Arka Gdynia wraca do pierwszej ligi i wszystko wskazuje na to, że latem przejdzie głęboką przebudowę. Spadek z Ekstraklasy przesądziła porażka z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza, a ostatni mecz z Rakowem Częstochowa nie zmieni już losu drużyny. Coraz mniej pewna jest także przyszłość Dariusza Banasika, który miał uratować zespół, ale nie zdołał utrzymać go w elicie.
Arka Gdynia spadła z Ekstraklasy
Arka po roku żegna się z najwyższą klasą rozgrywkową. Decydująca okazała się poniedziałkowa porażka z Bruk-Betem Termalicą, która zamknęła gdynianom drogę do utrzymania. Spotkanie ostatniej kolejki z Rakowem będzie więc dla spadkowicza jedynie formalnym zakończeniem sezonu.
W klubie trudno mówić o spokojnym finiszu. Spadek oznacza konieczność przebudowy kadry, zmiany planów finansowych i szybkie określenie, kto ma poprowadzić drużynę w walce o powrót do Ekstraklasy.
Tomasz Wichniarek ma budować nową kadrę
Jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem doszło do zmiany na stanowisku dyrektora sportowego. Veljko Nikitovicia zastąpił Tomasz Wichniarek, przed którym stoi bardzo wymagające zadanie. Arka ma aż 14 zawodników z wygasającymi kontraktami, więc letnie okno może przynieść dużą rotację.
Nowy dyrektor będzie musiał zdecydować, których piłkarzy warto zatrzymać na pierwszą ligę, a z kim lepiej się rozstać. To ważne, bo spadkowicz często ma presję szybkiego powrotu, ale bez rozsądnej selekcji kadry łatwo wpaść w kolejny kryzys.
Dariusz Banasik nie może być pewny posady
Banasik objął Arkę 1 kwietnia jako trener mający ratować sezon. Jego bilans to jedno zwycięstwo, trzy remisy i trzy porażki. Cel nie został osiągnięty, więc klub może zdecydować się na zmianę szkoleniowca.
Umowa trenera mogła przedłużyć się automatycznie, ale warunkiem było zajęcie przynajmniej 15. miejsca. Arka tego nie spełni, dlatego dalsza współpraca zależy wyłącznie od decyzji władz. Sam Banasik wcześniej deklarował gotowość pozostania także po spadku.
Klub rozgląda się za nowym trenerem
Według doniesień działacze Arki rozpoczęli już poszukiwania szkoleniowca. To wyraźny sygnał, że Banasik nie jest traktowany jako pewny wybór na kolejny sezon. Rozmowy między stronami mają odbyć się po sobotnim meczu kończącym rozgrywki.
W Gdyni może dojść do pełnego resetu. Po odejściu Dawida Szwargi, nieudanej misji Banasika i zmianie dyrektora sportowego klub stoi przed decyzją, czy kontynuować obecny kierunek, czy rozpocząć projekt od nowa.
Pierwsza liga wymaga szybkich decyzji
Arka nie będzie miała dużo czasu na porządkowanie sytuacji. Po spadku trzeba szybko zamknąć temat trenera, ustalić budżet, przebudować kadrę i przygotować zespół do sezonu, w którym celem zapewne będzie powrót do Ekstraklasy.
Banasik może jeszcze usiąść do rozmów z władzami, ale obecnie więcej wskazuje na rozstanie niż kontynuację. Dla Arki najważniejsze będzie, by nie przeciągać decyzji. Spadek już jest faktem, a kolejne tygodnie zdecydują, czy klub zdoła szybko stanąć na nogi.