Wisła Kraków rozgląda się za wzmocnieniami, które mogłyby realnie podnieść jakość zespołu. Na liście życzeń klubu miał znaleźć się Ivi Lopez, czyli jeden z najlepszych obcokrajowców ostatnich lat w polskiej lidze. Hiszpanowi kończy się kontrakt z Rakowem Częstochowa, a to otwiera drogę do jednego z najciekawszych ruchów transferowych lata.
Ivi Lopez na radarze Wisły Kraków
Ivi Lopez od kilku sezonów kojarzy się kibicom przede wszystkim z Rakowem Częstochowa. Do klubu trafił 1 września 2020 roku i szybko stał się jedną z jego najważniejszych postaci. W barwach częstochowian rozegrał 169 meczów, zdobył 62 bramki i dołożył 39 asyst.
Takie liczby dały mu status zawodnika wyjątkowego. Hiszpan był nie tylko skuteczny, ale też potrafił decydować o losach najważniejszych spotkań. Jego dorobek mógłby być jeszcze bardziej okazały, gdyby nie poważna kontuzja, której doznał przed sezonem 2023/24.
Kontrakt z Rakowem dobiega końca
Umowa Iviego Lopeza z Rakowem Częstochowa obowiązuje tylko do 30 czerwca. Coraz więcej wskazuje na to, że nie zostanie przedłużona. To oznacza, że piłkarz może zmienić klub bez konieczności płacenia odstępnego.
Według doniesień kanału „NaWylot” Wisła Kraków miała już przeprowadzić wstępne rozmowy z Lopezem. Zainteresowanie Hiszpanem nie ogranicza się jednak do krakowskiego klubu. Wśród zespołów łączonych z byłym królem strzelców Ekstraklasy pojawia się także Legia Warszawa.
Czy Wisłę stać na taki ruch?
Sprowadzenie Lopeza byłoby dla Wisły transferem bardzo głośnym. Mowa o piłkarzu, który zna polską ligę, ma doświadczenie, wysokie umiejętności techniczne i potrafi grać pod presją. Dla klubu z Krakowa taki zawodnik mógłby stać się liderem ofensywy.
Problemem mogą być jednak warunki finansowe. Lopez ma otrzymywać oferty również z mniej oczywistych kierunków, gdzie kluby często są w stanie zaproponować bardzo wysokie kontrakty. Wisła musiałaby więc przekonać go nie tylko pieniędzmi, lecz także projektem sportowym i rolą w drużynie.
Ivi Lopez po trudnym sezonie
W trwających rozgrywkach Lopez nie miał już tak imponujących statystyk jak w najlepszym okresie gry dla Rakowa. Wystąpił w 25 meczach we wszystkich rozgrywkach i strzelił pięć goli. Cztery z nich zdobył w Ekstraklasie.
Mimo słabszych liczb trudno lekceważyć jego klasę. Po poważnym urazie wielu zawodników potrzebuje czasu, by wrócić do najwyższej dyspozycji. Jeśli Hiszpan odzyska rytm, może nadal być piłkarzem robiącym różnicę w ofensywie.
Wisła patrzy też na Kalidou Sidibe
Ivi Lopez nie jest jedynym zawodnikiem, którego sytuację ma obserwować Wisła Kraków. Na celowniku znalazł się również Kalidou Sidibe, defensywny pomocnik występujący obecnie w EA Guingamp.
Kontrakt Sidibego wygasa po zakończeniu sezonu. W obecnych rozgrywkach 27-latek rozegrał 30 spotkań, strzelił dwa gole i zanotował dwie asysty. To piłkarz o innym profilu niż Lopez, ale również dostępny na rynku w atrakcyjnych okolicznościach.
Rywalizacja o Sidibego może być trudna
Pozyskanie Sidibego także nie będzie proste. Ofertę pomocnikowi miał przedstawić Achmat Grozny, a jego sytuację śledzi również Queens Park Rangers. Zainteresowanie z kilku kierunków może znacząco podbić oczekiwania zawodnika.
Dodatkowym argumentem w rozmowach z Sidibem jest jego świeży debiut w reprezentacji. 31 marca pomocnik po raz pierwszy wystąpił w narodowych barwach, co może zwiększyć jego rozpoznawalność na rynku transferowym. Wisła szuka więc piłkarzy z jakością, ale przy takich nazwiskach musi liczyć się z mocną konkurencją.