W Haasie może dojść do dużej zmiany po sezonie 2026. Esteban Ocon, który miał wnieść do zespołu doświadczenie i szybkość, znów znalazł się w centrum doniesień o napięciach wewnątrz ekipy. Według informacji z zagranicznych mediów Francuz miał pokłócić się z Ayao Komatsu, a amerykański zespół już rozważa kierowcę, który mógłby zająć jego miejsce.
Esteban Ocon ma problem w Haasie
Obecnie barwy Haasa reprezentują Oliver Bearman oraz Esteban Ocon. Ten duet miał dać zespołowi równowagę między młodością a doświadczeniem, ale przyszłość Francuza zaczyna wyglądać coraz mniej pewnie.
Jacky Martens z „De Limburger” przekazał, że podczas weekendu Grand Prix Miami miało dojść do kolejnego spięcia z udziałem Ocona i szefa zespołu Ayao Komatsu. Dziennikarz zasugerował, że Francuz od dawna niesie ze sobą napięcia, a jego rozstanie z Alpine nie było przypadkiem.
Szybkość nigdy nie była problemem
Ocon przez lata uchodził za kierowcę o bardzo dużym potencjale. W młodszych seriach potrafił rywalizować z najlepszymi, a w Formule 3 pokonał nawet Maxa Verstappena. To jeden z argumentów, które do dziś sprawiają, że trudno sprowadzać jego karierę wyłącznie do konfliktów.
Francuz jest szybki, ambitny i potrafi wykorzystać okazję, gdy samochód daje mu szansę. Problem polega na tym, że jego relacje wewnątrz zespołów często stawały się równie dużym tematem jak wyniki na torze.
Trudna historia relacji w poprzednich zespołach
Ocon był związany z programem juniorskim Mercedesa, ale nigdy nie dostał miejsca w fabrycznej ekipie. Aby nie zatrzymać jego rozwoju, Toto Wolff umożliwił mu przejście do Renault, które później funkcjonowało już jako Alpine.
W Enstone współpraca nie układała się spokojnie. Ocon miał zarzuty wobec kierownictwa, twierdząc, że zespół faworyzuje Pierre’a Gasly’ego. Relacje między francuskimi kierowcami również były napięte. Choć w dzieciństwie się przyjaźnili, rywalizacja w kartingu mocno ich poróżniła.
Yuki Tsunoda kandydatem do Haasa
Jeśli Haas zdecyduje się zakończyć współpracę z Oconem, jednym z najpoważniejszych kandydatów do jego zastąpienia ma być Yuki Tsunoda. Taki ruch miałby znaczenie nie tylko sportowe, lecz także biznesowe.
Tytularnym sponsorem Haasa jest Toyota. Według doniesień japońska marka mogłaby zwiększyć finansowe zaangażowanie w zespół, gdyby w składzie znalazł się kierowca z Japonii. Tsunoda pasowałby więc do takiego scenariusza marketingowo i sportowo.
Co z Oliverem Bearmanem?
Haas chciałby zatrzymać Olivera Bearmana na sezon 2027, ale sytuacja Brytyjczyka jest bardziej złożona. Młody kierowca jest wypożyczony z Ferrari i wciąż pozostaje częścią planów włoskiej stajni.
Bearman bywa wymieniany jako kandydat do zajęcia miejsca Lewisa Hamiltona w Ferrari w przyszłości. To oznacza, że Haas nie ma pełnej kontroli nad jego dalszą karierą. Jeśli Brytyjczyk będzie rozwijał się zgodnie z oczekiwaniami, Maranello może w pewnym momencie upomnieć się o swojego zawodnika.
Sezon 2026 może być dla Ocona decydujący
Dla Ocona jazda w Haasie może okazać się jednym z ostatnich rozdziałów w Formule 1. Francuz zbliża się do trzydziestki, a w tak konkurencyjnym środowisku kolejne konflikty mogą być dla niego kosztowniejsze niż słabsze wyniki.
Haas stoi przed ważną decyzją. Z jednej strony Ocon ma doświadczenie i szybkość, z drugiej coraz częściej pojawiają się pytania o atmosferę wokół niego. Jeśli napięcia z Komatsu rzeczywiście narastają, temat zmiany składu może szybko przestać być plotką, a stać się jednym z najgorętszych wątków rynku kierowców przed sezonem 2027.