Antoñín może wzbudzać zainteresowanie klubów z Hiszpanii, ale jego odejście z Korony Kielce nie wydaje się proste. Zawodnik ma długi kontrakt, a ewentualny transfer byłby kosztowny dla zespołów, które obserwują jego sytuację. Wśród zainteresowanych wymienia się Hérculesa, Ibizę oraz Huescę.
Antoñín na radarze klubów z Hiszpanii
Antoñín trafił do Korony Kielce w poprzednim roku z Gimnàsticu de Tarragona. Od tamtej pory rozegrał 29 spotkań w Ekstraklasie, w których zdobył trzy bramki i zanotował jedną asystę. Dołożył także dwa występy w Pucharze Polski.
Hiszpański zawodnik może występować jako napastnik lub ofensywny pomocnik. Taka uniwersalność sprawia, że pozostaje interesującą opcją dla klubów szukających wzmocnień w ataku.
Hércules, Ibiza i Huesca obserwują sytuację
Najmocniej z Antoñínem łączony jest Hércules, czyli zespół występujący na trzecim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii. W poprzednim sezonie klub zajął dziewiąte miejsce w swojej grupie.
To niejedyny możliwy kierunek. Zainteresowanie piłkarzem Korony mają wykazywać także Ibiza oraz Huesca. Ibiza grała w tej samej grupie co Hércules i zakończyła sezon na 12. pozycji. Huesca spadła z drugiej ligi, więc również będzie rywalizować na trzecim szczeblu.
Długi kontrakt utrudnia transfer
Antoñín ma umowę z Koroną ważną do 30 czerwca 2028 roku. To stawia kielecki klub w komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Jeśli któryś z hiszpańskich zespołów będzie chciał sprowadzić zawodnika, musi liczyć się z koniecznością zapłacenia kwoty odstępnego.
Na ten moment transfer nie wydaje się bliski. Hiszpańskie kluby mogą interesować się piłkarzem, ale ewentualna transakcja byłaby dla nich dużym wydatkiem. Korona nie musi spieszyć się z decyzją, bo ma zawodnika zabezpieczonego długoterminowym kontraktem.
Korona może spokojnie czekać na rozwój wydarzeń
Dla Antoñína powrót do Hiszpanii mógłby być naturalnym kierunkiem, ale wszystko zależy od konkretnych ofert. Samo zainteresowanie nie wystarczy, szczególnie przy obecnej sytuacji kontraktowej.
Korona Kielce może obserwować rozwój wydarzeń bez presji. Jeśli pojawi się atrakcyjna propozycja, klub będzie miał mocną pozycję w rozmowach. Jeśli nie, zawodnik pozostanie częścią kadry i nadal będzie rywalizował o miejsce w ofensywie kieleckiej drużyny.