Polska piłka może mieć wkrótce kolejny spektakularny transferowy hit. Oskar Pietuszewski, 17-letni skrzydłowy Jagiellonii Białystok, wzbudza ogromne zainteresowanie największych klubów Anglii. Arsenal, Manchester City oraz Chelsea nie tylko śledzą jego rozwój, ale również odbyły pierwsze rozmowy z przedstawicielami zawodnika. Angielskie źródła twierdzą, że potencjalna oferta może osiągnąć nawet 15 milionów euro – kwotę, która pobiłaby wszelkie rekordy Ekstraklasy.
Nastolatek z niemal 50 meczami w seniorach
Pietuszewski jeszcze przed ukończeniem 18 roku życia zdążył zbudować imponujący dorobek meczowy. Ma na koncie blisko 50 występów w pierwszym zespole Jagiellonii, która w ostatnich sezonach walczy o czołowe miejsca w Ekstraklasie i z powodzeniem prezentuje się w Lidze Konferencji. Do tego dochodzą powołania i coraz istotniejsza rola w młodzieżowych reprezentacjach Polski. To właśnie połączenie regularności w seniorskiej piłce, efektownego stylu gry i błyskawicznego rozwoju sprawiło, że Oskar znalazł się w radarze największych europejskich marek.
Pietuszewski znalazł się w notesach skautów Arsenalu. Jednak doniesienia z Wysp wskazują, że zainteresowanie nie ogranicza się tylko do „Kanonierów”. Chelsea i Manchester City również dołączyły do wyścigu o podpis Polaka. Według brytyjskich informacji kontakt nie był jedynie kurtuazyjny. Wszystkie trzy kluby miały już przeprowadzić wstępne rozmowy z otoczeniem zawodnika, sondując możliwe warunki zimowego transferu.
15 milionów euro – wycena, która zmieniłaby Ekstraklasę
Kwota, która przewija się w angielskich doniesieniach, robi ogromne wrażenie. 15 milionów euro za niepełnoletniego skrzydłowego to suma, która zmiotłaby dotychczasowy rekord Ekstraklasy. Jagiellonia musiałaby liczyć się z ofertą nie do odrzucenia – finansowo byłby to transfer epokowy zarówno dla klubu, jak i dla całej ligi. Z drugiej jednak strony, na tak wczesnym etapie kariery wybór odpowiedniego kierunku może być ważniejszy niż pieniądze.
Agent hamuje zachwyty: „To może być za wcześnie”
Mariusz Piekarski, który reprezentuje interesy Pietuszewskiego, wielokrotnie podkreślał, że najważniejsze jest regularne granie. Jego zdaniem optymalna ścieżka rozwoju prowadzi przez klub średniej klasy, gwarantujący minuty i stabilny rozwój, a nie przez topowe marki Premier League.
Obawy dotyczą również polityki kadrowej niektórych klubów. Chelsea słynie z częstego wypożyczania młodych graczy, co nie zawsze sprzyja stabilnemu progresowi. Również w Manchesterze City czy Arsenalu konkurencja na skrzydłach byłaby ogromna.
Jagiellonia nie chciała zimowej sprzedaży. Sam zawodnik również planował zostać
Białostocki klub już wcześniej deklarował, że nie zamierza rozstawać się z Pietuszewskim zimą. Zarówno działacze, jak i sam zawodnik woleliby, aby dokończył sezon przy Słonecznej. Jagiellonia walczy na kilku frontach — w lidze i w Europie — a nastolatek pełni coraz bardziej kluczową rolę. Jego odejście w połowie rozgrywek byłoby dla zespołu poważnym osłabieniem.
Dlatego mimo oszałamiających kwot, które pojawiają się w angielskich doniesieniach, na razie należy traktować te informacje z dystansem.
Zimowe okno może rozstrzygnąć przyszłość talentu
Fakt, że trzy giganty Premier League widzą w Pietuszewskim potencjał inwestycji na lata, samo w sobie jest sukcesem i świadectwem jego talentu. Niewykluczone jednak, że realne ruchy nastąpią dopiero w letnim oknie transferowym, kiedy zawodnik będzie miał za sobą pełny sezon w Ekstraklasie.
Jeżeli doniesienia o 15 milionach euro potwierdzą się w ofertach, polska piłka może być świadkiem jednego z największych transferów w historii.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY