Widzew Łódź rozbił Pogoń Szczecin 3:0, ale Mateusz Stolarski po meczu wysłał piłkarzom wyraźny sygnał. Nie wszyscy mogą być pewni swojej pozycji.
Widzew Łódź pokonał Pogoń Szczecin. Trener studzi emocje
Zwycięstwo 3:0 nad Pogonią Szczecin przyniosło Widzewowi Łódź niezwykle potrzebny zastrzyk pewności siebie. Drużyna Mateusza Stolarskiego zdobyła trzy bramki, zachowała czyste konto i wreszcie dała swoim kibicom powody do radości. Szkoleniowiec po spotkaniu nie ukrywał satysfakcji, szczególnie że starcia z Pogonią od dłuższego czasu nie należały do najmocniejszych stron łódzkiego zespołu. Jednocześnie przestrzegł przed nadmiernym optymizmem. Jedno zwycięstwo nie oznacza jeszcze przełomu, a Widzew musi potwierdzić swoją dyspozycję w kolejnych spotkaniach.
Stolarski przypomniał, że również wcześniejsza wygrana w Białymstoku nie zapoczątkowała serii dobrych rezultatów. Tym razem docenił trzy zdobyte bramki, skuteczność po stałych fragmentach gry oraz zachowanie czystego konta. Nie ukrywał jednak, że w pierwszej połowie jego podopieczni popełniali sporo błędów. Przyczyną była między innymi presja związana z dotychczasowymi wynikami. Zaledwie dwa zwycięstwa w czternastu meczach mocno ciążyły zawodnikom, którzy bardzo potrzebowali przełamania. Trener przyznał, że jest dumny z zespołu, ale zaapelował o zachowanie chłodnej głowy.
Mateusz Stolarski postawił sprawę jasno. W Widzewie nie ma świętych krów
Po zwycięstwie z Pogonią szkoleniowiec odniósł się również do rywalizacji o miejsce w podstawowym składzie. Jego deklaracja nie pozostawia wątpliwości: żaden zawodnik Widzewa Łódź nie może być pewny występu od pierwszej minuty. Stolarski podkreślił, że nie kieruje się rozpoznawalnością piłkarzy ani ich dotychczasową pozycją w drużynie. Jeżeli uzna, że ktoś powinien rozpocząć spotkanie na ławce rezerwowych, nie będzie miał problemu z podjęciem takiej decyzji. To wyraźny komunikat dla całej szatni, szczególnie przed kolejnymi ligowymi wyzwaniami.
Trener szczególnie wyróżnił Przemysława Wiśniewskiego, który mimo informacji o możliwym rozpoczęciu meczu wśród rezerwowych zachował pełen profesjonalizm. Obrońca nie obraził się na decyzję szkoleniowca, tylko skoncentrował się na pracy i odpowiednim przygotowaniu do spotkania. Ostatecznie otrzymał swoją szansę, a zdobyta bramka była nagrodą za jego postawę podczas treningów. Stolarski podkreślił, że właśnie takiego podejścia oczekuje od swoich zawodników. W Widzewie liczyć ma się przede wszystkim aktualna forma, zaangażowanie i praca na treningach, a nie nazwisko czy wcześniejsze zasługi.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY