AKTUALNOśCI

Wilki Krosno pokonały Włókniarza w pierwszym sparingu sezonu!

Sezon żużlowy w Polsce wreszcie ruszył, a premierowe ściganie w 2026 roku przyniosło wyraźny sygnał z Krosna. Cellfast Wilki już w pierwszym sparingu pokazały dużą moc i bez większych problemów rozprawiły się z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa 54:36. Wynik zwraca uwagę tym bardziej, że goście reprezentują wyższy szczebel ligowy, a mimo to przez większą część meczu nie byli w stanie narzucić własnych warunków.

Piątkowe zawody miały w Krośnie wyjątkowy wymiar. To właśnie tam po raz pierwszy zainaugurowano nowy rok żużlowy w Polsce. W poprzednich sezonach tor przy ulicy Legionów długo dochodził do odpowiedniego stanu po zimie, ale tym razem pomogła pogoda. Ciepły marzec sprawił, że obiekt był gotowy wcześniej, a na trybunach pojawiło się ponad cztery tysiące kibiców, którzy spragnieni byli pierwszych wyścigów po przerwie.

Oba zespoły przystąpiły do sparingu w mocnych składach, jednak już od początku więcej konkretów było po stronie gospodarzy. Wilki lepiej wychodziły spod taśmy, a na krośnieńskim torze start ma ogromne znaczenie. Nawet jeśli częstochowianie potrafili dobrze ruszyć, często tracili przewagę jeszcze na pierwszym łuku. Gospodarze szybko zaczęli budować zapas, który z biegu na bieg stawał się coraz bardziej wyraźny.

Wilki Krosno zdominowały sparing z Włókniarzem

Najmocniejszymi punktami drużyny z Krosna byli Jason Doyle i Robert Chmiel. Obaj jechali bardzo pewnie i nie oddali rywalom ani jednego punktu. Dobre wrażenie zostawili po sobie również Luke Becker oraz Marcus Birkemose, którzy dokładali ważne zdobycze i pomagali utrzymywać wysokie tempo całego zespołu. Nieco słabiej zaprezentował się Tobiasz Musielak, zwłaszcza na starcie, ale to właśnie on popisał się jedną z najbardziej efektownych akcji dnia, gdy z trzeciej pozycji błyskawicznie przebił się na prowadzenie.

Po stronie gości najwięcej powodów do zadowolenia mógł mieć Jaimon Lidsey, który był najskuteczniejszy w ekipie z Częstochowy. Swoje momenty mieli też Sebastian Szostak i Mads Hansen, jednak to było zbyt mało, by nawiązać realną walkę z rozpędzonymi gospodarzami. Wyraźnie nie wyszedł natomiast występ Jakubowi Miśkowiakowi, który przez większość zawodów nie potrafił odnaleźć odpowiedniego rytmu i często zostawał w cieniu rywali. W końcówce Włókniarz poprawił jeszcze dorobek, ale wtedy Wilki częściej dawały szansę młodszym zawodnikom.

Najlepsi zawodnicy i kluczowe liczby meczu w Krośnie

Punktacja:

  • Cellfast Wilki Krosno – 54 pkt.

  • Luke Becker – 8+1

  • Marcus Birkemose – 8+1

  • Robert Chmiel – 11+1

  • Tobiasz Musielak – 5

  • Jason Doyle – 9

  • Szymon Bańdur – 4+2

  • Radosław Kowalski – 6+1

  • Oskar Kręglicki – 3

  • Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 36 pkt.

  • Mads Hansen – 9+2

  • Jakub Miśkowiak – 3

  • Rohan Tungate – 6

  • Sebastian Szostak – 7

  • Jaimon Lidsey – 9

  • Franciszek Karczewski – 2+1

  • Szymon Ludwiczak – 0

Wynik spotkania właściwie ustawiły już pierwsze biegi. Wilki rozpoczęły od dwóch mocnych uderzeń i po drugim wyścigu prowadziły 10:2. Później konsekwentnie powiększały przewagę, a po dziesiątym biegu było już 40:20. W końcówce goście zdołali trochę zmniejszyć rozmiary porażki, lecz obraz zawodów się nie zmienił. To gospodarze byli drużyną wyraźnie szybszą, pewniejszą i lepiej dopasowaną do warunków torowych.

Na uwagę zasłużył też najlepszy czas dnia. Najszybszy bieg miał miejsce w trzeciej odsłonie, gdy Jason Doyle uzyskał rezultat 68,44 sekundy. To tylko potwierdziło, że Australijczyk od początku sezonu wygląda bardzo solidnie i może być jednym z liderów zespołu. Dla kibiców z Krosna taki start rozgrywek jest jasnym sygnałem, że drużyna chce szybko wejść na odpowiednie obroty.

Mocne otwarcie sezonu i kolejne przystanki obu drużyn

Choć sparingi rządzą się własnymi prawami i nie powinno się wyciągać z nich zbyt daleko idących wniosków, w Krośnie było widać kilka konkretów. Gospodarze pokazali szybkość, lepsze wyjścia spod taśmy i większą pewność w jeździe parą. Częstochowianie mają natomiast materiał do analizy, bo w wielu momentach brakowało im płynności i odpowiedzi na ofensywę Wilków.

Teraz przed Włókniarzem krótka przerwa, a następnie kolejny występ w Częstochowie podczas Memoriału Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego. W tych zawodach pojawią się również przedstawiciele krośnieńskiej drużyny. Po piątkowym meczu to jednak Wilki mogą mówić o naprawdę udanym otwarciu roku i pierwszym mocnym akcencie polskiego żużla w 2026 roku.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY