Widzew Łódź może nie tylko sprowadzić Łukasza Masłowskiego, ale też wyraźnie przebudować pion sportowy. Na Piłsudskiego ma trafić Piotr Kosiorowski, który przez ponad pięć lat był związany z Polonią Warszawa. Jego odejście z Konwiktorskiej zbiegło się z porażką „Czarnych Koszul” w barażach i wywołało wśród kibiców sporo niepokoju o dalszy kierunek klubu.
Widzew Łódź wzmacnia pion sportowy
Widzew Łódź pracuje nad zmianami w strukturach odpowiedzialnych za sport. Posada dyrektora sportowego ma zostać powierzona Łukaszowi Masłowskiemu, ale to prawdopodobnie nie będzie jedyny ruch przy Piłsudskiego. Do klubu może dołączyć również Piotr Kosiorowski, który ma objąć funkcję szefa działu skautingu.
Taki scenariusz oznaczałby wzmocnienie zaplecza organizacyjnego przed kolejnym sezonem. Widzew najwyraźniej chce uporządkować proces wyszukiwania zawodników i budowy kadry, a powrót osób znających klub od środka mógłby ułatwić wdrażanie nowych rozwiązań. Masłowski i Kosiorowski mieli już okazję współpracować w Łodzi, więc ich ponowne spotkanie nie byłoby przypadkowe.
Piotr Kosiorowski pożegnał się z Polonią Warszawa
Kosiorowski przez ponad pięć lat pracował przy Konwiktorskiej. Po porażce Polonii Warszawa z Wieczystą Kraków w półfinale baraży o Ekstraklasę przekazał, że jego czas w klubie dobiegł końca. Zrobił to w oszczędny, symboliczny sposób, publikując pożegnalny wpis i zdjęcie stadionu w czarno-białych barwach.
Dla kibiców „Czarnych Koszul” była to bolesna informacja, zwłaszcza że przyszła zaraz po sportowym rozczarowaniu. Polonia przegrała z Wieczystą 2:3 i musi odłożyć marzenia o awansie. Odejście osoby ważnej dla pionu sportowego dodatkowo wzmocniło pytania o to, jak będzie wyglądał projekt w kolejnych miesiącach.
Polonia Warszawa może zmienić strategię
Po nieudanej walce o Ekstraklasę w Polonii ma dojść do zmiany podejścia. Klub ma kierować się modelem opartym w większym stopniu na wychowankach i bardziej ostrożnym wydawaniu pieniędzy na transfery. Taka droga przypomina rozwiązania stosowane przez Stal Rzeszów, gdzie mocniej akcentowano rozwój młodych zawodników.
Zmiana strategii może oznaczać mniejsze budżety na wzmocnienia i większą cierpliwość wobec piłkarzy z własnego zaplecza. Dla części kibiców brzmi to rozsądnie, ale po przegranych barażach i odejściu Kosiorowskiego nie brakuje obaw, czy Polonia będzie w stanie szybko wrócić do walki o najwyższe cele.
Podwójny powrót na Piłsudskiego?
Jeżeli Kosiorowski rzeczywiście dołączy do Widzewa, a Masłowski obejmie funkcję dyrektora sportowego, przy Piłsudskiego dojdzie do podwójnego powrotu. Obaj znają łódzki klub i specyfikę pracy w jego otoczeniu, co może być ważne przy odbudowie zaufania do decyzji sportowych.
Dla Widzewa taki ruch miałby znaczenie nie tylko personalne, lecz także organizacyjne. Klub potrzebuje sprawnego pionu, który będzie potrafił łączyć bieżące potrzeby pierwszej drużyny z długofalowym planem rozwoju. Duet Masłowski – Kosiorowski mógłby stać się jednym z fundamentów tej koncepcji.
Kibice czekają na oficjalne decyzje
Na razie najważniejsze informacje dotyczące przyszłości Kosiorowskiego pozostają w sferze doniesień, ale kierunek wydaje się wyraźny. Widzew szykuje zmiany, które mogą wpłynąć na letnie transfery i sposób zarządzania kadrą. Dla łódzkiego klubu to moment, w którym decyzje gabinetowe będą równie ważne jak późniejsze ruchy na boisku.
Polonia natomiast musi odpowiedzieć na pytanie, jak zareaguje po stracie barażowej szansy i odejściu jednej z osób odpowiedzialnych za sprawy sportowe. W Warszawie kończy się pewien etap, a w Łodzi może rozpocząć się nowy projekt z ludźmi, którzy dobrze znają realia pracy przy Piłsudskiego.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY