Lechia Gdańsk musi myśleć o przyszłości, nawet jeśli Paolo Urfer nie składa broni w sprawie spadku z Ekstraklasy. Po odejściu Johna Carvera klub został bez trenera, a przygotowania do kolejnego sezonu zbliżają się szybko. W grze mają być trzej polscy kandydaci, choć rozmowy dopiero się zaczynają i na decyzję trzeba jeszcze poczekać.
Lechia Gdańsk szuka nowego trenera
Lechia Gdańsk stoi przed koniecznością wyboru szkoleniowca, który poprowadzi zespół w następnym sezonie. John Carver po porażce z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza przekazał, że jego umowa wygasa w przypadku spadku, dlatego spotkanie zakończone wynikiem 2:3 było jego ostatnim w roli trenera „Biało-Zielonych”.
Klub formalnie nie ogłosił jeszcze wszystkich decyzji dotyczących nowego rozdania, ale bez trenera trudno planować przygotowania, transfery i kształt kadry. Piłkarze związani kontraktami mają wrócić do Gdańska 22 czerwca, więc czasu na uporządkowanie najważniejszych spraw nie zostało wiele.
Paolo Urfer nie godzi się ze spadkiem
Spadek Lechii został przypieczętowany na boisku, ale Urfer nadal nie uznaje tej sytuacji za zamkniętą. Właściciel klubu zamierza walczyć w sprawie odebranych punktów i kieruje spór przeciwko decyzjom piłkarskich władz. Bez względu na finał tego konfliktu Lechia musi jednak działać tak, jak klub przygotowujący się do nowego sezonu.
Niepewność organizacyjna nie pomaga, ale czekanie na rozstrzygnięcia mogłoby okazać się jeszcze bardziej ryzykowne. Gdańszczanie potrzebują trenera, planu przygotowań i jasnej koncepcji budowy zespołu. W przeciwnym razie start kolejnych rozgrywek może być obciążony problemami już od pierwszego dnia.
Radosław Bella pożegnał się z klubem
Przez pewien czas naturalnym kandydatem do przejęcia zespołu wydawał się Radosław Bella. Pracował w sztabie Carvera, wcześniej był też asystentem Szymona Grabowskiego, więc dobrze znał drużynę oraz realia funkcjonowania Lechii. Ten wariant stracił jednak aktualność.
Bella pożegnał się z klubem po trudnym sezonie, przyznając, że czuje odpowiedzialność za nieudany finał rozgrywek i nie będzie miał już możliwości naprawienia sytuacji. To oznacza, że Lechia najprawdopodobniej sięgnie po osobę z zewnątrz, która rozpocznie pracę z zespołem od nowego etapu.
Trzech polskich kandydatów na liście
Według doniesień Lechia rozważa trzech polskich trenerów. Nazwiska nie zostały ujawnione, a rozmowy mają znajdować się na bardzo wczesnym etapie. To oznacza, że lista może się jeszcze zmienić, ale kierunek wydaje się wyraźny: tym razem klub ma szukać rozwiązania na krajowym rynku.
Taki wybór byłby logiczny po sezonie pełnym napięć i organizacyjnego chaosu. Trener znający polskie realia mógłby szybciej odnaleźć się w szatni, rozgrywkach i specyfice walki o powrót do Ekstraklasy. Lechia potrzebuje teraz nie tylko pomysłu taktycznego, lecz także osoby zdolnej uspokoić zespół po trudnym spadku.
Czas działa na niekorzyść Lechii
Najbliższe dni mogą być dla gdańskiego klubu bardzo ważne. Do rozpoczęcia przygotowań pozostało niewiele czasu, a bez trenera trudno podejmować decyzje dotyczące transferów, sparingów i roli poszczególnych zawodników. Im szybciej Lechia wybierze szkoleniowca, tym większa szansa na uporządkowany start pracy.
Nawet jeśli Urfer będzie dalej walczył o zmianę decyzji dotyczących punktów, klub musi równolegle budować plan sportowy. Lechia nie może pozwolić sobie na kolejne tygodnie zawieszenia. Nowy trener będzie musiał wejść do szatni z jasnym przekazem i szybko przekonać piłkarzy, że niezależnie od ligi drużyna ma przed sobą konkretny cel.