Widzew Łódź długo czekał na pierwsze zwycięstwo w sezonie. W Białymstoku długo trwała wyrównana walka, ale po przerwie goście przejęli kontrolę i błyskawicznie odwrócili losy spotkania.
Widzew Łódź przełamał się w Białymstoku
Pierwsza połowa meczu Jagiellonia Białystok – Widzew Łódź nie przyniosła bramek, choć obie drużyny miały swoje momenty. Gospodarze przystępowali do spotkania po zwycięstwach nad Koroną Kielce i Motorem Lublin, a dodatkowo mieli za sobą wygrany mecz z Rangers FC w eliminacjach Ligi Europy.
Widzew Łódź rozpoczął drugą połowę od mocnego uderzenia i w 52. minucie objął prowadzenie. Sebastian Bergier najlepiej zachował się w polu karnym i strzałem głową pokonał Sławomira Abramowicza. Przy tej sytuacji uwagę zwróciło również zachowanie Emila Kornviga, który znajdował się blisko bramkarza Jagiellonii i utrudnił mu skuteczną interwencję.
Łodzianie nie zamierzali jednak na tym poprzestać. Zaledwie dwie minuty później Fran Alvarez popisał się znakomitym przyjęciem piłki, a następnie technicznym uderzeniem przy dalszym słupku podwyższył prowadzenie Widzewa. Jego akcja zrobiła duże wrażenie na komentatorach Canal+ Sport, którzy określili Hiszpana mianem „geodety”.
CO ZA MINUTY WIDZEWA ŁÓDŹ! ⏰ Dwa błyskawiczne ciosy! Gole strzelają Sebastian Bergier i Fran Alvarez! 🔥👊
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 9, 2026
📺 Oglądaj: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/E1hF3Kg37g
Jagiellonia Białystok nie zdołała odpowiedzieć
Po stracie dwóch bramek Jagiellonia Białystok ruszyła do ataku. Na murawie pojawił się Nik Prelec, a gospodarze domagali się także rzutu karnego po zagraniu ręką Sebastiana Bergiera w polu karnym. Sędzia nie wskazał jednak na jedenasty metr, ponieważ ręka napastnika nie powiększała obrysu jego ciała.
Widzew Łódź utrzymał dwubramkowe prowadzenie do końca i odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Wcześniej zespół Aleksandara Vukovicia zremisował 2:2 z Motorem Lublin oraz 0:0 z Wisłą Płock. Dla łodzian był to także pierwszy od niemal pół roku wyjazdowy mecz, w którym zdobyli dwie bramki.