Decyzja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego wywołała ogromne poruszenie w świecie sportów zimowych. Z programu igrzysk wypadła dyscyplina obecna od ponad stu lat, a eksperci alarmują, że konsekwencje mogą sięgnąć znacznie dalej. Pojawiają się nawet obawy o przyszłość skoków narciarskich.
MKOl podjął decyzję. W środowisku sportowym zawrzało
Międzynarodowy Komitet Olimpijski zdecydował o usunięciu kombinacji norweskiej z programu zimowych igrzysk olimpijskich w 2030 roku. To historyczna zmiana, ponieważ dyscyplina była obecna na olimpijskich arenach nieprzerwanie od pierwszej edycji zimowych igrzysk w 1924 roku.
Decyzja natychmiast wywołała falę komentarzy. Przedstawiciele krajowych związków narciarskich oraz Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej (FIS) nie ukrywają rozczarowania i przekonują, że skutki mogą okazać się znacznie poważniejsze niż tylko zniknięcie jednej konkurencji z olimpijskiego programu.
Zdaniem wielu działaczy kombinacja norweska odgrywa ważną rolę w szkoleniu młodych zawodników i funkcjonowaniu ośrodków narciarskich, dlatego jej brak może odbić się na całym narciarstwie klasycznym.
Eksperci ostrzegają. Skoki narciarskie także mogą odczuć skutki
Coraz częściej pojawiają się głosy, że konsekwencje decyzji MKOl mogą dotknąć również skoki narciarskie. Zdaniem przedstawicieli austriackiego środowiska narciarskiego utrzymanie skoczni oraz rozwój młodzieży mogą stać się znacznie trudniejsze, jeśli jedna z kluczowych dyscyplin zniknie z programu igrzysk.
FIS zapowiada, że nie zamierza rezygnować z walki o powrót kombinacji norweskiej. Federacja chce wykorzystać najbliższe lata, aby spełnić oczekiwania MKOl i doprowadzić do ponownego włączenia dyscypliny do programu zimowych igrzysk w 2034 roku.
Międzynarodowy Komitet Olimpijski tłumaczy swoją decyzję przede wszystkim niewystarczającą popularnością kombinacji norweskiej oraz zbyt małą liczbą krajów liczących się w rywalizacji. Jednocześnie przedstawiciele MKOl podkreślają, że droga do powrotu pozostaje otwarta, jeśli w najbliższych latach dyscyplina wykaże większy rozwój i szerszy zasięg.
Choć dla kombinacji norweskiej to bardzo bolesny cios, w środowisku narciarskim nikt nie zamierza składać broni. Teraz cała uwaga skupia się na tym, czy uda się przekonać MKOl przed igrzyskami w 2034 roku.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY