Lechia Gdańsk opuszcza Ekstraklasę, a to zwykle oznacza rozbiórkę kadry. Jednym z piłkarzy, którzy mogą szybko znaleźć nowy klub, jest Camilo Mena. Kolumbijczyk ma za sobą sezon z dobrymi liczbami, dlatego zainteresowanie Widzewa Łódź nie powinno dziwić.
Lechia Gdańsk szykuje przebudowę po spadku
Spadek Lechii Gdańsk z Ekstraklasy uruchamia proces zmian, których przy Traugutta trudno będzie uniknąć. Z klubem pożegnać ma się trener John Carver, a podobny scenariusz może dotyczyć kilku ważnych zawodników. Wśród najczęściej wymienianych nazwisk są Rifet Kapić, Tomáš Bobček oraz Camilo Mena.
O przyszłości Kapicia i Bobčka mówiło się ostatnio więcej, ale temat Meny również zaczyna nabierać tempa. Kolumbijczyk nie musi zejść z Lechią do niższej ligi, bo jego występy w zakończonym sezonie mogły przekonać kluby, które szukają sprawdzonych piłkarzy na poziomie Ekstraklasy.
Widzew Łódź interesuje się Camilo Meną
Camilo Mena znalazł się na liście życzeń Widzewa Łódź. Klub z al. Piłsudskiego planuje letnie wzmocnienia, ale nie chce działać przypadkowo. Jednym z kierunków ma być rynek wewnętrzny, czyli zawodnicy znający ligę i niewymagający długiego okresu adaptacji.
To właśnie dlatego skrzydłowy Lechii Gdańsk pasuje do takiego profilu. Widzew potrzebuje jakości, szybkości i konkretów w ofensywie, a Mena mimo słabego sezonu drużyny potrafił regularnie wpływać na wynik. Dla łodzian może być to szansa na pozyskanie piłkarza, który nie zaczynałby od nauki realiów rozgrywek.
Liczby Meny przyciągają uwagę
Lechia Gdańsk zakończyła sezon rozczarowaniem, ale Mena nie powinien być oceniany wyłącznie przez pryzmat spadku. W 32 spotkaniach zdobył pięć bramek i zanotował 10 asyst. Jak na zawodnika drużyny walczącej o utrzymanie to dorobek, który wygląda bardzo solidnie.
Kolumbijczyk ma też doświadczenie z wcześniejszego pobytu w Jagiellonii Białystok, więc Ekstraklasa nie jest dla niego nowym środowiskiem. Problemem dla Widzewa może być kontrakt. Umowa Meny z Lechią obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku, dlatego gdańszczanie nie muszą oddawać go na warunkach pierwszego chętnego.
Transfer może pasować każdej ze stron
Dla Meny pozostanie w Ekstraklasie byłoby naturalnym krokiem po spadku Lechii. Dla Widzewa to z kolei okazja, by sięgnąć po zawodnika z konkretnymi liczbami i znajomością ligi. Dużo zależy jednak od tego, jakie warunki postawi klub z Gdańska.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy zainteresowanie przerodzi się w rozmowy. Mena ma argumenty, by zostać na najwyższym poziomie rozgrywkowym, a Widzew szuka piłkarzy, którzy mogą szybko podnieść jakość zespołu. To połączenie może sprawić, że temat szybko stanie się jednym z ciekawszych w polskim oknie transferowym.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY