Kacper Potulski ma dopiero 18 lat, ale już stał się jednym z najciekawszych polskich nazwisk na rynku transferowym. Borussia Dortmund miała złożyć za niego ofertę wartą 20 milionów euro, jednak Mainz nie zamierza sprzedawać obrońcy przy pierwszej dużej propozycji. W Moguncji liczą, że jego wartość może wzrosnąć jeszcze bardziej.
Kacper Potulski przyciąga uwagę po sezonie w Mainz
Kacper Potulski w ostatnich miesiącach wykonał ogromny krok w karierze. Przebił się do pierwszego zespołu Mainz i zaczął regularnie zbierać doświadczenie na poziomie Bundesligi oraz europejskich pucharów. W zakończonym sezonie rozegrał 15 meczów w lidze niemieckiej i osiem w Lidze Konferencji, co jak na 18-letniego środkowego obrońcę jest bardzo mocnym sygnałem.
Najgłośniejszym momentem jego sezonu była bramka zdobyta w Monachium przeciwko Bayernowi. Takie występy sprawiają, że zawodnik szybciej wychodzi poza grono lokalnych obserwatorów i trafia na listy większych klubów. Potulski regularnie dostaje dobre oceny, a dodatkowym potwierdzeniem jego rozwoju było powołanie od Jana Urbana na mecze towarzyskie reprezentacji Polski z Ukrainą i Nigerią.
Borussia Dortmund złożyła ofertę za Potulskiego
Według informacji Marka Wawrzynowskiego z Przeglądu Sportowego Onet Borussia Dortmund zaproponowała za Potulskiego 20 milionów euro. To kwota, która w przypadku nastoletniego obrońcy robi wrażenie, ale nie wystarczyła, by przekonać Mainz. Klub z Moguncji miał odrzucić propozycję, ponieważ oczekuje znacznie wyższej sumy.
Stanowisko Mainz jest zrozumiałe, jeśli spojrzeć na sytuację kontraktową zawodnika. Potulski ma umowę ważną do 2028 roku, więc klub nie musi spieszyć się ze sprzedażą. Długość kontraktu daje Mainz komfort i pozwala twardo negocjować. Jeśli Polak utrzyma rozwój, jego cena może wzrosnąć, zwłaszcza że młodzi środkowi obrońcy z doświadczeniem w Bundeslidze są na rynku wyjątkowo cenieni.
Dlaczego Borussia Dortmund szuka obrońcy?
Borussia Dortmund zakończyła sezon jako wicemistrz Niemiec, ale w defensywie klubu zapowiadają się zmiany. Z zespołem pożegnał się Niklas Süle, który przeszedł na emeryturę, a do BVB trafił już Joane Gadou z Salzburga za 19,5 miliona euro. To pokazuje, że w Dortmundzie trwa przebudowa środka obrony i klub szuka zawodników, którzy mogą stanowić o jego sile w kolejnych latach.
Potulski pasuje do takiego profilu. Jest młody, ma już kontakt z wymagającą ligą, a jednocześnie posiada duży margines rozwoju. Borussia od lat chętnie inwestuje w piłkarzy, których można wprowadzić na wyższy poziom i z czasem uczynić ważnymi postaciami zespołu. Oferta za Polaka nie wygląda więc jak przypadkowe zapytanie, lecz element większego planu budowania nowej defensywy.
Mainz gra o większe pieniądze
Odrzucenie 20 milionów euro za 18-latka zawsze wiąże się z ryzykiem, ale Mainz najwyraźniej uważa, że Potulski może być wart dużo więcej. Klub zakończył sezon na dziesiątym miejscu w Bundeslidze i nie znajduje się pod presją, która wymuszałaby natychmiastową sprzedaż jednego z największych talentów. Jeżeli obrońca będzie dalej grał regularnie, kolejne oferty mogą być jeszcze wyższe.
Dla Potulskiego najważniejszy będzie wybór ścieżki rozwoju. Transfer do Borussii Dortmund oznaczałby wejście do większego klubu i walkę o miejsce w zespole z wyższymi ambicjami. Pozostanie w Mainz daje natomiast stabilność, minuty i środowisko, w którym już zdołał się przebić. Na razie to klub z Moguncji rozdaje karty, a pierwsza duża oferta za Polaka okazała się niewystarczająca.