Widzew Łódź – Pogoń Szczecin: Skrót meczu. Widzew Łódź pokonał Pogoń Szczecin 3:0 w spotkaniu 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy rozegranym 7 listopada 2026 roku. Gospodarze przełamali serię meczów bez zwycięstwa i zaprezentowali się znacznie lepiej od rywali. Prowadzenie w pierwszej połowie zapewnił Karol Świderski, a po przerwie do siatki trafili Steve Kapuadi i Przemysław Wiśniewski. Pogoń miała duże problemy w ofensywie i nie potrafiła pokonać Bartłomieja Drągowskiego. Zobacz skrót meczu Widzew Łódź – Pogoń Szczecin, wszystkie trzy gole i najważniejsze akcje.
Widzew Łódź – Pogoń Szczecin skrót meczu: bramki, gole wideo (07.11.2026)
Widzew Łódź wygrał z Pogonią Szczecin 3:0 w sobotnim spotkaniu 14. kolejki Ekstraklasy. Pierwszy gol padł w 33. minucie, kiedy Karol Świderski przeprowadził indywidualną akcję prawą stroną i oddał skuteczny strzał. Piłka odbiła się jeszcze od Lukasa Willena, co utrudniło interwencję Nikolaosowi Botisowi. Po zmianie stron gospodarze zwiększyli przewagę, a w 63. minucie Steve Kapuadi zdobył drugą bramkę po dobitce strzału Ricardo Visusa. Wynik w 80. minucie ustalił Przemysław Wiśniewski, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Jusufa Gazibegovicia.
W skrócie meczu Widzew Łódź – Pogoń Szczecin można obejrzeć wszystkie trzy trafienia, akcję Karola Świderskiego oraz dwa gole zdobyte przez środkowych obrońców gospodarzy. Nie zabrakło również okazji Jordiego Sancheza, którego strzał zatrzymał Bartłomiej Drągowski. Widzew stworzył więcej dogodnych sytuacji i skutecznie wykorzystywał stałe fragmenty gry. Pogoń próbowała odpowiadać, ale nie zdołała zdobyć nawet kontaktowej bramki. Dla gospodarzy było to niezwykle ważne zwycięstwo przed listopadową przerwą reprezentacyjną.
Skrót meczu Widzew Łódź – Pogoń Szczecin z 07.11.2026
Widzew Łódź – Pogoń Szczecin: Relacja z meczu Ekstraklasy
Widzew Łódź pokonał Pogoń Szczecin 3:0 w spotkaniu 14. kolejki Ekstraklasy rozegranym 7 listopada 2026 roku. Gospodarze przystępowali do rywalizacji w trudnej sytuacji, ponieważ mimo zmiany trenera nie potrafili wydostać się z dolnych rejonów tabeli. Drużyna Mateusza Stolarskiego potrzebowała zwycięstwa, aby poprawić atmosferę wokół zespołu i zmniejszyć dystans do wyżej notowanych rywali. Pogoń również nie znajdowała się w najlepszym momencie, a przed meczem głośno było o napięciach między trenerem Oscarem Garcią a władzami szczecińskiego klubu. Portowcy chcieli zrehabilitować się za porażkę 1:3 w Częstochowie, jednak w Łodzi czekało ich kolejne trudne spotkanie.
Mateusz Stolarski zdecydował się na kilka zmian w wyjściowym składzie Widzewa. W obronie pojawili się Ricardo Visus, Steve Kapuadi oraz Christopher Cheng, a w środku pola zagrali Fran Alvarez i Juljan Shehu. Na pozycji napastnika wystąpił Sebastian Bergier, natomiast Karol Świderski został ustawiony bliżej prawej strony ofensywy. Pogoń musiała poradzić sobie bez zawieszonego Valentina Cojocaru, którego w bramce zastąpił Nikolaos Botis. Dla greckiego golkipera był to debiut w barwach szczecińskiego zespołu. Obie drużyny liczyły na udany początek, ale pierwsze minuty nie przyniosły wielu groźnych akcji.
Spotkanie rozpoczęło się spokojnie, choć Pogoń próbowała szybko przejąć inicjatywę. Goście utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili stworzyć wyraźnego zagrożenia pod bramką Bartłomieja Drągowskiego. Widzew odpowiedział w 11. minucie, kiedy gospodarze przeprowadzili jedną z pierwszych groźniejszych akcji. Darian Males próbował zagrać piłkę głową, ale futbolówka trafiła do Karola Świderskiego. Reprezentant Polski zdecydował się na strzał z pierwszej piłki, jednak uderzył wysoko ponad bramką. Mimo niewykorzystanej okazji gospodarze zaczęli coraz częściej przedostawać się na połowę przeciwnika.
W kolejnych minutach obie drużyny próbowały szukać przestrzeni w defensywie rywali. Pogoń stworzyła okazję po dośrodkowaniu Darko Churlinova do Jordiego Sancheza, ale Hiszpan nie zdołał oddać wystarczająco mocnego strzału. Po drugiej stronie Christopher Cheng przeprowadził dobrą indywidualną akcję, zakończoną uderzeniem zablokowanym przez Dimitrisa Keramitsisa. Widzew próbował również wykorzystywać podania prostopadłe Frana Alvareza, który potrafił uruchamiać zawodników ofensywnych. W 28. minucie Jordi Sanchez oddał groźny strzał po podaniu Churlinova, ale Bartłomiej Drągowski skutecznie interweniował nogami. Była to jedna z najlepszych sytuacji Pogoni w pierwszej połowie.
W 33. minucie Widzew przeprowadził akcję, która zakończyła się pierwszym golem spotkania. Giannis Papanikolaou podał piłkę do Karola Świderskiego, który ruszył prawą stroną boiska. Reprezentant Polski dobrze poprowadził futbolówkę, przedostał się w pole karne i zdecydował się na samodzielne zakończenie akcji. Jego strzał odbił się jeszcze od Lukasa Willena, co zmyliło Nikolaosa Botisa, a piłka wpadła do siatki. Widzew objął prowadzenie 1:0, a Świderski mógł cieszyć się z czwartej bramki zdobytej w pięciu ostatnich kolejkach. Gospodarze wykorzystali swoją aktywność ofensywną i znaleźli się w znacznie lepszej sytuacji przed dalszą częścią meczu.
Po stracie gola Pogoń próbowała odpowiedzieć jeszcze przed przerwą. Goście szukali swoich okazji między innymi po stałych fragmentach gry oraz dalekich wrzutach z autu. Po jednym z takich zagrań Patryka Dziczka do strzału głową doszedł Attila Szalai. Uderzenie obrońcy Pogoni było celne, ale Bartłomiej Drągowski nie miał problemów z jego zatrzymaniem. Szczecinianie w końcówce pierwszej połowy częściej utrzymywali się przy piłce, jednak brakowało im dokładności w ofensywie. Widzew dobrze organizował się w defensywie i nie pozwalał przeciwnikom na tworzenie dogodnych sytuacji. Do przerwy gospodarze prowadzili 1:0 po trafieniu Karola Świderskiego.
W przerwie obaj trenerzy zdecydowali się na zmiany. W Widzewie Giannisa Papanikolaou zastąpił Lindon Selahi, natomiast w Pogoni Jan Biegański ustąpił miejsca Rajmundowi Molnarowi. Gospodarze rozpoczęli drugą połowę bardzo aktywnie i szybko skierowali piłkę do siatki, ale bramka nie została uznana z powodu spalonego. Po dośrodkowaniu Jusufa Gazibegovicia strzał oddał Juljan Shehu, a Nikolaos Botis zdołał odbić futbolówkę. Do dobitki dopadł Darian Males, jednak w momencie wcześniejszego uderzenia znajdował się na pozycji spalonej. Widzew nie mógł więc cieszyć się z drugiego gola, ale jego przewaga stawała się coraz bardziej widoczna.
W 51. minucie gospodarze stworzyli kolejną dobrą okazję. Jusuf Gazibegović podał piłkę do Sebastiana Bergiera, który znalazł się blisko bramki Pogoni. Napastnik Widzewa zdecydował się na strzał, ale posłał futbolówkę wysoko ponad poprzeczką. Była to dogodna sytuacja, z której gospodarze powinni przynajmniej zmusić bramkarza do interwencji. Pogoń próbowała odpowiedzieć akcją Darko Churlinova, który zagrał w pole karne do Jordiego Sancheza. Ricardo Visus zdołał jednak wybić piłkę spod nóg Hiszpana, a dodatkowo sędzia odgwizdał spalonego. Widzew nadal prezentował się lepiej i szukał drugiej bramki.
W 63. minucie Widzew wreszcie podwyższył prowadzenie. Gospodarze przeprowadzili akcję lewą stroną boiska, a Fran Alvarez zdecydował się na dośrodkowanie w pole karne. Ricardo Visus najwyżej wyskoczył do piłki i oddał strzał głową, po którym futbolówka odbiła się od poprzeczki. Do dobitki dopadł Steve Kapuadi, który również uderzył głową i skierował piłkę do siatki, zdobywając bramkę na 2:0. Obrońca Widzewa znalazł się w odpowiednim miejscu i bez większych problemów wykorzystał okazję. Stadion w Łodzi eksplodował z radości, a gospodarze mogli poczuć się znacznie pewniej przed ostatnim półgodzinnym fragmentem spotkania.
Po zdobyciu drugiej bramki Mateusz Stolarski zdecydował się na kolejne zmiany. Sebastiana Bergiera zastąpił Andrija Vermešan, natomiast w miejsce Dariana Malesa pojawił się Stipe Biuk. Widzew nadal utrzymywał inicjatywę i szukał kolejnych okazji, szczególnie po dośrodkowaniach z bocznych sektorów boiska. Po jednym z krótko rozegranych rzutów rożnych Jusuf Gazibegović dośrodkował do Juljana Shehu, ale jego strzał głową obronił Nikolaos Botis. Pogoń miała coraz większe problemy z organizacją ofensywy i nie potrafiła stworzyć realnego zagrożenia pod bramką Drągowskiego. Gospodarze kontrolowali przebieg meczu i konsekwentnie dążyli do zdobycia trzeciego gola.
W 76. minucie trener Widzewa zdecydował się na zmianę w defensywie. Ricardo Visus, który rozgrywał bardzo dobre spotkanie, opuścił boisko, a jego miejsce zajął Przemysław Wiśniewski. Zaledwie cztery minuty później rezerwowy obrońca wpisał się na listę strzelców, zdobywając trzecią bramkę dla gospodarzy. Widzew wykonywał rzut rożny, a Jusuf Gazibegović posłał dokładne dośrodkowanie w pole karne. Wiśniewski dobrze odnalazł się wśród obrońców Pogoni i skutecznym strzałem głową pokonał Nikolaosa Botisa. Gospodarze prowadzili już 3:0, a dwa z trzech trafień zdobyli ich środkowi obrońcy.
Trzecia bramka praktycznie przesądziła o końcowym wyniku spotkania. Pogoń próbowała jeszcze odpowiedzieć, ale jej ofensywne akcje były zbyt mało konkretne, aby zagrozić dobrze zorganizowanej defensywie Widzewa. Gospodarze spokojnie kontrolowali końcowe minuty, nie pozwalając przeciwnikom na zdobycie honorowego trafienia. Bartłomiej Drągowski zachował czyste konto, a Widzew odniósł pewne zwycięstwo 3:0. Był to wynik szczególnie ważny dla łódzkiego zespołu, który wcześniej miał problemy z regularnym zdobywaniem punktów. Kibice zgromadzeni na stadionie mogli wreszcie cieszyć się z bardzo dobrego występu swoich zawodników.
Widzew Łódź wygrał z Pogonią Szczecin 3:0 i przerwał niekorzystną serię ligowych spotkań. Drużyna Mateusza Stolarskiego pokazała dobrą organizację gry, skuteczność w ofensywie i solidną postawę defensywną. Karol Świderski ponownie potwierdził wysoką formę strzelecką, zdobywając bramkę przed wyjazdem na zgrupowanie reprezentacji Polski. Steve Kapuadi i Przemysław Wiśniewski wykorzystali natomiast okazje po dośrodkowaniach, zapewniając gospodarzom wysokie zwycięstwo. Pogoń Szczecin rozegrała słabe spotkanie i nie potrafiła znaleźć sposobu na dobrze dysponowanego przeciwnika. Kolejny mecz Widzew rozegra 22 listopada na wyjeździe z Rakowem Częstochowa, już po listopadowej przerwie reprezentacyjnej.
Widzew Łódź – Pogoń Szczecin wynik meczu 3:0
- Wynik: Widzew Łódź – Pogoń Szczecin 3:0 (1:0)
- Rozgrywki: PKO BP Ekstraklasa, 14. kolejka
- Data: 7 listopada 2026 roku
- Miejsce: Łódź
- Widzowie: 16 010
Bramki:
- 1:0 – Karol Świderski, 33′ (po podaniu Giannisa Papanikolaou, strzał z rykoszetem od Lukasa Willena)
- 2:0 – Steve Kapuadi, 63′ (dobitka po strzale Ricardo Visusa w poprzeczkę)
- 3:0 – Przemysław Wiśniewski, 80′ (asysta: Jusuf Gazibegović)
Najważniejsze wydarzenia:
- 11′ – Karol Świderski oddaje niecelny strzał z pierwszej piłki po zagraniu Dariana Malesa.
- 20′ – Christopher Cheng uderza na bramkę Pogoni, ale jego strzał zostaje zablokowany.
- 28′ – Jordi Sanchez oddaje groźny strzał po podaniu Darko Churlinova, ale Bartłomiej Drągowski broni nogami.
- 33′ – Karol Świderski zdobywa bramkę po indywidualnej akcji prawą stroną boiska.
- 46′ – Lindon Selahi zastępuje Giannisa Papanikolaou w Widzewie, a Rajmund Molnar wchodzi w miejsce Jana Biegańskiego w Pogoni.
- Początek drugiej połowy – Darian Males trafia do siatki, ale gol zostaje anulowany z powodu spalonego.
- 51′ – Sebastian Bergier nie wykorzystuje dogodnej okazji i uderza ponad bramką.
- 63′ – Steve Kapuadi zdobywa gola po dobitce strzału Ricardo Visusa, który trafił w poprzeczkę.
- 76′ – Przemysław Wiśniewski zastępuje Ricardo Visusa w defensywie Widzewa.
- 80′ – Wiśniewski zdobywa trzecią bramkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jusufa Gazibegovicia.
- Koniec meczu – Widzew wygrywa 3:0 i zachowuje czyste konto.
- Żółte kartki: Pogoń Szczecin – Patryk Dziczek.
- Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom).
- Trenerzy: Widzew Łódź – Mateusz Stolarski; Pogoń Szczecin – Oscar García.
Składy:
- Widzew Łódź: Bartłomiej Drągowski – Jusuf Gazibegović, Ricardo Visus (76′ Przemysław Wiśniewski), Steve Kapuadi, Christopher Cheng, Giannis Papanikolaou (46′ Lindon Selahi), Karol Świderski, Fran Alvarez, Juljan Shehu (83′ Emil Kornvig), Darian Males (64′ Stipe Biuk), Sebastian Bergier (64′ Andrija Vermešan).
- Pogoń Szczecin: Nikolaos Botis – Kellyn Acosta (73′ Hussein Ali), Dimitris Keramitsis, Attila Szalai, Lukas Willen, Darko Churlinov (87′ Natan Ława), Patryk Dziczek, Jan Biegański (46′ Rajmund Molnar), Maciej Wojciechowski, Paul Mukairu (86′ Jacek Czapliński), Jordi Sanchez (86′ Filip Cuić).
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY