Cristian Chivu zostanie w Interze Mediolan na dłużej. Rumun przejął drużynę po Simone Inzaghim i w krótkim czasie udowodnił, że potrafi utrzymać klub na mistrzowskim poziomie. Teraz władze „Nerazzurrich” szykują dla niego nową umowę, a po sezonie zakończonym tytułem szkoleniowiec może jeszcze dołożyć do dorobku Puchar Włoch.
Cristian Chivu zostanie w Interze Mediolan
Cristian Chivu objął Inter Mediolan w czerwcu ubiegłego roku. Przyszedł w trudnym momencie, bo zastąpił Simone Inzaghiego, który zdecydował się na przenosiny do Al-Hilal. Dla „Nerazzurrich” była to ważna zmiana, ponieważ od następcy oczekiwano natychmiastowej stabilizacji i utrzymania wysokich standardów sportowych. Rumun szybko pokazał, że nie potrzebuje długiego okresu ochronnego.
Pod jego wodzą Inter zdominował krajowe rozgrywki i zapewnił sobie mistrzostwo na trzy kolejki przed końcem sezonu. To wynik, który znacząco wzmocnił pozycję Chivu w klubie. Włoskie media podają, że po finale Coppa Italia szkoleniowiec podpisze nowy kontrakt obowiązujący do 2028 roku. Razem z dłuższą umową ma przyjść podwyżka. Pensja trenera wzrośnie z 2,1 miliona euro do 3 milionów euro netto rocznie.
Inter może zakończyć sezon dubletem
Nowe porozumienie ma być nagrodą za pracę wykonaną w pierwszym sezonie. Chivu nie tylko utrzymał Inter na szczycie Serie A, lecz także dał drużynie szansę na zdobycie drugiego trofeum. 13 maja mediolańczycy zmierzą się z Lazio w finale Pucharu Włoch. Jeśli wygrają, zakończą rozgrywki z dubletem i jeszcze mocniej potwierdzą dominację na krajowym podwórku.
Co ciekawe, Inter zagra z Lazio także wcześniej, bo w najbliższą sobotę w lidze. Spotkanie na Stadio Olimpico rozpocznie się o godzinie 18:00. Dla mistrzów Włoch będzie to okazja do podtrzymania rytmu przed finałem, a dla Chivu kolejny sprawdzian zarządzania zespołem, który ma już tytuł, ale wciąż nie zakończył walki o trofea.
Podwyżka pokazuje zaufanie władz Interu
Decyzja o przedłużeniu kontraktu do 2028 roku pokazuje, że Inter widzi w Chivu trenera na lata. Klub mógł potraktować jego pracę ostrożnie, bo zastąpienie Inzaghiego wiązało się z ryzykiem. Zamiast tego Rumun bardzo szybko zbudował mocną pozycję i przekonał działaczy, że warto oprzeć na nim następny etap projektu.
Dla Chivu to także ważny sygnał w karierze trenerskiej. Pracował wcześniej jako piłkarz Interu, zna środowisko klubu i rozumie presję związaną z Giuseppe Meazza. Teraz nie jest już tylko byłym zawodnikiem, który dostał dużą szansę. Stał się szkoleniowcem, który zdobył mistrzostwo i może dołożyć do niego Puchar Włoch. W takich okolicznościach nowy kontrakt nie wygląda jak gest zaufania na wyrost, lecz jak logiczna konsekwencja wyników.