Juventus szuka nowego napastnika po odejściu Dušana Vlahovicia, ale pierwsze pomysły okazały się trudne do zrealizowania. Randal Kolo Muani może być zbyt kosztowny, dlatego klub z Turynu zaczął analizować tańsze rozwiązania. Jednym z głównych kandydatów został Joshua Zirkzee z Manchesteru United.
Ostatnie sezony były dla Juventusu dalekie od oczekiwań. Klub nie zdobył mistrzostwa Włoch od 2020 roku, a do problemów sportowych doszła również niełatwa sytuacja finansowa. Brak awansu do Ligi Mistrzów dodatkowo ograniczył możliwości działaczy.
Mimo tego w Turynie panuje przekonanie, że powrót do ścisłej czołówki Serie A nie wymaga rewolucji. Władze chcą przede wszystkim wzmocnić najbardziej problematyczne pozycje i zbudować zespół zdolny do skuteczniejszej walki z krajowymi rywalami.
Juventus potrzebuje nowego napastnika
Największe braki dotyczą obecnie ofensywy. Wygaśnięcie kontraktu Vlahovicia pozbawiło drużynę zawodnika, który przez kilka sezonów pozostawał jednym z najważniejszych punktów ataku.
Jonathan David nie gwarantuje odpowiedniej regularności pod bramką rywali, natomiast Arkadiusz Milik od dłuższego czasu zmaga się z problemami zdrowotnymi. Juventus potrzebuje więc piłkarza, który będzie dostępny przez większość sezonu i zapewni odpowiednią jakość w polu karnym.
Jedną z rozważanych opcji był Kolo Muani. Jego sprowadzenie wiązałoby się jednak z bardzo dużym wydatkiem, na który turyński klub może nie być obecnie gotowy.
Joshua Zirkzee na liście życzeń Juventusu
Alternatywą dla Francuza został Joshua Zirkzee. Holender trafił do Manchesteru United w 2024 roku za 42,5 miliona euro, ale dotychczas nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań.
Angielski klub liczył na jego kreatywność, mobilność i umiejętność łączenia gry między liniami. W praktyce napastnik zbyt rzadko wpływał na wyniki zespołu i nie zdołał wywalczyć sobie niepodważalnej pozycji.
W poprzednim sezonie rozegrał 26 spotkań, w których zdobył dwa gole i zanotował jedną asystę. Takie liczby trudno uznać za satysfakcjonujące, zwłaszcza biorąc pod uwagę kwotę wydaną na jego transfer.
Powrót do Serie A może pomóc Holendrowi
Zirkzee zna włoskie rozgrywki z wcześniejszego etapu kariery, dlatego Juventus może postrzegać go jako zawodnika, który nie potrzebowałby długiej adaptacji. Jego styl gry wcześniej lepiej sprawdzał się właśnie w Serie A niż w Premier League.
Holender nie jest klasycznym napastnikiem ograniczającym się wyłącznie do wykańczania akcji. Często cofa się po piłkę, pomaga w rozegraniu i tworzy przestrzeń partnerom. Takie cechy mogłyby zwiększyć elastyczność ofensywy Juventusu.
Kluczowa pozostanie jednak cena. Zirkzee powinien kosztować mniej niż Kolo Muani, ale Manchester United może nie chcieć sprzedawać go znacząco poniżej kwoty zainwestowanej dwa lata wcześniej.
Juventus nie rozpoczął jeszcze negocjacji
Na obecnym etapie turyńczycy jedynie analizują możliwość złożenia oferty. Nie doszło jeszcze do zaawansowanych rozmów ani z Manchesterem United, ani z przedstawicielami zawodnika.
Juventus daje sobie czas na ocenę dostępnych wariantów. Klub musi znaleźć napastnika, który podniesie poziom sportowy zespołu, ale jednocześnie nie doprowadzi do dalszego pogorszenia sytuacji finansowej.
Zirkzee może okazać się rozwiązaniem bardziej realistycznym niż Kolo Muani. Wiele będzie jednak zależało od stanowiska Manchesteru United oraz warunków, na jakich Anglicy byliby gotowi rozstać się z 25-letnim Holendrem.