PIłKA NOżNA

Wisła Kraków odrzuciła propozycję Zondacrypto. Królewski zabrał głos

Jarosław Królewski odniósł się do afery związanej z Zondacrypto, które ogłosiło upadłość w atmosferze licznych kontrowersji. Prezes Wisły Kraków ujawnił, że jego klub również otrzymywał w przeszłości propozycje współpracy z firmą, jednak konsekwentnie je odrzucał. Co więcej, przedstawiciele „Białej Gwiazdy” mieli kilkukrotnie rezygnować nawet ze spotkań dotyczących potencjalnego partnerstwa. Królewski przyznał, że obserwując obecne wydarzenia i wzajemne oskarżenia pojawiające się wokół sprawy, odczuwa pewną satysfakcję z decyzji podjętych wcześniej przez krakowski klub.

Według prezesa Wisły część podmiotów działających w sporcie decydowała się na łatwiejszą drogę i korzystała z atrakcyjnych finansowo propozycji, podczas gdy przy Reymonta przyjęto bardziej ostrożną strategię. Krakowianie mieli nie tylko odrzucać możliwość rozpoczęcia współpracy z Zondacrypto, ale również unikać wchodzenia w negocjacje, kiedy po przeprowadzeniu własnej analizy uznawali potencjalnego partnera za niewłaściwy dla klubu. Królewski zaznaczył, że z dzisiejszej perspektywy uważa takie podejście za słuszne, nawet jeśli oznaczało ono rezygnację z dodatkowych pieniędzy.

Wisła Kraków mogła przez to mieć mniej pieniędzy

Ostrożna polityka dotycząca partnerów biznesowych miała swoje konsekwencje również dla możliwości finansowych Wisły. Królewski przyznał, że odrzucanie niektórych propozycji mogło sprawić, iż klub dysponował mniejszym budżetem na transfery oraz inne działania. W jego ocenie ważniejsze było jednak odpowiednie sprawdzanie potencjalnych partnerów i niedopuszczenie do sytuacji, w której krótkoterminowe korzyści finansowe mogłyby później negatywnie wpłynąć na wizerunek „Białej Gwiazdy”. Prezes podkreślił, że klub nie chciał podejmować decyzji bez odpowiedniej analizy tylko dlatego, że na stole znajdowały się atrakcyjne pieniądze.

Takie stanowisko nabrało szczególnego znaczenia po problemach Zondacrypto. Firma, która wcześniej była zainteresowana obecnością w świecie sportu, znalazła się w centrum poważnych kontrowersji, a następnie ogłosiła upadłość. Królewski wykorzystał tę sytuację do przypomnienia, że przy wyborze sponsorów i partnerów znaczenie powinny mieć nie tylko oferowane środki, lecz także bezpieczeństwo współpracy oraz wcześniejsza weryfikacja podmiotu. W przypadku Wisły takie podejście miało oznaczać rezygnację z części potencjalnych wpływów, ale jednocześnie pozwoliło klubowi uniknąć bezpośredniego związania swojej marki z firmą, wokół której pojawiły się później problemy.

Wisła Kraków dobrze radzi sobie po powrocie do Ekstraklasy

W tle spraw biznesowych krakowski klub koncentruje się na rywalizacji sportowej. Wisła po powrocie do Ekstraklasy rozpoczęła sezon w solidnym stylu. Po siedmiu rozegranych spotkaniach miała na koncie trzy zwycięstwa, dwa remisy oraz dwie porażki, co przełożyło się na 11 zdobytych punktów. „Biała Gwiazda” strzeliła w tym czasie 13 goli, tracąc 11, i zajmowała czwarte miejsce w tabeli. Jej pozycję należało jednak oceniać z pewnym dystansem, ponieważ część ligowych rywali rozegrała nawet o dwa spotkania mniej.

Wisła dokonała również kilku wzmocnień podczas ostatniego okna transferowego, choć słowa Królewskiego wskazują, że możliwości klubu mogły być większe, gdyby w przeszłości zdecydowano się zaakceptować bardziej ryzykowne propozycje biznesowe. Prezes przekonuje jednak, że w dłuższej perspektywie ważniejsze było zachowanie ostrożności i odpowiedzialności. Obecna sytuacja związana z Zondacrypto stała się dla niego potwierdzeniem, że nawet kosztem części przychodów klub powinien dokładnie analizować podmioty, z którymi zamierza wiązać swoją markę.

Nie masz jeszcze konta w ETOTO?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z grą bez podatku!

PRZEJDŹ DO OFERTY
Banner
PODOBNE WPISY