Czwartkowy poranek przyniósł doniesienia, które mogą odbić się szerokim echem w świecie Formuły 1. Według medialnych informacji Gianpiero Lambiase ma po sezonie 2027 zakończyć pracę w Red Bull Racing i przenieść się do McLarena. Jeśli ten scenariusz się potwierdzi, Max Verstappen straci człowieka, z którym przez lata tworzył jeden z najważniejszych duetów na polach startowych królowej motorsportu.
Wieści napływające z Holandii wywołały duże poruszenie, bo Lambiase od dawna uchodzi za jedną z kluczowych postaci w otoczeniu Verstappena. Jako inżynier wyścigowy odpowiada nie tylko za komunikację z kierowcą podczas zawodów, ale też za strategiczne wsparcie w najbardziej nerwowych momentach weekendu Grand Prix. Właśnie dlatego jego ewentualne odejście byłoby czymś znacznie większym niż zwykłą zmianą personalną.
Lambiase coraz bliżej McLarena. To może być głośny transfer w Formule 1
Według najnowszych doniesień to właśnie McLaren miał okazać się najskuteczniejszy w walce o pozyskanie cenionego specjalisty. Zainteresowanie jego usługami miały wykazywać również inne zespoły, w tym Aston Martin i Williams, jednak to ekipa z Woking miała przedstawić najatrakcyjniejszą ofertę. W grę mają wchodzić bardzo wysokie zarobki, liczone w milionach dolarów za sezon.
Taki ruch byłby dla McLarena kolejnym sygnałem, że zespół chce jeszcze mocniej wzmocnić swoje zaplecze techniczne i operacyjne. Lambiase nie jest przecież anonimowym pracownikiem padoku, lecz jednym z najbardziej rozpoznawalnych inżynierów wyścigowych w stawce. Jego doświadczenie, spokój pod presją i umiejętność współpracy z kierowcą klasy mistrzowskiej sprawiają, że byłby ogromnym wzmocnieniem dla każdej czołowej ekipy.
McLaren buduje mocniejsze struktury. Możliwe większe zmiany w zespole
W tle tych informacji pojawiają się również spekulacje dotyczące kierownictwa McLarena. W mediach przewija się scenariusz, według którego układ sił w ekipie z Woking może w kolejnych latach ulec zmianie. Takie doniesienia dodatkowo podgrzewają temat, bo sprowadzenie Lambiase mogłoby być elementem szerszego planu przebudowy lub zabezpieczenia ważnych stanowisk w strukturze zespołu.
Warto też zauważyć, że nie byłby to pierwszy tak znaczący transfer z Red Bulla do McLarena. Już wcześniej do brytyjskiej stajni trafił Rob Marshall, obejmując rolę głównego projektanta. Z kolei Will Courtenay zasilił zespół jako dyrektor sportowy po wielu latach pracy w ekipie z Milton Keynes. Jeśli Lambiase rzeczywiście dołączy do tej grupy, McLaren po raz kolejny sięgnie po człowieka doskonale znającego realia funkcjonowania mistrzowskiej organizacji.
Co odejście Lambiase oznacza dla Verstappena i Red Bulla?
Z perspektywy Red Bulla najważniejsze pytanie dotyczy jednak nie samego transferu, lecz jego skutków. Lambiase współpracuje z Verstappenem od 2016 roku, a przez ten czas ich relacja przerodziła się w coś więcej niż standardowy układ kierowca–inżynier. Wspólnie przechodzili przez momenty triumfu, kryzysy, trudne decyzje strategiczne i walkę o tytuły mistrzowskie. Taka więź w Formule 1 ma ogromną wartość, bo opiera się na zaufaniu budowanym przez lata.
Utrata tak ważnej postaci mogłaby być dla Verstappena odczuwalna nie tylko podczas samych wyścigów, ale również w codziennej pracy zespołu. W realiach współczesnej F1 detale mają kolosalne znaczenie, a dobra współpraca na linii kierowca–pit wall często przesądza o wyniku. Dlatego odejście Lambiase naturalnie rodzi pytania o to, jak taki ruch wpłynąłby na komfort pracy mistrza świata i jego dalsze spojrzenie na przyszłość w Red Bullu.
Red Bull Racing traci kolejne filary mistrzowskiej ery
Cała sprawa wpisuje się zresztą w szerszy obraz zmian, które od miesięcy dotykają Red Bull Racing. Zespół, który przez lata uchodził za wzór stabilności i skuteczności, stopniowo traci ludzi będących fundamentem jego największych sukcesów. To proces, który trudno uznać za przypadkowy, bo dotyczy kolejnych ważnych nazwisk z różnych pionów organizacji.
W ostatnim czasie z ekipą pożegnali się lub mają się pożegnać między innymi:
- Christian Horner, który po dwóch dekadach przestał pełnić funkcję szefa zespołu
- Adrian Newey, wieloletni dyrektor techniczny, który wybrał pracę dla Astona Martina
- Jonathan Wheatley, związany następnie z projektem Audi
- Helmut Marko, którego misja w roli doradcy Red Bulla ds. motorsportu dobiegła końca po sezonie 2025
Jeżeli do tego grona dołączy także Gianpiero Lambiase, skala zmian w Red Bullu stanie się jeszcze bardziej widoczna. W takim układzie sprawa nie będzie już dotyczyła jedynie jednego transferu, lecz kolejnego rozdziału w stopniowym rozmontowywaniu zespołu, który jeszcze niedawno dominował w Formule 1 i wyznaczał standardy całej stawce.