniu Bartosza Bereszyńskiego. Wisła odwróciła jednak wynik jeszcze przed przerwą, zdobywając dwie bramki w 31. i 33. minucie. Na listę strzelców wpisali się Afonso Silva i Olaf Kobacki, przy czym drugi gol wzbudził duże kontrowersje, ponieważ w momencie akcji na boisku znajdowały się dwie piłki. Po zmianie stron Motor wyrównał za sprawą Mbaye Ndiaye, a zwycięstwo zapewnił mu Karol Czubak w siódmej minucie doliczonego czasu gry.

W skrócie meczu Motor Lublin – Wisła Płock można obejrzeć wszystkie pięć bramek, nieuznane trafienie Mbaye Ndiaye, kontrowersyjną akcję przy drugim golu Wisły oraz czerwoną kartkę Marcusa Haglinda-Sangre. Szczególne emocje przyniosła końcówka spotkania, gdy goście musieli bronić remisu w dziesiątkę. Motor wykorzystał przewagę liczebną i w 90+7. minucie przeprowadził akcję zakończoną zwycięskim trafieniem Karola Czubaka. Kibice w Lublinie zobaczyli mecz pełen zwrotów akcji, który rozstrzygnął się dopiero w doliczonym czasie.

Skrót meczu Motor Lublin – Wisła Płock z 06.11.2026

Motor Lublin – Wisła Płock: Relacja z meczu Ekstraklasy

Motor Lublin pokonał Wisłę Płock 3:2 w piątkowym spotkaniu 14. kolejki Ekstraklasy rozegranym 6 listopada 2026 roku. Mecz rozpoczął się o godzinie 18:00, a kibice zgromadzeni na stadionie w Lublinie nie musieli długo czekać na pierwsze emocje. Gospodarze już od pierwszego gwizdka próbowali narzucić przeciwnikom swoje warunki i błyskawicznie stworzyli zagrożenie pod bramką Rafała Leszczyńskiego. Wisła Płock nie zdążyła jeszcze na dobre wejść w spotkanie, a już musiała odrabiać straty. Początek zapowiadał zdecydowaną przewagę Motoru, ale późniejsze wydarzenia pokazały, że rywalizacja będzie znacznie bardziej wyrównana.

Na pierwszą bramkę gospodarze potrzebowali zaledwie minuty i 35 sekund. Motor wykonywał rzut rożny, a do piłki podszedł Fabio Ronaldo. Portugalczyk posłał dokładne dośrodkowanie na bliższy słupek, gdzie zupełnie niepilnowany znalazł się Bartosz Bereszyński. Były reprezentant Polski oddał strzał głową, a futbolówka mimo interwencji Rafała Leszczyńskiego wpadła do siatki. Motor prowadził 1:0 już w 2. minucie i mógł rozpocząć spotkanie w wymarzony sposób. Gospodarze szybko nabrali pewności siebie i ruszyli po kolejne trafienie.

Jeszcze przed upływem dziesiątej minuty Motor przeprowadził kolejną efektowną akcję ofensywną. Christopher Simon popisał się znakomitym dryblingiem, mijając kilku zawodników Wisły i przedostając się w pole karne. Następnie skierował piłkę w stronę bramki, gdzie do futbolówki dopadł Mbaye Ndiaye. Zawodnik gospodarzy umieścił piłkę w siatce, ale gol nie został uznany z powodu wyraźnego spalonego. Motor nie mógł więc cieszyć się z dwubramkowego prowadzenia, choć jego gra w pierwszych minutach wyglądała bardzo dobrze. Lublinianie nadal często pojawiali się w polu karnym przeciwników, ale brakowało im skutecznego wykończenia kolejnych akcji.

Wisła Płock przetrwała trudny początek i stopniowo zaczęła coraz odważniej atakować. Goście długo nie potrafili jednak stworzyć sytuacji równie groźnych jak gospodarze. Przełom nastąpił w 31. minucie, kiedy Wisła wykonywała rzut rożny. Piłka po dośrodkowaniu trafiła do Afonso Silvy, który dobrze złożył się do uderzenia głową. Zawodnik Nafciarzy pokonał Gaspera Tratnika i doprowadził do wyrównania 1:1. Był to drugi gol tego spotkania zdobyty po rzucie rożnym, a dla Motoru sygnał, że niewykorzystane wcześniej okazje mogą okazać się bardzo kosztowne.

