AKTUALNOśCI

Williams może stracić obu kierowców!

Przedłużenie kontraktu Charlesa Leclerca z Ferrari może uruchomić kolejne ruchy na rynku kierowców Formuły 1. Coraz więcej pytań pojawia się wokół Williamsa, który po sezonie 2026 może znaleźć się w wyjątkowo trudnym położeniu. Umowy Carlosa Sainza i Alexandra Albona dobiegają końca, a obaj mają powody, by sprawdzić możliwości poza Grove.

Giełda transferowa F1 zaczyna nabierać tempa

Nowa umowa Leclerca z Ferrari jest sygnałem, że najważniejsze elementy rynku kierowców zaczynają się układać. Monakijczyk pozostanie w Maranello, ale w innych zespołach sytuacja jest znacznie mniej pewna. Tegoroczne lato może być jednym z ciekawszych w ostatnich latach, bo wiele kontraktów wygasa po sezonie 2026.

Duże znaczenie będzie miała również decyzja Maxa Verstappena. Holender od pewnego czasu sygnalizuje niezadowolenie z kierunku, w którym zmierza Formuła 1 po zmianach technicznych. Jeśli rzeczywiście zacząłby rozważać odejście, rynek natychmiast zostałby wywrócony do góry nogami. Ważne są także kontrakty kierowców Mercedesa. Andrea Kimi Antonelli i George Russell, czyli dwaj zawodnicy z czołówki klasyfikacji generalnej, również nie mają jeszcze jasnej przyszłości.

Williams może stracić obu kierowców

Największy problem może mieć Williams. Kontrakty Sainza i Albona wygasają po sezonie 2026, a obecnie nie ma pewności, że którykolwiek z nich zostanie w Grove na dłużej. Dla zespołu byłby to ogromny cios, bo mowa o doświadczonym duecie, który miał pomóc w wykorzystaniu nowej ery technicznej.

Sainz trafił do Williamsa, wierząc, że brytyjska ekipa dobrze przygotuje się do zmian regulaminowych. Rzeczywistość okazała się znacznie trudniejsza. Model FW48 od początku sprawiał problemy, a błędy popełnione zimą ciągną się za zespołem przez cały sezon.

Problemy techniczne uderzają w ambicje Sainza

Williams musiał zmierzyć się z serią kłopotów jeszcze przed startem kampanii. Zespół opuścił część zimowych testów, musiał wzmacniać konstrukcję samochodu, a bolid wszedł w sezon ze znaczącą nadwagą. Naprawianie podstawowych problemów pochłonęło środki, które miały zostać przeznaczone na rozwój auta w dalszej części roku.

Sytuację pogorszyły poważne wypadki, po których ekipie zaczęło brakować części zapasowych. W takich warunkach Sainz nie może pokazać pełni możliwości. Według doniesień Hiszpan wygląda lepiej niż samochód, którym dysponuje, i już wzbudza zainteresowanie kilku innych zespołów.

Albon sprawdza dostępne opcje

Jeszcze bardziej skomplikowana może być sytuacja Albona. Taj ściga się dla Williamsa od 2022 roku i dobrze zna wszystkie wzloty oraz upadki tej ekipy. On również liczył, że nowe przepisy dadzą zespołowi szansę na wyraźny krok naprzód. Zamiast tego przeżywa rozczarowanie kolejnymi problemami technicznymi.

Sztab menedżerski Albona miał już nawiązać kontakt z Alpine, Audi i Astonem Martinem. Kierowca chce sprawdzić, jakie możliwości pojawią się na rynku. Nie można też całkowicie wykluczyć jego powrotu do Red Bulla. Większościowym udziałowcem koncernu pozostaje tajski biznesmen Chalerm Yoovidhya, który utrzymuje dobre relacje z Albonem.

Co zrobi Williams?

Williams znalazł się w momencie, w którym musi szybko przekonać swoich kierowców, że projekt ma przyszłość. Sama historia zespołu i ambitne zapowiedzi nie wystarczą, jeśli bolid nie daje perspektyw regularnej walki o punkty.

Utrata Sainza i Albona po tym samym sezonie oznaczałaby sportowe oraz wizerunkowe osłabienie. Brytyjska ekipa musiałaby nie tylko szukać nowych kierowców, ale też odbudować zaufanie do własnego kierunku rozwoju. Nadchodzące miesiące pokażą, czy Williams zdoła zatrzymać duet, który miał być fundamentem nowego etapu w Grove.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY