Pogoń Szczecin może latem stanąć przed koniecznością znalezienia nowego numeru jeden. Valentin Cojocaru przez trzy lata był podstawowym bramkarzem Portowców, ale jego przyszłość przy Twardowskiego nie jest pewna. Rumun ma znajdować się na liście życzeń FC Universitatea Cluj, która pilnie szuka następcy Edvinasa Gertmonasa.
Valentin Cojocaru może odejść z Pogoni Szczecin
Cojocaru od trzech sezonów pełnił w Pogoni rolę pierwszego bramkarza. W tym czasie rozegrał dla szczecińskiego klubu 102 spotkania i był jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników zespołu. Obecne rozgrywki nie należą jednak do jego najlepszych. Rumun miewał udane momenty, ale przytrafiały mu się też kosztowne pomyłki, w tym błąd w meczu z Koroną Kielce.
Kontrakt 30-latka obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku, więc Pogoń nie musi oddawać go bez kwoty odstępnego. Mimo tego temat rozstania może nabrać tempa, jeśli sam zawodnik będzie zainteresowany powrotem do Rumunii, a klub z Klużu przedstawi konkretną propozycję.
Universitatea Cluj szuka nowego bramkarza
FC Universitatea Cluj rozgląda się za następcą Gertmonasa. Trener rumuńskiego zespołu chce, aby nowy bramkarz dołączył do drużyny możliwie szybko i przepracował pełny okres przygotowawczy. To ważne, bo pozycja golkipera wymaga dobrego zgrania z defensywą i poznania sposobu gry całej drużyny.
Na radarze klubu są dwa nazwiska: Răzvan Sava oraz Cojocaru. Pierwszy z nich byłby trudniejszy do sprowadzenia z powodów finansowych. Universitatea musiałaby mocno nagiąć budżet płacowy, dlatego coraz większe znaczenie ma kandydatura bramkarza Pogoni.
Cojocaru na szczycie listy życzeń
Rumun ma być obecnie bardzo wysoko na liście życzeń Universitatei. Według doniesień rozmowy z nim już trwają. Dla klubu z Klużu byłby to ruch logiczny, bo Cojocaru ma doświadczenie, zna rumuńskie realia i przez ostatnie lata regularnie grał w Ekstraklasie.
Dla bramkarza taki transfer mógłby oznaczać nowy impuls po sezonie, w którym jego pozycja w Szczecinie nie wyglądała już tak pewnie jak wcześniej. Powrót do ojczyzny i szybka rola pierwszego bramkarza mogłyby być dla niego atrakcyjną perspektywą.
Pogoń musiałaby ruszyć na rynek
Jeżeli Cojocaru odejdzie, Pogoń najpewniej będzie musiała poszukać nowego bramkarza. Trudno zakładać, że od razu pełne zaufanie otrzyma Axel Holewiński, choć jest postrzegany jako utalentowany zawodnik.
Portowcy potrzebowaliby golkipera gotowego do gry od początku sezonu. Pozycja bramkarza jest zbyt ważna, by zostawiać ją bez zabezpieczenia, zwłaszcza jeśli klub planuje zmiany w kadrze i chce poprawić wyniki po rozczarowujących rozgrywkach.
Lato może przynieść duże zmiany w Szczecinie
Sprawa Cojocaru wpisuje się w szerszy kontekst możliwych roszad w Pogoni. Klub może przebudowywać zespół, a odejście podstawowego bramkarza byłoby jednym z najważniejszych ruchów kadrowych.
Na razie decyzje nie zapadły, ale rozmowy z rumuńskim klubem pokazują, że temat jest realny. Jeśli Universitatea Cluj przejdzie od zainteresowania do konkretów, Pogoń będzie musiała zdecydować, czy zatrzymać doświadczonego bramkarza, czy wykorzystać okazję do odświeżenia obsady między słupkami.