Gala FAME 28: Armagedon jeszcze się nie rozpoczęła, a już wywołała największe emocje tej jesieni. Powodem jest zagadkowe zniknięcie Natana Marconia, który miał zmierzyć się z Pawłem Jóźwiakiem. Zawodnik nie pojawił się na żadnym z obowiązkowych punktów medialnych, a federacja potwierdziła, że od wielu godzin nie ma z nim absolutnie żadnego kontaktu.
Marcoń znika przed galą. Brak kontaktu od kilkunastu godzin
22-latek, znany jako „Kraken”, nie pojawił się ani na oficjalnym media day, ani na piątkowej ceremonii ważenia. To jeszcze nie koniec – zabrakło go również na technicznym ważeniu przeprowadzanym w piątkowy poranek. Według informacji z federacji oznacza to poważne naruszenie obowiązków kontraktowych.
FAME wyznaczyło zawodnikowi czas do godziny 9:00 w sobotę, aby wyjaśnił nieobecność lub choćby skontaktował się z organizacją. Termin minął, a Marcoń nadal milczy. Federacja potwierdziła, że sytuacja jest wyjątkowo poważna:
Organizacja poinformowała, że walka z Pawłem Jóźwiakiem jest odwołana, chyba że Marcoń pojawi się w sobotę w ATM Studio. W takim przypadku federacja natychmiast zorganizuje pojedynek.
Atmosfera była napięta od tygodni. Teraz wszystko runęło
Starcie Marconia z Jóźwiakiem było jednym z najbardziej wyczekiwanych pojedynków gali. Po emocjonalnym programie Face2Face, w którym obaj wojownicy wymieniali ostre słowa i doszło do incydentu z rozbiciem telefonu, apetyt kibiców na to zestawienie tylko wzrósł. Tym większy szok wywołała informacja o całkowitym zniknięciu młodego freakfightera.
W przestrzeni internetowej pojawiają się różne domysły, jednak żaden z nich nie został potwierdzony ani przez FAME, ani przez osoby z otoczenia zawodnika. Jak podkreślają przedstawiciele federacji – sytuacja jest dynamiczna i wymaga natychmiastowych wyjaśnień.
Walka z Jóźwiakiem pod dużym znakiem zapytania
Pojedynek miał się odbyć w formule boksu w małych rękawicach, zakontraktowanym na trzy rundy. Teraz jednak jego przyszłość pozostaje niejasna. Jeśli Marcoń nie pojawi się przed startem gali – zestawienie definitywnie upadnie. Federacja próbowała przedłużyć zawodnikowi czas na dopełnienie formalności, lecz nie otrzymała żadnej odpowiedzi. Brak kontaktu sprawił, że organizacja nie widzi obecnie możliwości utrzymania walki w karcie.
Wszystko wskazuje na to, że rozwiązanie tego zamieszania poznamy dopiero bezpośrednio przed rozpoczęciem wydarzenia. Organizatorzy czekają na ewentualne pojawienie się Marconia w studiu Polsatu, lecz nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy „Kraken” faktycznie się tam pojawi. Na ten moment pozostaje czekać na oficjalny komunikat federacji.