Iwan Żelizko rozgrywa sezon, który trudno przeoczyć. Pomocnik Lechii Gdańsk stał się jedną z ważniejszych postaci drużyny, a z Ukrainy płyną sygnały o zainteresowaniu ze strony Szachtara Donieck. Na razie temat nie wygląda na zaawansowany, ale kwota, jakiej ma oczekiwać klub z Trójmiasta, robi wrażenie.
Iwan Żelizko na radarze Szachtara Donieck?
Ukraińskie media podały, że Iwan Żelizko znalazł się w kręgu zainteresowań Szachtara Donieck. Chodzi o klub, który od lat należy do największych marek w tamtejszym futbolu i regularnie obserwuje zawodników wyróżniających się poza Ukrainą. W przypadku pomocnika Lechii Gdańsk taki ruch nie byłby zaskoczeniem, bo jego forma w Ekstraklasie może przyciągać uwagę.
Informacje z Ukrainy szybko zostały jednak ostudzone. Kamil Rogólski przekazał, że Żelizko nie ma wiedzy o takim zainteresowaniu. Dodał przy tym, że nie można wykluczyć obserwacji zawodnika przez Szachtar, ale Lechia miałaby oczekiwać za niego od sześciu do siedmiu milionów euro.
Lechia Gdańsk ma mocną kartę w negocjacjach
Sytuacja kontraktowa daje klubowi z Trójmiasta komfort. Umowa Żelizki obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku, więc Lechia nie musi działać pod presją szybkiej sprzedaży. Długi kontrakt zwykle oznacza, że ewentualny kupujący musi liczyć się z wysokimi wymaganiami finansowymi.
Dla Lechii byłaby to szansa na jeden z najgłośniejszych transferów wychodzących ostatnich lat. Kwota na poziomie sześciu lub siedmiu milionów euro w polskich realiach robi duże wrażenie, zwłaszcza w przypadku zawodnika z klubu, który wciąż walczy o bezpieczne miejsce w tabeli.
Liczby Żelizki mówią za siebie
Żelizko trafił do Lechii Gdańsk w 2023 roku i szybko stał się ważnym zawodnikiem zespołu. Najpierw pomógł drużynie w awansie do Ekstraklasy, a później potwierdził jakość na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce.
W obecnym sezonie pomocnik zdobył sześć bramek i zanotował sześć asyst. Jak na zawodnika środka pola to dorobek, który trudno zignorować. Żelizko daje Lechii nie tylko pracę w centrum boiska, lecz także konkret w ofensywie, a właśnie tacy piłkarze najczęściej trafiają do notesów mocniejszych klubów.
Transfer? Na razie Lechia ma ważniejsze sprawy
Choć temat zainteresowania Szachtara brzmi atrakcyjnie, na tym etapie nie ma sygnałów, by rozmowy były zaawansowane. Bardziej wygląda to na obserwację rynku i sprawdzanie możliwych opcji niż przygotowanie szybkiej transakcji.
Lechia Gdańsk skupia się teraz na finiszu sezonu. Drużyna prowadzona przez Johna Carvera zajmuje 11. miejsce, ale jej przewaga nad strefą spadkową jest niewielka i wynosi tylko dwa punkty. W takim położeniu każdy mecz ma ogromne znaczenie, a najbliższe spotkania z Radomiakiem Radom i Widzewem Łódź mogą mocno wpłynąć na sytuację zespołu.
Żelizko może być bohaterem letniego okna
Jeżeli pomocnik utrzyma formę do końca sezonu, zainteresowanie jego osobą może wzrosnąć. Lechia ma zawodnika z dobrymi statystykami, długim kontraktem i coraz większą rozpoznawalnością. To połączenie, które pozwala stawiać wysokie warunki.
Na razie jednak Żelizko ma przed sobą zadanie ważniejsze niż transferowe spekulacje. Lechia potrzebuje punktów, a jego forma może zdecydować o tym, czy klub spokojnie utrzyma się w Ekstraklasie.