Towarzyski mecz Wisły Kraków z Wrexhamem miał być przede wszystkim świętem z okazji 120-lecia klubu, ale po końcowym gwizdku więcej emocji niż bezbramkowy remis wywołała wymiana zdań w mediach społecznościowych. Jarosław Królewski i Mateusz Klich szybko przenieśli rywalizację między krakowskimi klubami poza boisko, a ich internetowe starcie przybrało wyjątkowo ostry charakter.
Wisła podejmowała walijski zespół występujący na zapleczu angielskiej ekstraklasy w ramach jubileuszowych obchodów. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0, choć gospodarze mieli okazję do zdobycia bramki z rzutu karnego. Największe wrażenie zrobiła jednak frekwencja, ponieważ na trybunach stadionu przy Reymonta pojawiło się ponad 23 tysiące kibiców.
Wisła Kraków przyciągnęła ponad 23 tysiące widzów
Jarosław Królewski po meczu zwrócił uwagę na skalę zainteresowania wydarzeniem. Prezes Wisły porównał sobotnią frekwencję z wcześniejszymi spotkaniami towarzyskimi rozgrywanymi w Krakowie przeciwko znanym europejskim zespołom. Podkreślił, że mecze z Monaco, Napoli oraz Sevillą przyciągały mniej osób niż jubileuszowe starcie z Wrexhamem.
W swojej wypowiedzi odniósł się również do przygotowywanego spotkania Cracovii z Sevillą. Zestawił liczbę sprzedanych na nie wejściówek z wynikiem osiągniętym przez Wisłę i uznał frekwencję podczas obchodów 120-lecia za jeden z największych organizacyjnych sukcesów klubu w ostatnich latach.
Mateusz Klich odpowiedział prezesowi Wisły
Słowa Królewskiego nie pozostały bez reakcji. Mateusz Klich, zawodnik Cracovii, zamieścił w mediach społecznościowych uszczypliwy komentarz dotyczący sytuacji finansowej Wisły. Zasugerował, że wysoka frekwencja może pomóc klubowi terminowo regulować wynagrodzenia.
Wpis piłkarza szybko dotarł do prezesa Białej Gwiazdy. Królewski odpowiedział znacznie ostrzej, nawiązując do wydarzeń sprzed lat związanych z lokalnym rywalem. Zarzucił Cracovii korzystanie z nieuczciwych praktyk przy jednym z dawnych awansów i zestawił to z procesem spłacania przez Wisłę starych zobowiązań. Była to jego ocena, a nie przedstawienie nowych dowodów dotyczących tamtych wydarzeń.
Internetowa wymiana zdań zaostrzyła krakowską rywalizację
Dyskusja szybko przestała dotyczyć samego sparingu z Wrexhamem. Na pierwszy plan wyszła wieloletnia rywalizacja pomiędzy Wisłą i Cracovią, która regularnie wykracza poza mecze derbowe. Tym razem punktem zapalnym stały się frekwencja, finanse oraz historia obu klubów.
Reakcje Królewskiego i Klicha pokazują, że nawet spotkania towarzyskie mogą stać się pretekstem do wzajemnych uszczypliwości. Żaden z nich nie próbował złagodzić tonu, dlatego krótka wymiana wpisów szybko zdobyła duży rozgłos i podzieliła kibiców obu zespołów.
Cracovia również szykuje prestiżowy sparing
Cracovia wkrótce zmierzy się z Sevillą, a spotkanie ma być jednym z najważniejszych punktów jej letnich przygotowań. Zainteresowanie tym wydarzeniem zostało jednak wykorzystane przez prezesa Wisły jako element porównania z frekwencją podczas jubileuszu przy Reymonta.
Dla Białej Gwiazdy sobotni mecz był udanym przedsięwzięciem organizacyjnym, choć na boisku zabrakło bramek. Ponad 23 tysiące widzów potwierdziły ogromne zainteresowanie klubem po powrocie do Ekstraklasy. Sportowy wynik szybko zszedł jednak na dalszy plan, ponieważ znacznie więcej emocji wywołał spór pomiędzy Królewskim i Klichem.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY