ŁKS Łódź wciąż walczy o awans do Ekstraklasy, ale klub nie czeka na ostateczne rozstrzygnięcia i już buduje kadrę na kolejny sezon. Po zapowiedzianym odejściu Aleksandra Bobka między słupkami powstanie wakat, a wypełnić ma go Damian Węglarz z Arki Gdynia.
ŁKS Łódź planuje ruchy przed końcem sezonu
ŁKS nadal nie wie, w której lidze zagra w następnych rozgrywkach. Przed ostatnią kolejką pierwszej ligi drużyna wciąż ma szansę na udział w barażach o Ekstraklasę, ale musi utrzymać miejsce w czołowej szóstce. Mimo tej niepewności przy al. Unii już pracują nad wzmocnieniami.
To rozsądne podejście, bo niezależnie od poziomu rozgrywkowego kadra będzie wymagała zmian. Jedną z najważniejszych pozycji jest bramka. Po sezonie z ŁKS-em pożegna się Aleksander Bobek, wychowanek klubu i dotychczasowa „jedynka”, którego kontrakt wygasa 30 czerwca i nie zostanie przedłużony.
Damian Węglarz ma zastąpić Bobka
Do ŁKS-u ma trafić Damian Węglarz. 30-letni bramkarz będzie dostępny na zasadzie wolnego transferu, ponieważ jego umowa z Arką Gdynia nie zostanie prolongowana. Dla łodzian to okazja, by bez kwoty odstępnego pozyskać golkipera z dużym doświadczeniem.
Węglarz w tym sezonie wystąpił w 27 spotkaniach i sześć razy zachował czyste konto. Do Arki dołączył w 2024 roku, a wcześniej był związany między innymi z Chrobrym Głogów i Wisłą Płock. To zawodnik dobrze znający polskie realia, co może być ważne dla ŁKS-u w sezonie pełnym presji.
Bobek odejdzie po latach w klubie
Zmiana w bramce będzie miała także wymiar emocjonalny. Bobek przeszedł przez klubową akademię, zagrał w pierwszej drużynie sto meczów i przez długi czas uchodził za jednego z najciekawszych młodych bramkarzy w Polsce. W obecnym sezonie wystąpił 25 razy i ośmiokrotnie zachował czyste konto.
Mimo tego klub zdecydował się nie przedłużać umowy. Odejście wychowanka oznacza koniec ważnego etapu, ale też otwiera miejsce dla bardziej doświadczonego golkipera. Węglarz ma dać stabilność i gotowość do natychmiastowej rywalizacji o skład.
Doświadczenie zamiast kolejnego projektu
Transfer Węglarza pokazuje, że ŁKS nie szuka wyłącznie młodego następcy z potencjałem, lecz bramkarza, który od razu może wejść do zespołu. To szczególnie istotne, jeśli łodzianie awansują do Ekstraklasy. Tam margines błędu jest mniejszy, a stabilna obsada bramki często decyduje o punktach.
Jeżeli ŁKS zostanie w pierwszej lidze, doświadczenie Węglarza również może być bardzo cenne. Walka o awans wymaga odporności psychicznej, regularności i umiejętności gry pod presją. 30-latek ma profil zawodnika, który powinien poradzić sobie w obu scenariuszach.
Najpierw mecz z Górnikiem Łęczna
Zanim klub oficjalnie zamknie pierwsze ruchy kadrowe, drużynę czeka najważniejsze spotkanie końcówki sezonu. ŁKS zagra 24 maja z Górnikiem Łęczna i będzie bronił miejsca w strefie barażowej. Wynik tego meczu może wpłynąć nie tylko na sportową przyszłość klubu, ale także na skalę letniej przebudowy.
Węglarz ma być jednym z pierwszych elementów nowego planu. ŁKS chce działać szybko, bo po odejściu Bobka nie może pozwolić sobie na długą niepewność w bramce. Jeśli transfer zostanie dopięty, łodzianie zyskają doświadczonego golkipera jeszcze przed rozpoczęciem kluczowych przygotowań do kolejnego sezonu.