Bartosz Zmarzlik może nie wystartować w sezonie 2027 w szwedzkiej Bauhaus-Ligan. Polski mistrz miał poinformować działaczy Lejonen Gislaved, że zamierza zrezygnować z jazdy w tamtejszych rozgrywkach. Powodem ma być nowa umowa dotycząca opon, która od przyszłego sezonu będzie obowiązywać we wszystkich ligach w Szwecji. Jeśli decyzja Zmarzlika się potwierdzi, tamtejsze rozgrywki stracą jedną ze swoich największych gwiazd.
Zmiany mają wejść w życie od sezonu 2027. Wówczas wyłącznym dostawcą opon dla wszystkich szwedzkich lig zostanie firma Mitas. Nowe zasady nie podobają się części czołowych zawodników i właśnie z nimi wiązana jest możliwa rezygnacja Zmarzlika ze startów w Bauhaus-Ligan. Polak miał już przekazać swoją decyzję władzom Lejonen Gislaved.
Bartosz Zmarzlik nie pojedzie w Bauhaus-Ligan?
Dla szwedzkiego żużla byłaby to bardzo poważna strata. Zmarzlik od lat należy do światowej czołówki i jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników tej dyscypliny. Jego obecność w ligowych rozgrywkach podnosi ich poziom sportowy i atrakcyjność dla kibiców, dlatego ewentualne wycofanie się Polaka będzie szeroko komentowane.
Decyzja ma być bezpośrednio związana z regulacjami dotyczącymi sprzętu. Wprowadzenie jednego dostawcy opon oznacza, że zawodnicy stracą możliwość korzystania z innych rozwiązań, do których są przyzwyczajeni. W sporcie motorowym nawet pozornie niewielkie różnice w sprzęcie mogą wpływać na ustawienia motocykla oraz komfort jazdy, dlatego część żużlowców podchodzi do planowanych zmian bardzo krytycznie.
Robert Lambert również sprzeciwia się zmianom
Zmarzlik nie jest jedyną gwiazdą, której nie podobają się nowe zasady. Sprzeciw wobec wprowadzenia wyłącznego dostawcy opon miał wcześniej wyrazić również Robert Lambert. Jeśli Brytyjczyk zdecyduje się zrezygnować ze startów w Szwecji, problem organizatorów Bauhaus-Ligan stanie się jeszcze większy.
Może bowiem dojść do sytuacji, w której w szwedzkich rozgrywkach zabraknie wszystkich trzech medalistów Grand Prix. Przyczyny ich nieobecności mogą być różne, ale efekt dla ligi byłby bardzo niekorzystny. Utrata kilku zawodników ze światowej czołówki oznaczałaby spadek poziomu sportowego oraz mniejszą liczbę największych nazwisk w składach szwedzkich klubów.
Szwedzka federacja nie zamierza zmieniać stanowiska
Przedstawiciele szwedzkiego żużla nie zamierzają jednak uzależniać nowych przepisów od decyzji pojedynczych zawodników. Władze federacji podkreślają, że priorytetem pozostają interesy miejscowych żużlowców oraz funkcjonowanie krajowych rozgrywek. Ewentualna rezygnacja Zmarzlika ma być traktowana jako jego indywidualna decyzja.
Taka postawa sugeruje, że konflikt dotyczący opon może potrwać dłużej. Z jednej strony zawodnicy zwracają uwagę na kwestie sportowe i możliwość wyboru sprzętu, z drugiej organizatorzy chcą wprowadzić jednolite rozwiązania dla wszystkich uczestników. Na razie nic nie wskazuje na to, aby któraś ze stron zamierzała ustąpić.
Lejonen Gislaved może stracić największą gwiazdę
Najbardziej bezpośrednio skutki decyzji Zmarzlika odczuje Lejonen Gislaved. Klub może być zmuszony do znalezienia nowego lidera na sezon 2027, jeśli Polak rzeczywiście nie zmieni zdania. Zastąpienie zawodnika tego kalibru nie będzie jednak łatwym zadaniem.
Do rozpoczęcia przyszłego sezonu pozostało jeszcze sporo czasu, dlatego sytuacja może się zmienić. Na ten moment wszystko wskazuje jednak na to, że nowe przepisy dotyczące opon wywołały poważny konflikt. Jeśli Zmarzlik pozostanie przy swojej decyzji, Bauhaus-Ligan straci jednego z najważniejszych żużlowców świata.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z grą bez podatku!
PRZEJDŹ DO OFERTY