Jonathan Rowe po zaledwie jednym sezonie w Bolonii może stać się bohaterem dużego transferu. Chelsea nadal obserwuje skrzydłowego i rozważa ofertę na poziomie 38 milionów euro, ale sytuacja nie jest prosta ani dla klubu, ani dla piłkarza.
Jonathan Rowe wzbudza coraz większe zainteresowanie
Bologna pozyskała Rowe’a z Olympique’u Marsylia za 17 milionów euro i już po roku może otrzymać znacznie wyższą propozycję. 23-letni skrzydłowy szybko stał się jedną z ważniejszych postaci drużyny ze Stadio Renato Dall’Ara.
Władze klubu nie planują jednak łatwej sprzedaży. Bologna chce zatrzymać piłkarza, chyba że zawodnik złoży prośbę o transfer. To daje Włochom mocną pozycję w rozmowach, zwłaszcza że kontrakt Rowe’a obowiązuje jeszcze przez trzy lata.
Chelsea może zaproponować 38 milionów euro
Chelsea należy do klubów najmocniej zainteresowanych skrzydłowym. Według włoskich mediów w Londynie rozważana jest oferta wynosząca 38 milionów euro. Taka kwota mogłaby przynajmniej zmusić Bolognę do poważnej analizy sytuacji.
„The Blues” muszą jednak działać ostrożnie. Po kosztownych oknach transferowych każdy kolejny ruch wymaga dokładnych kalkulacji, tym bardziej że klub nie ma pewnego miejsca w następnej edycji Ligi Mistrzów.
Galatasaray naciska, Manchester United obserwuje
Rowe znajduje się także na radarze innych klubów. Najaktywniej o jego względy zabiega Galatasaray, które może próbować wykorzystać ewentualne wahanie Chelsea.
Z dalszej perspektywy sytuację śledzi Manchester United. Na Old Trafford nowy skrzydłowy nie jest jednak najpilniejszą potrzebą, dlatego trudno uznać ten kierunek za najbardziej zaawansowany.
Czy Rowe wybierze transfer bez Ligi Mistrzów?
W przypadku Chelsea problemem może być nie tylko cena. Kadra londyńskiego klubu jest już mocno obsadzona na skrzydłach. Miejsce dla Rowe’a mogłoby się pojawić dopiero po decyzjach dotyczących Alejandro Garnacho lub Jamie’ego Gittensa, którzy nie spełniają oczekiwań.
Nie wiadomo też, czy piłkarz będzie chciał dołączyć do klubu bez gwarancji gry w Lidze Mistrzów. To właśnie występy w tych rozgrywkach są jednym z jego celów, a obecnie nie zapewniają mu ich ani Bologna, ani Chelsea.
Liczby Rowe’a przyciągają rynek
W obecnym sezonie Rowe rozegrał 41 spotkań, zdobył siedem bramek i zanotował cztery asysty. To wystarczyło, by wokół wychowanka Norwich City zrobiło się głośno.
Bologna ma przed sobą trudne lato. Może zarobić na skrzydłowym ponad dwa razy więcej, niż sama za niego zapłaciła, ale sprzedaż jednej z najjaśniejszych postaci drużyny byłaby sportowo bolesna.