Najdroższy transfer w historii Widzewa Łódź zakończył się znacznie szybciej, niż spodziewali się kibice. Osman Bukari odchodzi z klubu po zaledwie jednej rundzie, a dyrektor sportowy Artur Płatek ujawnił kulisy tej decyzji. Nie zabrakło zaskakująco szczerych słów o postawie piłkarza.
Widzew wyjaśnił odejście Bukariego. Artur Płatek nie owijał w bawełnę
Osman Bukari nie będzie kontynuował kariery w Widzewie Łódź. Ghański skrzydłowy został wypożyczony z opcją wykupu do Crvenej zvezdy Belgrad, a klub zdecydował się wyjaśnić, dlaczego tak szybko rozstał się z zawodnikiem, którego sprowadzenie kosztowało rekordowe pieniądze.
Dyrektor sportowy Artur Płatek przyznał, że po analizie przygotowań do sezonu sztab szkoleniowy nie widział dla Bukariego miejsca w podstawowym składzie. Według jego słów piłkarz miał niewielkie szanse na regularne występy, dlatego obie strony uznały, że najlepszym rozwiązaniem będzie zmiana otoczenia.
To oznacza definitywny koniec jednej z najbardziej rozczarowujących historii transferowych w dziejach łódzkiego klubu.
Płatek ujawnił kulisy. Bukari sam naciskał na odejście
Jak zdradził dyrektor sportowy Widzewa, sam zawodnik od dłuższego czasu nalegał na transfer. Już podczas letniego zgrupowania kilkukrotnie sygnalizował, że chce opuścić klub i wrócić do miejsca, w którym wcześniej odnosił największe sukcesy.
Władze Widzewa postanowiły przystać na tę prośbę i zgodziły się na wypożyczenie do Crvenej zvezdy. Płatek podkreślił jednocześnie, że klub chce budować zespół z piłkarzy, którzy są w pełni zaangażowani i chcą reprezentować łódzkie barwy.
Bukari trafił do Widzewa jako rekordowy transfer, jednak nie zdołał zdobyć ani jednej bramki ani zanotować asysty. Teraz przed Ghańczykiem kolejna szansa na odbudowanie formy, a Widzew zamyka rozdział, który dla wielu kibiców pozostanie jednym z największych transferowych rozczarowań ostatnich lat.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY