Szymon Marciniak znalazł się w centrum uwagi podczas zaległego meczu Lecha Poznań z Jagiellonią Białystok. W końcówce spotkania sędzia musiał zmienić swoją decyzję.
Szymon Marciniak zmienił decyzję po analizie VAR
Do kontrowersyjnej sytuacji doszło tuż przed końcem regulaminowego czasu gry. Robert Gumny oddał strzał, po którym piłka znalazła się w bramce Jagiellonii Białystok, jednak Szymon Marciniak nie uznał gola. Arbiter dopatrzył się wcześniej przewinienia Wojciecha Mońki na bramkarzu Sławomirze Abramowiczu.
Tomasz Kwiatkowski szybko zasygnalizował Szymonowi Marciniakowi, że jego pierwotna decyzja wymaga ponownego sprawdzenia. Po analizie sytuacji na monitorze sędzia główny zdecydował się zmienić swoją decyzję i zaliczył trafienie Lecha Poznań.
Adam Lyczmański, który komentował sytuację w programie Canal+ Sport, bardzo wysoko ocenił pracę zespołu VAR. Ekspert zwrócił uwagę na szybką reakcję Tomasza Kwiatkowskiego i podkreślił, że właśnie w takich momentach system wideoweryfikacji ma szczególne znaczenie.
Lech Poznań wykorzystał ważną decyzję
Lyczmański pochwalił również zachowanie Szymona Marciniaka po otrzymaniu sygnału z wozu VAR. Arbiter bez większej zwłoki podszedł do monitora, obejrzał powtórkę i skorygował swoje wcześniejsze rozstrzygnięcie.
Uznany gol miał ogromne znaczenie dla Lecha Poznań, który dzięki zwycięstwu nad Jagiellonią Białystok został nowym liderem PKO Ekstraklasy. Kolejorz wyprzedza drugą Legię Warszawa o jeden punkt. Oba zespoły pozostają w tym sezonie niepokonane.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z grą bez podatku!
PRZEJDŹ DO OFERTY