Wisła Kraków wygrała ważny mecz z Górnikiem Łęczna, ale radość po końcowym gwizdku szybko została przytłumiona przez bardzo złą wiadomość. Klub potwierdził najczarniejszy scenariusz dotyczący Ángela Rodado, a to oznacza ogromny problem na finiszu sezonu. Lider ofensywy nie pomoże już drużynie w walce o awans, a jego przerwa potrwa co najmniej do końca obecnych rozgrywek.
Poniedziałkowe spotkanie przy Reymonta dostarczyło kibicom wielu emocji. Łącznie padło pięć bramek, a trzy z nich zdobyli gospodarze. Mimo końcowego zwycięstwa drużyna prowadzona przez Mariusza Jopa nie miała łatwego zadania, bo Górnik Łęczna dwukrotnie obejmował prowadzenie i długo stawiał bardzo trudne warunki.
Wisła Kraków musiała więc odrabiać straty, ale ostatecznie zdołała przechylić szalę na swoją stronę jeszcze przed przerwą. Po zmianie stron wynik nie uległ już zmianie, dzięki czemu komplet punktów został w Krakowie. Choć z perspektywy tabeli był to bardzo cenny wieczór, tuż po meczu pojawiły się informacje, które całkowicie zmieniły nastroje wokół zespołu.
Ángel Rodado nie zagra już w tym sezonie
Największe obawy dotyczyły stanu zdrowia Ángela Rodado, który opuścił boisko pod koniec spotkania. Szybko stało się jasne, że nie chodzi o drobny uraz, lecz o znacznie poważniejszy problem. Klubowy raport medyczny potwierdził, że napastnik doznał kontuzji lewego barku, a sytuacja jest na tyle poważna, że nie obędzie się bez zabiegu.
Tym samym Hiszpan nie wystąpi już w żadnym z pozostałych spotkań tego sezonu. To wyjątkowo dotkliwy cios dla „Białej Gwiazdy”, bo mowa o piłkarzu mającym ogromny wpływ na grę ofensywną zespołu. Brak tak ważnego zawodnika w końcowej fazie rozgrywek może mocno odbić się na planach związanych z walką o awans.
Operacja barku osłabia Wisłę Kraków na finiszu rozgrywek
Sztab medyczny, po konsultacji z samym zawodnikiem, zdecydował o przeprowadzeniu operacji lewego barku. Zabieg został zaplanowany na przyszły tydzień, a wcześniej piłkarza czekają jeszcze dodatkowe badania. To właśnie one mają doprecyzować pełny obraz sytuacji, ale już teraz wiadomo, że powrót do gry przed końcem sezonu nie będzie możliwy.
Dla Wisły to bardzo poważne osłabienie. Rodado należał do najważniejszych postaci drużyny i był jednym z filarów zespołu w kluczowym momencie rozgrywek. Jego absencja oznacza, że trener będzie musiał szukać nowych rozwiązań w ataku, a odpowiedzialność za zdobywanie bramek rozłoży się na innych zawodników.
Raport medyczny przyniósł też wieści o innym urazie
Na problemach zdrowotnych Rodado złe informacje się nie kończą. Klub przekazał również, że przez pewien czas niedostępny będzie Wiktor Biedrzycki. Zawodnik rozpoczął już rehabilitację więzadeł stopy, co oznacza, że także jego zabraknie w najbliższym okresie.
Dla Wisły Kraków to moment, w którym sportowa radość po zwycięstwie musi ustąpić miejsca twardej rzeczywistości. Zespół nadal pozostaje w grze o wysokie cele, ale końcówkę sezonu będzie musiał rozegrać bez swojego kapitana i największej gwiazdy ofensywy. To strata, która może mieć znaczenie nie tylko kadrowe, ale też mentalne.