Zaledwie dwie minuty później kibice zobaczyli kolejne trafienie, któremu towarzyszyły duże kontrowersje. Wisła Płock przeprowadziła akcję ofensywną, podczas której na murawie znajdowały się jednocześnie dwie piłki. Mimo tej sytuacji gra nie została przerwana, a Samuel Akere zdołał skierować futbolówkę w pole karne. Olaf Kobacki dostawił nogę i pokonał bramkarza Motoru, wyprowadzając gości na prowadzenie 2:1 w 33. minucie. Gospodarze gwałtownie protestowali, zwracając uwagę na obecność drugiej piłki na boisku. Gol został jednak uznany, a Wisła w ciągu dwóch minut całkowicie odwróciła wynik spotkania.

Motor znalazł się w trudnej sytuacji, ponieważ jeszcze kilkanaście minut wcześniej kontrolował przebieg rywalizacji i miał okazje do podwyższenia prowadzenia. Teraz musiał odrabiać straty, a Wisła mogła skupić się na utrzymaniu korzystnego rezultatu. Gospodarze próbowali szybko wrócić do ofensywnej gry, ale goście lepiej organizowali się w defensywie. Szczególnie bolesna dla Motoru była utrata dwóch bramek w tak krótkim odstępie czasu. Do przerwy Wisła Płock prowadziła 2:1, mimo że to gospodarze rozpoczęli spotkanie znacznie lepiej. Druga połowa zapowiadała się więc jako kolejna próba odwrócenia losów meczu.

Po zmianie stron Motor ruszył do odrabiania strat i szybko osiągnął swój cel. Ponownie ważną rolę w ofensywnej akcji odegrał Fabio Ronaldo, który przygotował sytuację dla Mbaye Ndiaye. Zawodnik gospodarzy dobrze odnalazł się przy dalszym słupku i na wślizgu skierował piłkę do bramki. W 54. minucie Ndiaye doprowadził do remisu 2:2, a jego trafienie tym razem zostało uznane. Rafał Leszczyński próbował jeszcze wybić futbolówkę, ale ta przekroczyła już linię bramkową. Fabio Ronaldo zaliczył natomiast drugą asystę w spotkaniu, wcześniej obsługując również Bartosza Bereszyńskiego przy pierwszym golu.

Po wyrównaniu oba zespoły ponownie zaczęły szukać okazji do objęcia prowadzenia. Motor chciał wykorzystać dobrą grę w ofensywie, natomiast Wisła starała się odpowiadać własnymi akcjami. Trenerzy wprowadzali kolejnych zawodników, licząc na świeżość i poprawę skuteczności w ostatnich fragmentach meczu. Z każdą minutą rosło znaczenie pojedynczych błędów, ponieważ wynik 2:2 pozostawiał sprawę zwycięstwa całkowicie otwartą. Najważniejszy moment tej części spotkania nastąpił w 82. minucie, kiedy Wisła Płock straciła jednego z zawodników. Marcus Haglind-Sangre, który wcześniej otrzymał żółtą kartkę, ponownie naraził się sędziemu.

Obrońca Wisły upadł na murawę i wykonał ruch nogą, trafiając jednego z przeciwników. Arbiter zdecydował się pokazać mu drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. Od 82. minuty Nafciarze musieli kontynuować spotkanie w dziesięciu. Dla Motoru była to ogromna szansa na przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę. Gospodarze mogli jeszcze mocniej zaatakować, wykorzystując przewagę liczebną i zmęczenie przeciwników. Wisła natomiast musiała skupić się przede wszystkim na defensywie, aby utrzymać przynajmniej remis.

Sędzia zdecydował się doliczyć aż dziewięć minut do regulaminowego czasu gry. Dla Wisły oznaczało to konieczność długiej gry w osłabieniu, a Motor zyskał dodatkowy czas na zdobycie zwycięskiej bramki. Gospodarze konsekwentnie szukali okazji, próbując wykorzystać przewagę jednego zawodnika. Wreszcie w siódmej minucie doliczonego czasu gry udało im się przełamać defensywę przeciwnika. W 90+7. minucie Karol Czubak zdobył bramkę na 3:2 i zapewnił Motorowi Lublin zwycięstwo. Trafienie napastnika wywołało ogromną radość gospodarzy, którzy po raz drugi tego wieczoru odwrócili niekorzystny dla siebie przebieg meczu.

Motor Lublin wygrał ostatecznie z Wisłą Płock 3:2, a decydujący gol padł dopiero w 97. minucie. Gospodarze bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie, później stracili prowadzenie po dwóch szybkich bramkach rywali, ale po przerwie zdołali wrócić do gry. Ważne role odegrali Fabio Ronaldo, autor dwóch asyst, oraz Mbaye Ndiaye, który zdobył wyrównującą bramkę. Bohaterem został jednak Karol Czubak, zapewniając swojej drużynie komplet punktów w ostatnich chwilach rywalizacji. Wisła może żałować straconego prowadzenia i czerwonej kartki Marcusa Haglinda-Sangre, która znacząco utrudniła jej zadanie w końcówce. Kibice w Lublinie obejrzeli pięć goli, kontrowersyjną sytuację z dwiema piłkami na boisku i emocjonujące rozstrzygnięcie w doliczonym czasie.

Motor Lublin – Wisła Płock wynik meczu 3:2

  • Wynik: Motor Lublin – Wisła Płock 3:2 (1:2)
  • Rozgrywki: PKO BP Ekstraklasa, 14. kolejka
  • Data: 6 listopada 2026 roku
  • Godzina rozpoczęcia: 18:00
  • Miejsce: Lublin

Bramki:

  • 1:0 – Bartosz Bereszyński, 2′ (asysta: Fabio Ronaldo)
  • 1:1 – Afonso Silva, 31′ (po rzucie rożnym)
  • 1:2 – Olaf Kobacki, 33′ (asysta: Samuel Akere)
  • 2:2 – Mbaye Ndiaye, 54′ (asysta: Fabio Ronaldo)
  • 3:2 – Karol Czubak, 90+7′

Najważniejsze wydarzenia:

  • 2′ – Bartosz Bereszyński zdobywa bramkę głową po dośrodkowaniu Fabio Ronaldo z rzutu rożnego.
  • Pierwsze 10 minut – Christopher Simon przeprowadza efektowną akcję, a Mbaye Ndiaye trafia do siatki, ale gol zostaje anulowany z powodu spalonego.
  • 31′ – Afonso Silva zdobywa wyrównującą bramkę głową po rzucie rożnym.
  • 33′ – Olaf Kobacki wyprowadza Wisłę na prowadzenie 2:1. Gospodarze protestują, ponieważ podczas akcji na boisku znajdowały się dwie piłki.
  • 54′ – Mbaye Ndiaye wykorzystuje podanie Fabio Ronaldo i na wślizgu doprowadza do remisu 2:2.
  • 82′ – Marcus Haglind-Sangre otrzymuje drugą żółtą kartkę i zostaje wykluczony z gry.
  • 90+7′ – Karol Czubak zdobywa zwycięską bramkę dla Motoru Lublin.
  • Koniec meczu – Motor wygrywa 3:2 po niezwykle emocjonującym spotkaniu.

Czerwona kartka: Marcus Haglind-Sangre (Wisła Płock, 82′, druga żółta kartka).

Składy:

  • Motor Lublin: Gasper Tratnik – Bartosz Bereszyński, Filip Luberecki, Tin Plavotić, Christopher Simon, Rony Lopes, Thomas Santos, Yacine Bourhane, Fabio Ronaldo, Karol Czubak, Mbaye Ndiaye.
  • Wisła Płock: Rafał Leszczyński – Afonso Silva, Dion Gallapeni, Marcus Haglind-Sangre, Marcin Flis, Marcin Kamiński, Adam Radwański, Olaf Kobacki, Žan Rogelj, Łukasz Sekulski, Samuel Akere.
Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY