Wisła Kraków nie zamierza odpuszczać walki o rozegranie meczu ze Śląskiem Wrocław. Jarosław Królewski zapowiedział dalsze działania, a Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN ma zająć się sprawą już w środę. Coraz mocniej przebija się scenariusz, w którym zamiast walkowera kibice zobaczą zaległe spotkanie na boisku.
Wisła Kraków czeka na decyzję PZPN
Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN zbierze się w środę 13 maja, by rozpatrzyć sprawę walkowera z meczu Śląska Wrocław z Wisłą Kraków. Temat od tygodni budzi emocje, a krakowski klub konsekwentnie przekonuje, że rywalizacja powinna zostać rozstrzygnięta sportowo.
Jarosław Królewski podkreślił, że Wisła nie zamierza zostawić sprawy bez reakcji. Prezes krakowskiego klubu tłumaczył, że do momentu wywalczenia matematycznego awansu chciał wyciszyć temat, ale w tle cały czas trwały działania prawne i formalne.
Królewski chce meczu, nie decyzji przy biurku
Szef Wisły zaznaczył, że klub składa pisma, wnioski i prowadzi rozmowy dotyczące walkowera. Teraz, gdy Biała Gwiazda osiągnęła swój cel sportowy, może mocniej skupić się na obronie swojego stanowiska.
Królewski przekonuje, że spotkanie ze Śląskiem powinno odbyć się na murawie. Jego zdaniem to rozwiązanie byłoby uczciwe wobec drużyn walczących o awans i zgodne z duchem sportowej rywalizacji.
Czy Śląsk Wrocław zagra z Wisłą Kraków?
Według Mikołaja Kruka najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada nakaz rozegrania meczu Śląska z Wisłą. Taką opinię przedstawił na kanale Meczyki.pl.
Ostateczna decyzja należy jednak do Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN. Jeżeli komisja przychyli się do stanowiska Wisły, sprawa walkowera zostanie odwrócona, a oba zespoły będą musiały rozstrzygnąć spór na boisku.
Decyzja może mieć znaczenie nie tylko dla Wisły
Sprawa jest istotna nie tylko dla krakowskiego klubu. Wynik zaległego meczu może wpływać na układ tabeli i sytuację drużyn walczących o awans. Dlatego Wisła argumentuje, że rozstrzygnięcie powinno zapaść w normalnym spotkaniu, a nie poprzez decyzję administracyjną.
Najbliższa środa może więc przynieść ważny zwrot. Jeżeli komisja nakaże rozegranie meczu, jeden z najgłośniejszych sporów sezonu wróci tam, gdzie zdaniem Wisły powinien być od początku — na boisko.