Choć niedzielna porażka Gezet Stali Gorzów z Fogo Unią Leszno była bolesna, kluczowe wydarzenia dla przyszłości klubu rozgrywały się poza torem. W gabinetach trwały intensywne rozmowy dotyczące składu na sezon 2027. Wszystko wskazuje na to, że gorzowianie są coraz bliżej zamknięcia najważniejszych tematów kadrowych, a trzon zespołu ma pozostać bez większych zmian.
Gezet Stal Gorzów buduje skład na sezon 2027
Mimo wysokiej porażki z Fogo Unią Leszno działacze Stali skupili się na znacznie ważniejszym celu z perspektywy przyszłości klubu. W niedzielę odbyły się kolejne rozmowy kontraktowe z Andersem Thomsenem oraz Mathiasem Pollestadem. Nie były to pierwsze spotkania, dlatego tym razem negocjacje dotyczyły już przede wszystkim finalnych ustaleń.
Wszystko wskazuje na to, że oba tematy zmierzają w dobrym kierunku. W Gorzowie panuje spokój, a nic nie sugeruje, by rozmowy miały się nagle załamać. To bardzo istotne, bo obaj zawodnicy są ważnymi elementami planów na kolejny sezon.
Władze Stali chcą oprzeć drużynę na sprawdzonym fundamencie. Liderami zespołu mają pozostać Jack Holder i Anders Thomsen, a obok nich w składzie mają znaleźć się dwaj polscy seniorzy oraz Mathias Pollestad. Formację juniorską mają tworzyć Oskar Paluch i Oskar Chatłas.
Anders Thomsen i Mathias Pollestad blisko pozostania
Utrzymanie Thomsena było jednym z priorytetów Stali. Duńczyk od lat należy do kluczowych zawodników zespołu i trudno wyobrazić sobie drużynę walczącą o wysokie cele bez jego obecności. Wszystko wskazuje na to, że rozmowy zmierzają ku pozytywnemu finałowi.
Równie ważna jest sytuacja Pollestada. Norweg od dłuższego czasu znajduje się wysoko na liście priorytetów gorzowskiego klubu. Działacze chcą zatrzymać go niezależnie od ostatecznego kształtu regulaminu na sezon 2027.
To szczególnie ważne w kontekście zawodników do lat 24. Pollestad ma być ważnym ogniwem zespołu także w przyszłości, dlatego jego ewentualne odejście wydaje się dziś mało realne. Jeszcze niedawno pojawiały się informacje o zainteresowaniu ze strony PRES Grupy Deweloperskiej Toruń, ale obecnie taki scenariusz jest coraz mniej prawdopodobny.
Mateusz Cierniak czeka na decyzję Motoru Lublin
Jednym z najciekawszych wątków transferowych pozostaje sprawa Mateusza Cierniaka. Zawodnik od pewnego czasu ma już uzgodnione warunki kontraktu ze Stalą Gorzów, ale jego przyszłość nie zależy wyłącznie od gorzowskiego klubu.
Kluczowa pozostaje decyzja Orlen Oil Motoru Lublin. Jeśli lublinianie zdecydują się pozostawić Cierniaka w składzie, wcześniejsze ustalenia ze Stalą przestaną obowiązywać. Jeśli jednak w Motorze uznają, że potrzebują mocniejszego ogniwa, wówczas zawodnik trafi do Gorzowa.
Dla Stali byłoby to bardzo cenne wzmocnienie. Cierniak to jeden z najbardziej perspektywicznych polskich zawodników, który mógłby znacząco podnieść siłę krajowej formacji.
Paweł Przedpełski w najbardziej niepewnej sytuacji
Największy znak zapytania w obecnej kadrze dotyczy Pawła Przedpełskiego. To właśnie jego pozycja wydaje się najmniej stabilna przed sezonem 2027. Zawodnik musi czekać na rozwój wydarzeń i jednocześnie przekonywać klub, że zasługuje na pozostanie.
Problemem są nie tylko wyniki sportowe, ale również relacja między osiągami a kosztami kontraktu. Przedpełski inkasuje ponad 800 tysięcy złotych za podpis oraz 8 tysięcy złotych za każdy zdobyty punkt. Przy takich warunkach oczekiwania są wysokie.
Statystyki nie działają na jego korzyść. W obecnym sezonie wygrał zaledwie pięć biegów. Wśród polskich seniorów PGE Ekstraligi słabszy dorobek mają jedynie Jakub Miśkowiak i Dominik Kubera. To sprawia, że działacze szukają alternatywy.
Stal analizuje inne opcje na pozycję polskiego seniora
W Gorzowie trwają poszukiwania polskiego seniora, który mógłby zagwarantować większą zdobycz punktową niż Przedpełski. W gronie kandydatów wymienia się dwa konkretne nazwiska.
Na liście znajdują się:
- Grzegorz Zengota
- Maksym Drabik
Obaj byliby interesującymi opcjami z punktu widzenia budowy zespołu. Jeśli jednak rozmowy z potencjalnymi kandydatami nie zakończą się powodzeniem, najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem będzie przedłużenie współpracy z Przedpełskim.
Zmiany w regulaminie mogą wszystko zmienić
Na sytuację kadrową Stali wpływ może mieć również kwestia regulaminu PGE Ekstraligi. W tle wciąż toczy się dyskusja dotycząca możliwości wystawiania zagranicznego zawodnika pod numerami 8 i 16.
Jeżeli przepisy zostaną zmienione, układ sił w Gorzowie może wyglądać zupełnie inaczej. W takim wariancie potrzeba utrzymywania dodatkowego polskiego seniora mogłaby znacząco zmaleć.
To oznaczałoby, że Przedpełski mógłby stać się zbędny w układance Stali. W jego miejsce większą szansę otrzymałby jeden z młodych zawodników. Najczęściej wskazuje się tutaj dwa nazwiska: Adam Bednar oraz Villads Nagel.
Najbliższe tygodnie będą więc kluczowe dla ostatecznego kształtu gorzowskiego składu. Jedno wydaje się pewne — Stal chce zachować stabilny trzon drużyny, ale jednocześnie szuka rozwiązań, które pozwolą realnie zwiększyć siłę zespołu przed sezonem 2027.